Facebook Google+ Twitter

Rywalizacja - nie tylko w czasie Euro 2012

Rywalizacja to nie tylko emocje, to chęć udowadniania swojej wyższości. Jest możliwa w każdej dziedzinie i nie dotyczy tylko sportu. Taka jest natura człowieka.

Rywalizacja. Rzecz nie będzie tylko o Euro 2012. Ba, nawet nie o zwykłym euro. Ale jakby nie nazwać tego co się dzieje wokół nas - "walka szczurów", "wolny rynek", "konkurencja" - to wszystko sprowadza się do zwykłej rywalizacji. Udowadniania, nawet za wszelką cenę, że jest się lepszym nawet jeśli nie ma to nic wspólnego ze zwykłym rozsądkiem. W tej rywalizacji nie jesteśmy wcale odosobnieni ale wyróżnia nas dość specyficzny stosunek do tej konkurencji. I dalej będzie odniesienie do sportu, choć wydaje mi się, że ma głębszy sens.

Mam na myśli dwa zupełnie niepowtarzalne i niespotykane zjawiska w jakimkolwiek innym niż nasz kraju. Pierwszym z nich jest "nic się nie stało, Polacy nic się nie stało" śpiewane w chwilach totalnej klęski i mające na celu podtrzymywanie na duchu. I wszystko byłoby ok, gdyby nie wynaturzenia, które wypaczają całkowicie sens bo...

W sytuacji, w której ponosimy druzgocącą klęskę z outsiderem, takie "podtrzymywanie na duchu" brzmi żałośnie i jest kpiną zarówno z tych, do których jest skierowane jak i z tych, którzy to wyśpiewują. Choć bardziej prawdziwie byłoby napisać "wyrykują".

Drugim zjawiskiem jest coś, co się nazywa "matematyczną oceną szans". Jasne, że stosowaną na całym świecie, ale tylko wtedy gdy to ma jakikolwiek sens. Tyle, że na świecie główny akcent kładziony jest na „szanse”. Natomiast nasi spece od wszelakich dyscyplin sportowych kładą ten akcent na "matematykę” i wychodzą im takie kwiatki, że gdyby Hiszpania i Niemcy przegrali z Andorą po 10:0, a my pokonalibyśmy Anglię i Francję w takim samym stosunku to wyszlibyśmy z grupy. W tym miejscu chciałbym zawrzeć uwagę dla kibiców, którzy fascynują się takimi ocenami, że przedstawiona sytuacja stanowi jedynie wymyślony przez autora przykład i nie dotyczy Euro 2012 w piłce kopanej. Autor zna skład naszej grupy, bo się interesuje? I do tego, mimo sędziwego wieku, ciągle gra. Po prostu irytująca jest sytuacja analizowania szans w sytuacji bez szans.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.