Facebook Google+ Twitter

Rynek Starego Miasta w Łodzi nadal będzie niszczał

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-07-25 10:46

Rynek Starego Miasta, jeden z ładniejszych zakątków Łodzi, mógłby stać się miejscem spotkań i imprez miejskich, uzupełniającym Piotrkowską i Manufakturę - uważają architekci. Jednak tak się nie stanie, bo urzędnicy nie uwzględnili go w planach rewitalizacji Urzędu Miasta.

Łódzkie Stare Miasto niszczeje i popada w ruinę. Władze miasta jednak zupełnie nie interesują się tą częścią miasta. Kiedy budowano Manufakturę, dla Starego Miasta zapaliło się światełko w tunelu. Mieszkańcy byli przekonani, że władze zechcą zainwestować w ten fragment Łodzi. Przecież to stąd ruszają niemal wszystkie wycieczki po mieście, od Starego Rynku zwiedzanie zaczynają Żydzi, którzy przyjeżdżają do Łodzi w podróż sentymentalną.Zainteresowanie Rynkiem Starego Miasta, niestety...nie dotyczy służb miejskich / Fot. Dziennik Łódzki

Miłośnicy Starego Miasta twierdzą, że mogłoby to być miejsce podobne do krakowskiego Kazimierza, tętniące życiem, pełne kawiarenek i ładnych ogródków innych od szpecących Piotrkowską.
– Patrzę czasem na wycieczki i aż mi wstyd, że starówka, która powinna być oczkiem w głowie urzędników, tak niszczeje – mówi Marian Panek, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Starego Miasta w Łodzi. – To najstarsza część Łodzi, ważna dla rodowitych mieszkańców, ale także kolebka kultury żydowskiej, bo to właśnie tu mieszkali łódzcy ortodoksi.
–To prawdziwy skandal, że zamiast reaktywować i ożywić Rynek Starego Miasta, w Łodzi taką funkcję nadano placowi w Manufakturze. Przestrzeń, która powinna być publiczna i wspólna, jest zatem w rękach prywatnego właściciela, podczas gdy tuż obok niszczeje miejsce, które funkcję rynku pełniło już kilka wieków wcześniej – mówi Jerzy Świetlik, miłośnik łódzkiego Starego Miasta.

Stowarzyszenie Przyjaciół Starego Miasta co rusz lobbuje w Urzędzie Miasta, u prezydentów, w miejskiej komisji kultury, by pieniądze na odnowienie tego miejsca znalazły się w budżecie. Bezskutecznie. – Przedstawiliśmy plany rewitalizacji, kosztorysy, wizualizacje – mówi prezes Panek. – Wszędzie słyszymy, że to ważny i ciekawy projekt, ale to wszystko. Na Starym Rynku od kilkudziesięciu lat nie dzieje się nic.

Teraz na rynku znajdziemy punkt ksero, sklep z zabawkami, przychodnię lekarską. – To miejsce mogłoby tętnić życiem, a jest, niestety, zapomniane i zaniedbane. Nikomu to nie przeszkadza, nikogo nie dziwi – mówi Michał Tomczyk, student, który mieszka w pobliżu Rynku, przy ul. Zgierskiej.

Co na to władze miasta? Urzędnicy odpowiadają, że to ważne miejsce, ale są inne potrzeby i o pieniądzach nie może na razie być mowy. – Rynek Starego Miasta wymaga odnowienia, ale nie jest to miejsce priorytetowe na łódzkiej liście inwestycji – mówi Michał Domińczak, miejski konserwator zabytków. – Priorytetem jest rewitalizacja Śródmieścia i budowa centrum kultury w EC1.

Miłośnicy Starego Miasta mówią, że mimo wszystko nie będą się poddawać. – Tu musi toczyć się życie, Łódź potrzebuje takiego miejsca – mówią członkowie stowarzyszenia i przekonują, że będą o to walczyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.