Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7079 miejsce

Rytuały pogrzebowe i żałoba u Indian

Śmierć nie zawsze musi kojarzyć się z rozstaniem, karawanem i pogrzebem. W wielu kulturach odejście człowieka to początek niezliczonych uroczystości na jego cześć. W sposób szczególny z bliskimi rozstawali się Indianie Ameryki Południowej.

Rdzenni mieszkańcy Ameryki Południowej wierzyli w zmartwychwstanie i dalsze życie duszy po śmierci. Duchy zmarłych przedstawiano jako istniejące i działające w roślinach, zwierzętach i przedmiotach. Miały one w sposób widzialny lub niewidzialny kontaktować się z człowiekiem i wpływać na jego los. Wszyscy zmarli mieli być dla żyjących pomocą, oraz pełnić rolę pośredników w kontaktach z bóstwami. Tym samym przyczyniać się do urodzaju i wysokich plonów.

 / Fot. Fot.Wikimedia Commons/ http://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/0/0d/Piraha.jpgUroczystości pogrzebowe wśród Indian Ameryki Południowej należały do niecodziennych zjawisk. Dominującą rolę odgrywały w nich kobiety. Wśród plemienia Abipon (dzisiejsze tereny północnej Argentyny), gdy ktoś umierał, kobiety - za wyjątkiem niezamężnych dziewcząt - gromadziły się razem, by przez dziesięć dni tańczyć w rytm bębnów i grzechotników. Opiewano przy tym wszelkie zalety zmarłego i żądano zemsty za jego śmierć. W zamian za to kobiety otrzymywały cenne podarki.

Datura / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/94/Datura_stramonium_white_flower.jpgKobiety z plemienia Chibcha (w przeszłości zamieszkujący tereny dzisiejszej Kolumbii) z reguły towarzyszyły swym mężom w pośmiertnej podróży. W tym celu "płeć piękną" odurzano mieszanką narkotyków obejmujących chicha oraz tytoń. Specjalnym dodatkiem była datura, roślina, której korzeń, nasiona oraz liście służą do wyrobu środków narkotycznych. Następnie kobiety - towarzyszki życia - grzebano żywcem.

Drastycznie okres żałoby obchodzono wśród plemion Tereno i Aymara, dziś nieliczni mieszkańcy Peru. W pierwszym przypadku matka i żona zmarłego przez miesiąc od śmierci mężczyzny rozrywały sobie piersi ostrymi kawałkami drzewa. Rany zaś nacierały wilgotną ziemią, siedząc bez odzieży w rogu chaty. Nie mogły w tym czasie na nikogo spojrzeć i z nikim nie wolno im było rozmawiać. W drugim przypadku dochodziło do scen jeszcze bardziej niecodziennych. Otóż w momencie śmierci kobiety w połogu lub kobiety, którą podejrzewano, że jest czarownicą, grzebano ją twarzą do ziemi. Czasami ciała palono, w obawie przed pożarciem przez zwierzęta.

Stosunkowo częstym zjawiskiem związanym ze śmiercią bliskiej osoby było obcinanie palców. Wśród plemion Timbu kobiety czyniły to przy okazji każdej śmierci. Gdy brakowało palców u rąk, obcinały palce u nóg. Z kolei kobiety z plemienia Charrua (obszar Urugwaju) nie tylko obcinały palce, ale także raniły sobie biodra, ramiona nożami lub włócznią zmarłego. Rdzenni mieszkańcy Ameryki Południowej / Fot. Fot.Wikimedia Commons/http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/ce/Brazilian-Indians.jpg
Czasem zdarzały się także sytuacje stosunkowo zabawne. Kobiety z plemienia Warrau (tereny dzisiejszej Wenezueli) po śmierci małżonka wyciągały z ziemi wszystkie rośliny, które zmarły wcześniej posadził.

Niewiele plemion przetrwało do dnia dzisiejszego. W znacznej mierze zostali wyparci przez cywilizację europejską w czasach kolonializmu. Ci, którzy potrafili się przeciwstawić (zwłaszcza plemiona znad Amazonki) kultywują nadal piękne, niecodzienne - bo "ich" - zwyczaje. Nam pozostaje tylko wierzyć, że będą w stanie stawiać opór sile zachodu do utraty tchu.

Śmierć w każdej kulturze to sacrum. Związane z nią obrzędy oddają istotę człowieka i jego podejścia, nie tylko do śmierci, ale również do życia. Indianie Ameryki Południowej ze szczególną czcią żegnają, tych, którzy odeszli. Choć w rzeczywistości pozostali wśród nich, z tą różnicą, że pod postacią ulubionego drzewka, głazu, czy zakwitającego na wiosnę kwiatu. Nie ważne jak, ważne aby czcić, szanować i wierzyć, że jeszcze kiedyś spotkają się znowu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.11.2007 18:34

+

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.11.2007 18:32

bardzo ciekawy artytkuł!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To może być prawda...chociażby - być może dlatego - Hiszpanom(pamiętajmy w zdecydowanej mierze katolicy) tak łatwo udało się "ujarzmić" Indian Ameryki Południowej...NIESTETY ;-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

daję plus, bo sama kiedyś miałam hopla na punkcie historii i kulktury Indian amerykańskich.
Przy okazji anegdota na temat: wiem z relacji polskiego misjonarza z Peru, że odwieczne tradycje tamtejszych Indian mocno się przeplatają z wiarą chrześcijańską. Podobno zdarza się, że właśnie w dniu Wszystkich Świętych krewni życzą sobie, aby pobłogosławić ich zmarłych... po odkopaniu grobów. I podobno nie można odmówić takiej prośbie, bo wierni odwrócą się od kościoła. Przyznaję, że brzmi to dość egzotycznie, ale takie historie opowiadał ksiądz polskim alpinistom, których u siebie gościł w latach 80.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo wiele dowiedziałam się z tego artykułu na temat kultury "indian".
Należy się piękny +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nadzwyczaj interesujące.
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawostka na plus ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.