Facebook Google+ Twitter

Rynek mieszkaniowy nadal w blokach "startowych"

Boom mieszkaniowy trwa nadal, ale dotyczy przede wszystkim liczby oddawanych inwestycji. Klienci czekają w "blokach startowych" na stabilizację rynku, a mieszkań przybywa.

Nie zamykajmy drzwi. Zdjęcie pochodzi z portalu scx.hu / Fot. Josep AltarribaGłówny Urząd Statystyczny w czerwcowym raporcie dotyczącym budownictwa mieszkaniowego informuje, że w pierwszym kwartale 2008 roku oddano do użytku 35 tysięcy mieszkań, a więc prawie o 8 tysięcy więcej niż w pierwszym kwartale 2007 roku. Prognozy dotyczące budownictwa mieszkaniowego są równie optymistyczne. W pierwszym kwartale 2008 rozpoczęto budowę 38 tysięcy mieszkań, to jest o ponad 6 i pół tysiąca mieszkań więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Wzrost liczby rozpoczynanych inwestycji odnotowano tak w formie budownictwa indywidualnego jak i spółdzielczego. Jeden z nielicznych spadków w budownictwie mieszkaniowym dotyczył powierzchni oddawanych mieszkań. Przeciętna powierzchnia użytkowa oddawanego pod klucz mieszkania była niższa o ponad 5 m2. Należy jednak zaznaczyć, że w budownictwie indywidualnym wyniosła ona 143,3m2 (o 2,3 m2 mniej) a w budownictwie spółdzielczym 59,5m2 (o 3,2m2 więcej).

Mieszkanie tak, ale dla kogo?


Narodowy Bank Polski informuje, że w I kwartale 2008 r. po raz kolejny zmniejszył się popyt na kredyty mieszkaniowe. Prawdopodobną przyczyną jest zauważalny spadek cen na rynku mieszkaniowym, który hamuje popyt o charakterze „spekulacyjnym” oraz odkłada w czasie decyzje zakupu mieszkań w ramach gospodarstwa domowego. Ogromny wpływ na rozwój budownictwa mieszkaniowego mają warunki, na jakich banki przyznają kredyty na zakup własnego „M”. Pierwszy dotyczy kryteriów ich przyznawanych, a zatem warunków, jakie musi spełnić zainteresowany kredytem klient. Sytuacja w bankach kształtuje się różnorodnie, ale NBP w analizie ankiety dotyczącej drugiego kwartału tego roku informuje, że 45% banków zapowiedziało zaostrzenie warunków udzielania kredytów.
Drugi element udzielanych kredytów dotyczy, marży narzucanej przez bank. NBP we wspomnianym raporcie zauważa, że w tej kwestii, aż jedna trzecia banków zdecydowała się na ich podniesienie.

W „blokach” startowych


Wyczuwalny na rynku nieruchomości zastój w obrocie mieszkaniami prawdopodobnie ulegnie zmianie w chwili niewielkiego wzrostu cen mieszkań lub bardzo długiej ich stabilizacji. Na stabilną cenę metra kwadratowego czekają banki i gospodarstwa domowe. Natomiast machina rozpoczętych budów siłą rozpędu brnie do przodu. Falstartu boją się wszyscy. Któż chciałby zostać na „lodzie” z mieszkaniem, które po roku drastycznie obniży swoją wartość. Bank traci zabezpieczenie kredytu, a kupujący możliwość zbycia mieszkania po cenie zbliżonej do ceny kupna. Wydaje się oczywiste, że w najgorszej sytuacji znajdują się inwestorzy budujący bloki „startowe”, gdyż oni mieszkania sprzedać muszą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Na to wychodzi :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aha. Czyli może w końcu będą te obiecane (jeszcze przez PiS, haha) 3 mln mieszkań, tylko nie będzie miał ich kto kupić, tak?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.