Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20369 miejsce

Ryzykowne gry i układy - recenzja powieści "Mroczne Klejnoty"

Czasem trudno jest wytłumaczyć w sposób racjonalny miłość ludzi do klejnotów. Bywa, że kochają je nie tylko miłością skąpca, ale irracjonalnym uczuciem, i aby je zdobyć, potrafią niszczyć własne lub cudze życie.

 / Fot. Fot. Sylwia LegutkoCzłowiek podobno lubi być straszony, chętnie czyta horrory, sensacje i temu podobne. Lubi mieć talizmany dające nadprzyrodzoną moc.

Z okładki powieści Chelsea Quinn Yarbro "Mroczne Klejnoty" groźnie spogląda na czytelnika zbroczony krwią car Rosji Iwan Groźny. Kreml spowity czerwienią zapowiada grozę, a czarny kolor tła – mroczne trudne czasy. Jeżeli ta ilustracja ma przestraszyć czytelnika, to nic z tego. Książka jest tajemnicza i interesująca. Została wydana przez Dom Wydawniczy Rebis. Publikacja jest czwartym tomem (z ośmiu) opowiadającym o przygodach hrabiego Saint-Germaina.

Kompozycja powieści jest przemyślana według ustalonego planu, rzeczowa i interesująca. Fabuła jest wielowątkowa, wprowadzony jest również wątek miłosny i morderstwa. Na wyobraźnię oddziałuje ciekawa stylistyka. Autorka popisała się mistrzostwem w opisach sytuacyjnych, łącząc rozległą wiedzę ze stopniowaniem napięcia. Jest tu zgrabnie opisana duża dawka historii Polski i Rusi XVI wieku. Przedstawione jest tło religijne - tu toczy się walka prawosławia i chrześcijaństwa. Na tle niepokojów politycznych po stracie Konstantynopola, Moskwa stała się trzecim Rzymem. Car stworzył Rosji nowy świat. Czasy są niepewne, toczy się walka o wpływy polityczne. Carowi Iwanowi Groźnemu zarzuca się, że sieje w swoim kraju spustoszenie. Polski król Stefan Batory w tej sytuacji widzi okazję, aby spełnić swoje marzenie zjednoczenia Rosji z Polską. Król Polski stanowi zagrożenie dla Rosji.

Szmaragd. / Fot. Parent Géry, public domain / WikipediaDo Moskwy, bastionu Rusi, Stefan Batory wysyła królewskie poselstwo ośmiu jezuitów (którzy liczą na hojne wynagrodzenie i objęcie wyższych stanowisk) i tajemniczego posłańca alchemika, byłego księcia Siedmiogrodu - Ferenca Rakoczego, hrabiego Saint-Germain. Jezuici przyjęli alchemika z dezaprobatą, nie szczędząc mu kąśliwych uwag. Już na początku ich znajomości daje się zauważyć dwulicowość jezuitów, którzy później tę misję poselstwa doprowadzili do fiaska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.