Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52461 miejsce

Rydzyk Imperator - jak tworzyła się potęga

Każda władza deprawuje nawet jeśli odziana jest w zakonny habit. Ksiądz Tadeusz Rydzyk poprzez klasyczne działania socjotechniczne zbudował imperium medialne i finansowe. Oto jak powstała potęga, która jest fenomenem cywilizowanej Europy.

Rydzyk cywil

Dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk podczas sobotniej mszy św. w ramach XV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, 7 bm. Główne uroczystości rozpoczynają się w niedzielę 8 bm. / Fot. PAP/Maciej KurońTadeusz Rydzyk urodził się 3 maja 1945 roku w Olkuszu. Tam też wychował się w ubogiej rodzinie. Mieszkańcy Olkusza znający rodzinę Rydzyków, do których próbowałem dotrzeć, nie chcieli wypowiadać się na temat dzieciństwa i wczesnej młodości Rydzyka. Twierdzili, że nie pamiętają jego osoby lub brak wypowiedzi argumentowali swego rodzaju tajemnicą, jaka otacza obecnego magnata medialnego. Jednak dotarłem do osób, które wyraźnie odnosiły się z dezaprobatą do osoby tego medialnego duchownego twierdząc, że zapomniał o swoich korzeniach oraz, co istotne, o swojej rodzinie.

Po otrzymaniu świadectwa maturalnego Tadeusz Rydzyk wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Tuchowie. Studiował również teologię biblijną w warszawskiej Akademii Teologii Katolickiej.

Rydzyk ksiądz

1 lutego 1971 roku złożył śluby zakonne, 20 czerwca tego samego roku przyjął święcenia kapłańskie. Zaraz po tym skierowany został przez władze zakonne do Torunia. Rozpoczął pracę jako katecheta. Krótko zahaczył o Szczecinek oraz wykonywał prace pomocnicze w kurii krakowskiej, w środowisku duszpasterstwa akademickiego.

W 1986 roku wyjechał do Niemiec. Z uwagi na znaczne utrudnienia w otrzymaniu paszportu, jakim poddawani byli w ówczesnym PRL duchowni, bezproblemowy wyjazd Rydzyka na Zachód stwarza pewne domniemania i niedomówienia. W świetle lektury księdza Isakowicza – Zaleskiego duchowny chcący udać się na stypendium czy staż zagraniczny, musiał deklarować jeśli nie współpracę z aparatem bezpieczeństwa, to przynajmniej przychylność komunistycznej władzy.

Rydzyk pilny uczeń

Po paru miesiącach pobytu w klasztorze zakonu redemptorystów na terenie południowych Niemiec, Rydzyk po prostu zniknął. Zerwał kontakt z polskimi władzami zakonu. Okazało się, że wcześniej otrzymał nakaz powrotu od generała zakonu. Nie uśmiechało mu się wracać do swoich owieczek oraz biednej i targanej niepokojami społecznymi Polski. Zakosztował dobrobytu w parafii Oberstaufen w Bawarii. Tam natknął się na rozgłośnię Radio Maria International w Balderschwang. Rozgłośnia w głównej mierze werbowała swoich słuchaczy
pośród bawarskich środowisk antysemickich pałających ksenofobią, nawoływała do antysemityzmu oraz fundamentalizmu katolickiego. Nierzadko jawnie głosiła tezy nacjonalistyczne. Tam przyszły potentat medialny uczył się technik socjotechnicznych oraz medialnego PR. Tam też zobaczył, jak wielką potęgą polityczną i finansową może być rząd dusz kierowany poprzez głośniki radiowe.

Władze Bawarii stację zamknęły. Po pewnym czasie zmieniła ona swoją nazwę na Radio Horeb, a prawa do nazwy Radio Maria odsprzedano dobremu uczniowi Rydzykowi za bezcen. Jeszcze na terenie Niemiec powstał w jego głowie pomysł utworzenia fundacji Servire Veritati – Instytutu Edukacji Narodowej. Fundacja organizowała wykłady, sympozja, spotkania oraz zajmowała się działalnością wydawniczą. Tak powstał pierwszy człon imperium medialnego.

Rydzyk imperator

W Polsce nastał czas swobody medialnej. Rydzyk wrócił do kraju z pomysłem zaczerpniętym od niemieckich współbraci. W 1991 roku założył w Toruniu Radio Maria. Małą regionalną rozgłośnię utrzymującą się z datków wiernych słuchaczy. Po trzech latach KRRiT przyznała rozgłośni koncesję na nadawanie audycji w całym kraju. To drugie ogniwo imperium. Środowiska ultrakatolickie składające się głównie z osób w wieku powyżej sześćdziesiątego roku życia (to aż 88 proc. słuchaczy ) znalazły w tym sprawnym propagandziście swojego duchowego przywódcę. Wiedzione emocjami łożyły i łożą na rozgłośnię swego guru znaczne środki finansowe. Nierzadko słuchacze przeznaczają na datki większą część swego miesięcznego dochodu z tytułu emerytur czy rent. W ten sposób powstaje imperium nie tylko medialne, ale i finansowe.

Jak rasowy boss podziemnego syndykatu, Rydzyk trzyma się z dala od wszelkich dokumentów finansowych. Nie zatrudnia sztabu księgowych, nie prowadzi pisemnej buchalterii, płaci za wszystko gotówką transportowaną przez siebie i swoich zaufanych sekretarzy w czarnych neseserach.

Wkrótce zaczyna rozumieć, że aby utrzymać się na powierzchni musi zgarnąć wszystko. Inicjuje zatem powstanie skrajnie prawicowej gazety codziennej "Nasz Dziennik". To trzecie ogniwo imperium.
Wiadomo, że największą siłą medialną jest telewizja. Tworzy zatem telewizję Trwam i aby zapewnić lojalną wobec siebie grupę redakcyjną obecnie i w przyszłości zakłada Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej. Sam ogłasza się rektorem uczelni.

Rydzyk polityk

Techniki jakimi posługuje się ten duchowny, zaczerpnięte są z kanonów PR oraz socjotechnik stosowanych od wielu tysięcy lat. Utworzył zwartą, lojalną, zdyscyplinowaną i radykalnie nastawioną grupę nacisku społecznego, jaką nazwał Rodzina Radia Maria. Kim są jej członkowie? To sfrustrowani obywatele naszego kraju w wieku po produkcyjnym, którzy wobec zmian, jakie nastały po roku 1989 pozostali bezradni i zagubieni. Głównie zaawansowany wiek pozostał dla nich przeszkodą w osiągnięciu wyższego statusu społecznego, również braki w wykształceniu, nie załapanie się do zamkniętych grup posiadających stare układy umożliwiające osiągnięcie sukcesu finansowego lub po prostu brak inicjatywy gospodarczej.

Rydzyk poprzez odpowiednie socjotechniki potrafił skupić wokół swojej charyzmatycznej postaci te właśnie środowiska. W tej swego rodzaju enklawie ludzie ci czują się bezpiecznie
a co najważniejsze – jak brzmi stara maksyma – w grupie raźniej. Ci starzy ludzie poczuli również, że są ważni, silni i potrzebni. Organizują manifestacje, pikiety, marsze polityczne, są znaczną siłą elekcyjną, z którą muszą liczyć się najwięksi gracze na scenie politycznej. Elita polityczna łasa na głosy potencjalnych wyborców skłonna jest przyjmować wszelkie połajanki i plugastwa na swój temat wydobywane z ust księdza Rydzyka, mając nadzieję na zwiększenie swojego potencjału wyborczego o głosy wiernych rycerzy Radia Maria. Rydzyk wiedział jak tego dokonać, znalazł wspólnego wroga, zastosował chwyt stary jak świat. Dał iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa. Bezwzględnie zbudował swoją potęgę na emocjach.

W sytuacji, gdy prawica jest skłócona i pełna epitetów pod swoim adresem, gdy jej przywódcy nie zważając na swoje tło polityczne dążą do przejęcia władzy całkowitej, partia Tadeusza Rydzyka jawi się jako najpotężniejsza i najbardziej zdyscyplinowana siła po prawej stronie sceny politycznej. Ale każda władza deprawuje, nawet jeśli jest to władza odziana w zakonny habit.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.01.2008 15:38

sytuacja ojca RYDZYKA podobna do ks. POPIEŁUSZKI - PRZESTRZEGAM !!! Piotrowski Pękala i ich trzeci koleś już nie siedzą !!! co tam chodzi komuchom i nie tylko po głowie kto to wie ? tych co by zaplcili jest dużo i tych co podpisali by się pod zleceniem też....jak długo ojciec RYDZYK będzie chodził po tym świecie wasze marzenia o polsce liberalnej i komunistycznej możecie sobie wsadzić w .....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł przedstawia zdanie autora, nie zas obiektywna prawdę...

"Utworzył zwartą, lojalną, zdyscyplinowaną i radykalnie nastawioną grupę nacisku społecznego, jaką nazwał Rodzina Radia Maria. Kim są jej członkowie? To sfrustrowani obywatele naszego kraju w wieku po produkcyjnym, którzy wobec zmian, jakie nastały po roku 1989 pozostali bezradni i zagubieni. Głównie zaawansowany wiek pozostał dla nich przeszkodą w osiągnięciu wyższego statusu społecznego, również braki w wykształceniu, nie załapanie się do zamkniętych grup posiadających stare układy umożliwiające osiągnięcie sukcesu finansowego lub po prostu brak inicjatywy gospodarczej."

Prawda jest, że jest sporo starszych osób, ale i są młodzi i z pewnością nie sa w tej grupie przez kopleksy, brak, wykształcenia, czy ubóstwo... jestem tego najlepszym przykładem.:) Więc jesli choc jedna osoba jest inna, to powyzszy artykuł jest uogólnieniem, dodam tu, ze błednym i to bardzo, jest to oszczerstwo, które wg prawa jest karane, ale Polska to taki kraj, gdzie sa ludzie, którzy bezkrytycznie zapisują szybko to, co zaświta w ich głowkach.



"Po paru miesiącach pobytu w klasztorze zakonu redemptorystów na terenie południowych Niemiec, Rydzyk po prostu zniknął. Zerwał kontakt z polskimi władzami zakonu."

To nie jest prawdą...
Ciekaw jestem skąd autor zna takie "rewelacje"... szkoda, ze nie stać autora na podanie źródła, które podaje powyższe informacje.

Szkoda równiez, że ogłupieni ludzie przyklaskują mu...
warto zdobyć się na rzetelność i odkrywanie prawdy.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.07.2007 14:47

o narodzie tchórzliwy zakonnika się boicie ! bo boicie się prawdy o sobie wy trochę biali trochę czerwoni ciut usawieni teraz ciut za komuny A ON CHCE PRAWDY O WAS KIM JESTEŚCIE ? DO ROZBIORU CHCECIE DOPROWADZIĆ NIEUDACZNI KRYTYCY PRAWDY ! PRAWDA TO CZYNY KTÓRE ZA WAMI IDĄ - A ZA WAMI PUSTKA DOBRZE ŻE JEST OJCIEC RYDZYK BO BYSCIE POMARLI ,.... krzyzak55

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielki plus za opisanie drogi życiowej i etapów kariery tego sekciarza. Ale - jak autor pisze, każda władza deprawuje - dodać można , że władza zdeprawowana upada. I taką należy mieć nadzieję. Nie sądzę bowiem aby sekta wielbicieli miała tendencję rozwojową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zacznijmy od tego... Kto, u licha, wpadł na pomysł by rydzyka powszechnie "Ojcem Dyrektorem" nazywać?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rydzyk nie byl, Rydzyk jest:)

Kilka ucietych linijek jest w tekscie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za warsztat i wiedzę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za dogłębną analizę.
*założył w Toruniu Radio Maria* - raczej R Maryja.
Podczas czytania skonstatowałem, że Rydzyka i Lenina łączy pewna sprawa - obaj zostali wykształceni w swych technikach i wsparci w... Niemczech. No i obaj byli/są niezłym orzechem do zgryzienia w swoich krajach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.