Facebook Google+ Twitter

Ryder Cup - turniej, w którym się nie zarabia

W tegorocznej rywalizacji to golfiści ze Stanów Zjednoczonych będą gościć przybyszów z Europy. Zainaugurowany w 1927 roku turniej przyciąga czołowych zawodników świata, mimo że żaden z nich nie zarobi za swój udział ani centa.

http://commons.wikimedia.org / Fot. Lotus HeadZapewne założyciel turnieju - Samuel Ryder nie spodziewał się, że w przyszłości (która jak dziś wiemy pieniądzem została napisana) rozgrywki sygnowane jego nazwiskiem pozostaną "nieskalane mamoną". Do dzisiaj w Ryder Cup ważna jest tylko gra o honor i sławę - zera na koncie liczy się gdzie indziej. Gdy przypomni się tylko jak niełatwo było w ogóle turniej stworzyć, nabiera się pewności co do słuszności takiego traktowania rozgrywek. Zorganizowany w 1926 roku mecz towarzyski pomiędzy zawodowcami z USA i Wlk. Brytanii był tylko przedsmakiem wielkiej sportowej historii, która rozpoczęła się rok później. Podróż Anglików za ocean, jak i nagrodę główną meczu, ufundował sam Johnnie Walker. Wszystko na nic. Inwestycja nie zwróciła się (sponsor stracił 500 funtów), a dodatkowo na nieszczęście Wyspiarzy, pierwszymi triumfatorami na polach Worcester Country Club, zostali Amerykanie.

Od tej pory Ryder Cup rozgrywano raz na dwa lata, a gospodarz zawodów był co turniej zmieniany. Jeszcze do wybuchu II wojny światowej rywalizacja była dość wyrównana, ale w latach 1947-77 Brytyjczycy zdołali wygrać jedynie raz (1957). Hegemonia rywali zza Atlantyku zmusiła Anglików najpierw do poszerzenia ekipy o Irlandczyków, aż w końcu do boju zaprzęgnięto najlepszych na Starym Kontynencie. I choć jeszcze do 1983 golfiści USA nie zostali pokonani, to dwa lata później trend znacząco się zmienił. Do sukcesów Europy (7 zwycięstw w ostatnich 11 edycjach) przyczyniła się nie tylko wspaniała generacja Hiszpanów (Ballesteros, Olazabal, a ostatnio Sergio Garcia), ale także wymuszona przez telewizję zmiana formatu rozgrywek.

Czy media doprowadzą do upadku amerykańskiego golfa?


Gleneagles w Szkocji. Tu Ryder Cup zawita w 2014 roku http://commons.wikimedia.org / Fot. This is golfAby stać się sportem medialnym, golf musiał przejść sporą zmianę. Grany od zawsze na świecie format "na dołki" (match play) zastąpił łatwiejszy w ocenieniu czasu rozgrywki stroke play czyli "gra na uderzenia". Dzisiaj Ryder Cup, który powrócił do tradycyjnych zasad, jest jednym z nielicznych turniejów hołdujących pojedynkom typu match play. Właśnie - pojedynkom. Rywalizacja rozłożona na trzy dni weekendu podzielona jest na trzy "konkurencje": 8 meczów foursomes, 8 meczów fourballs (po cztery mecze każdego typu zarówno w piątek, jak i w sobotę) i kończące rywalizację w niedzielę najzwyklejsze pojedynki singlowe (12 spotkań).

W pierwszej z konkurencji (foursomes) zawodnicy walczą w zespołach po dwóch graczy, którzy tę samą piłeczkę uderzają naprzemiennie. Zwycięzcą jest drużyna, która wygra więcej z 18 dołków (w przypadku odpowiedniej przewagi rywalizacja może zakończyć się wcześniej). Tym samym na konto Europy lub USA powędruje jeden punkt. W przypadku remisu, ekipy solidarnie dzielą się i otrzymują po 1/2 punktu. Rywalizacja w fourballs różni się jedynie tym, że każdy z czterech graczy uderza własną piłeczkę, a na konto teamu zapisywany jest najlepszy wynik na danym dołku. Tym, co każdy fan golfa uwielbia, są jednak wieńczące turniej pojedynki jeden na jednego. W ostatnich trzech edycjach to właśnie rywalizacja singlowa, do której przyzwyczajeni są Europejczycy, przesądzała (2002) o porażce Amerykanów lub ostatecznie dobijała gwóźdź do ich sportowej trumny (2004, 2006).

Wielcy nieobecni


Sergio Garcia to jeden z liderów europejskiej drużyny http://commons.wikimedia.org / Fot. This is golf Skład drużyny do rozgrywek Ryder Cup wybiera kapitan, który nie bierze udziału w grze.
Zawodników amerykańskich selekcjonował Paul Azinger, natomiast Europejczyków dobierał Nick Faldo. Wśród podopiecznych tego drugiego nie ujrzymy jednak Colina Montgomeriego, jednego z najlepszych golfistów naszych czasów. 43-letni Szkot nie znalazł uznania u swojego starszego kolegi, mimo że podczas ośmiu startów w historii zawodów nie przegrał żadnego meczu singlowego. Jego nieobecność nie zmienia jednak faktu, że to golfiści ze Starego Kontynentu będą faworytami imprezy. W czwartym z rzędu triumfie pomóc mają doświadczeni: Paul Casey, Sergio Garcia, ale przede wszystkim mający za sobą świetny sezon, Padraig Harrington.

W odróżnieniu do Europejczyków, którzy swój skład wybierają na podstawie listy rankingowej, Amerykanie kierują się pieniądzem. O wyborze pucharowej dwunastki decyduje kilka rankingów, w których najważniejszym kryterium jest ilość banknotów zarobionych w sezonie. I choć próżno szukać w dwunastce zawodników Tigera Woodsa, to najmocniejszym punktem ekipy, która rywalizować będzie na polach Valhalla Golf Club w Louisville są gwiazdy współczesnego golfa: Phil Mickelson i Jim Furyk. Obaj mają na koncie przynajmniej 5 występów w Ryder Cup, ale największe sukcesy odnosili w cyklu PGA Tour. Mickelson wygrywał aż 34 razy w profesjonalnych zawodach, w tym trzykrotnie zwyciężał w turniejach Wielkiego Szlema. Furyk nigdy nie dorównał swojemu koledze, bo w karierze wygrał tylko jeden znaczący turniej - US Open w 2003 roku, a jego bilans w Ryder Cup też jest do poprawienia (zaledwie 6 zwycięstw w 20 pojedynkach), ale jest znaczącym ogniwem amerykańskiej ekipy.

Lista startowa 37. Ryder Cup


USA: kapitan - Paul Azinger
Zawodnicy: Phil Mickelson, Stewart Cink, Kenny Perry, Jim Furyk, Anthony Kim, Justin Leonard, Ben Curtis, Boo Weekley, Steve Stricker, Hunter Mahan, J.B. Holmes, Chad Campbell

Europa: kapitan - Nick Faldo
Zawodnicy: Padraig Harrington, Sergio Garcia, Lee Westwood, Henrik Stenson, Robert Karlsson, Miguel Angel Jimenez, Graeme McDowell, Justin Rose, Soren Hansen, Olivier Wilson, Ian Poulter, Paul Casey


Fakty i ciekawostki:
Samuel Ryder podczas pierwszego turnieju zapłacił każdemu ze zwycięskiej ekipy po 5 dolarów nagrody

Podczas 36 dotychczasowych edycji Ryder Cup padły jedynie dwa remisy (1969 i 1989)

Jedyne pole golfowe, które czterokrotnie gościło golfistów to Belfry w Wishaw w środkowej Anglii

W 2001 roku rywalizacja nie odbyła się z powodu ataków terrorystycznych w USA

Nick Faldo wystąpił w aż 11 edycjach Ryder Cup. Anglik jest także liderem w ilości zdobytych punktów (25)

W klasyfikacji wszechczasów nadal prowadzą Amerykanie, którzy wygrywali turniej 24 razy

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.