Pozycja materiału w rankingach:
- Rząd błędnie ocenił możliwość zmiany ACTA - ocenia prof. Genowefa Grabowska z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego. Polska ich nie może zmienić jak chciałby minister Boni.
Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni powiedział w piątek w Radiu ZET, że jeśli w ACTA pojawią się artykuły stwarzające zagrożenie dla osób prywatnych, internautów to Polska nie wprowadzi ich do swojego prawodawstwa. - Minister nie może obiecać, że nie zrobi tego, co nakazuje umowa międzynarodowa, którą państwo podpisze i ratyfikuje. Trzeba było myśleć wcześniej - ripostuje prof. Grabowska.
Niestety, również w procesie ratyfikacyjnym nie możemy już dokonywać zmian w ACTA. - W ustawach ratyfikacyjnych sejm i senat mają tylko odpowiedzieć na pytanie, czy dają zgodę na ratyfikację, czy nie. "Tu nie ma miejsca na jakąkolwiek ingerencję w treść umowy. Wszystko wskazuje na to, że ACTA Polska przyjmie w całości."Zobacz także:
Artykuły
(95)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.02)
Miejscowość: opole | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Grzeszczyk 28.01.2012 10:07
To nie pierwszy błąd w przyjmowaniu "jak leci" traktatów międzynarodowych, bezmyślnie i bez analizy. Cieszy mnie, że w końcu ktoś zwrócił na to uwagę. Takich praw jest niestety mnóstwo, o znacznie głębszych skutkach niż ACTA. Wystarczy tylko spojrzeć na porozumienie z Kioto i wszystko to co się po nim działo z naszym krajem (który wypełnił to porozumienie z nawiązką sześciokrotną a w tej chwili jest stroną najbardziej upośledzoną pod względem ekonomicznym w unijnych programach zw. z redukcją CO2 i walką z wyimaginowanym tzw "efektem cieplarnianym") To spowoduje zubożenie społeczeństwa i państwa. Wydaje mi się że czas by zacząć rozmyślać i działać w kierunku renegocjacji wielu umów i traktatów, w tym również zapisów stowarzyszeniowych z UE. Oczywiście nie zrobią tego obecne "elyty".
Piotr Wierzbicki 28.01.2012 10:00
Otóż to, "Tuskowi" zachowali się jak dyletanci.
Michał Sternik 28.01.2012 09:34
Jak znam życie okaże się że większość państw europejskich ACTA nie ratyfikuje (czy to ze względu na Kartę Praw Podstawowych, której Polska nie zatwierdziła, czy to z innych powodów), a my zostaniemy z podpisem pod umową, która nie przyniesie nam ŻADNYCH korzyści, a może okazać się naprawdę uciążliwa a wręcz niebezpieczna dla przeciętnych obywateli....
Piotr Wierzbicki 28.01.2012 09:33
Jednym słowem mówiąc, zostaliśmy wydani jak barany na rzeź.
Piotr Wierzbicki 28.01.2012 09:32
Dawniej jeździło się do Moskwy na rozmowę a bardziej oporni jak Bolesław Bierut, wracali "nogami do przodu". Teraz jeździ się do USA na konsultacje. Sytuacja rozwojowa a więc jeszcze gorsza.
Piotr Wierzbicki 28.01.2012 09:26
Jak to nie wiedzieli?! A więc zdrada narodowa!!!