Pozycja materiału w rankingach:
Śmierć nie zawsze musi kojarzyć się z rozstaniem, karawanem i pogrzebem. W wielu kulturach odejście człowieka to początek niezliczonych uroczystości na jego cześć. W sposób szczególny z bliskimi rozstawali się Indianie Ameryki Południowej.
Uroczystości pogrzebowe wśród Indian Ameryki Południowej należały do niecodziennych zjawisk. Dominującą rolę odgrywały w nich kobiety. Wśród plemienia Abipon (dzisiejsze tereny północnej Argentyny), gdy ktoś umierał, kobiety - za wyjątkiem niezamężnych dziewcząt - gromadziły się razem, by przez dziesięć dni tańczyć w rytm bębnów i grzechotników. Opiewano przy tym wszelkie zalety zmarłego i żądano zemsty za jego śmierć. W zamian za to kobiety otrzymywały cenne podarki.
Kobiety z plemienia Chibcha (w przeszłości zamieszkujący tereny dzisiejszej Kolumbii) z reguły towarzyszyły swym mężom w pośmiertnej podróży. W tym celu "płeć piękną" odurzano mieszanką narkotyków obejmujących chicha oraz tytoń. Specjalnym dodatkiem była datura, roślina, której korzeń, nasiona oraz liście służą do wyrobu środków narkotycznych. Następnie kobiety - towarzyszki życia - grzebano żywcem.
Zobacz także:
Artykuły
(140)
Galerie
(51)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 29 | Miejscowość: Masłowice | Kraj: Polska
O mnie: www.mlodziezdlaeuropy.eu
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Mazur 04.11.2007 22:49
To może być prawda...chociażby - być może dlatego - Hiszpanom(pamiętajmy w zdecydowanej mierze katolicy) tak łatwo udało się "ujarzmić" Indian Ameryki Południowej...NIESTETY ;-(
Katarzyna Lisowska 04.11.2007 22:25
daję plus, bo sama kiedyś miałam hopla na punkcie historii i kulktury Indian amerykańskich.
Przy okazji anegdota na temat: wiem z relacji polskiego misjonarza z Peru, że odwieczne tradycje tamtejszych Indian mocno się przeplatają z wiarą chrześcijańską. Podobno zdarza się, że właśnie w dniu Wszystkich Świętych krewni życzą sobie, aby pobłogosławić ich zmarłych... po odkopaniu grobów. I podobno nie można odmówić takiej prośbie, bo wierni odwrócą się od kościoła. Przyznaję, że brzmi to dość egzotycznie, ale takie historie opowiadał ksiądz polskim alpinistom, których u siebie gościł w latach 80.
Renata Łuszcz 04.11.2007 22:11
Bardzo wiele dowiedziałam się z tego artykułu na temat kultury "indian".
Należy się piękny +
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)