Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1547 miejsce

Rysiek Riedel żył za szybko, umarł za młodo

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-09-07 16:28

Tak, parafrazując przekornie znany rockandrollowy slogan, można spuentować życie Ryszarda Riedla, wokalisty blues-rockowej grupy Dżem. Od jego śmierci minęło w lipcu już 12 lat, a przecież dzisiaj skończyłby ich dopiero 50.

Czytaj także:
30 lata na scenie. Dżem nadal koncertuje, 30. urodziny zespołu Dżem w Poznaniu, Małgorzata Riedel, wdowa po muzyku zespołu Dżem nie żyje, Dżem w kinie, Dżem wystąpił w warszawskiej Stodole



Koncert Dżemu w 2010 roku... This file is licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported / Fot. Jarosław KrukRysiek Riedel skończyłby dzisiaj 50 lat. Odszedł 12 lat temu, niejako „na własne życzenie”

Ku przestrodze

Już za życia był legendą. Dzięki jego sugestywnemu i żywiołowemu zachowaniu na scenie, koncerty zespołu zamieniały się w swoiste muzyczne spektakle. Gdy dodać do tego charyzmę, za sprawą której porywał tłumy, a także wyjątkowy charakterystyczny głos – otrzymujemy postać tragicznego artysty, który odszedł z powodu uzależnienia od narkotyków, niejako „na własne życzenie”, choć na pewno wbrew zapatrzonym w niego fanom.

Rysiek Riedel - outsider skazany na bluesa


Dziś otoczony jest kultem porównywalnym jedynie z tym, jaki towarzyszy Jimowi Morrisonowi czy Janis Joplin, a może i większym, bo przecież oni nie mają festiwali swego imienia... Festiwal im. Ryśka Riedla odbywa się od 1999 roku w ośrodku wypoczynkowym w tyskich Paprocanach w połowie lata, dokładnie w kolejne rocznice śmierci muzyka. Od pierwszej edycji przyświeca mu hasło „Ku przestrodze”, mające ostrzegać młodych ludzi przed zgubnym wpływem uzależnienia od narkotyków. W tym roku w każdy dzień dwudniowej imprezy bawiło się na nim około 14 tysięcy fanów.

Buty nam spadły, jak dał głos

Riedel urodził się 7 września 1956 roku. Dzieciństwo miał w miarę typowe, chociaż na pewno zaważyło na nim to, że, eufemistycznie rzecz ujmując, małżeństwo jego rodziców nie należało do najbardziej udanych. Jako nastolatek do nauki się za bardzo nie garnął, a po uzyskaniu pełnoletności w żadnym zakładzie pracy miejsca nie zagrzał. Jego prawdziwą miłością była muzyka. Nawet kiedy Gola, czyli jego przyszła żona Małgorzata, zgodziła się na pierwszą randkę... –... w odruchu radości chwycił mnie za rękę, pociągnął i zaczął biec śpiewając „I’m going home” zespołu Ten Years After – opowiada ze śmiechem wdowa po Ryśku.
Na pierwszą próbę Dżemu trafił zaproszony przez jednego z kolegów. Początkowo nie potraktowano go poważnie. Do chwili, kiedy zaśpiewał. Paweł Berger, zmarły tragicznie w 2005 roku klawiszowiec grupy, w rozmowie z Janem Skaradzińskim, autorem monografii „Rysiek”, tak wspominał ten dzień: – Buty nam spadły, jak dał głos, ale niczego po sobie poznać nie daliśmy, żeby małolatowi się w głowie nie poprzewracało.
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (33):

Sortuj komentarze:

Małgorzata Wolsza
  • Małgorzata Wolsza
  • 04.08.2012 11:17

Był wielki...mimo wszystko

Komentarz został ukrytyrozwiń
Sandra
  • Sandra
  • 30.07.2012 23:52

Słuchasz Jego piosenek i łzy same lecą . Szkoda, że nie umiał odnaleźć się w tym świecie był kimś wielkim. ! Pamiętamy .

Komentarz został ukrytyrozwiń
TADEUSZ TRZASKA
  • TADEUSZ TRZASKA
  • 30.07.2012 22:22

30.07.2012 -22.15. Właśnie obejrzałem w tv film o RR. Postać tragiczna. Muzyka słuchana w domowym zaciszu, teksty, muzyka no i film pobudzają do refleksji 65-latka." ZAWSZE WARTO BYĆ C Z Ł O W I E K I E M".

Komentarz został ukrytyrozwiń
jestem z miasta
  • jestem z miasta
  • 17.05.2012 10:41

Nic tak mnie w życiu nie wku... jak myśl, że już nigdy nie pójdę na koncert Ryśka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
gorski
  • gorski
  • 28.04.2012 22:32

Bog dobrych ludzi zabiera do siebie szybciej a zlych zostawia na ziemi na poprawe. Rysiek byl dobrym czlowiekiem wiec bog wzial go siebie chociaz rysiu go prosil w piosence modlitwa aby moc sprobowac jeszcze raz.

Komentarz został ukrytyrozwiń
fanka
  • fanka
  • 16.04.2012 19:23

wkurzają mnie porównania Rysia do Morisona. Ryśu był rewelacyjnym artystą potrafił śpiewać sercem poruszał tłumy ludzi ale przede wszystkim był wspaniałym człowiekiem jedynym w swoim rodzaju najlepszy głos jaki słyszałam. dzięki niemu moje życie nabrało innego znaczenia. przekazywał ludzią prawdę. był autentyczny i nie do podrobienia. Rysiu dziękuje za wszystko!

Komentarz został ukrytyrozwiń
kacper konieczny
  • kacper konieczny
  • 07.04.2012 11:39

no ryśek był fajny xd

Komentarz został ukrytyrozwiń
kapi
  • kapi
  • 07.04.2012 11:36

no to prawda że był cudowny ale szkoda człowieka szkoda że umarł

Komentarz został ukrytyrozwiń
Elina
  • Elina
  • 01.02.2012 16:34

"Rysiek nie umarł, on poszedł nauczyć Boga grać na harmonijce."

Komentarz został ukrytyrozwiń
Karola
  • Karola
  • 24.09.2011 05:28

Rysiek byl cudowny, ale na najwieksze brawa zasluzyla jego zona!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.