Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

162901 miejsce

Rząd ukręcił bat na agresywnych kibiców?

Ministrowie sprawiedliwości, sportu oraz spraw wewnętrznych i administracji połączyli siły w walce ze stadionowymi chuliganami. Na konferencji prasowej politycy mówili o nowej ustawie, która ma na trwałe zlikwidować ten problem.

Z kwestią burd na stadionach piłkarskich polskie służby porządkowe borykają się od dawna. Problem wydaje się niezwykle trudny do rozwiązania. Jak jednak pokazuje przypadek Wielkiej Brytanii, można poradzić sobie z chuligaństwem. Właśnie na brytyjskim modelu chcą się wzorować polscy ministrowie, którzy dziś zapewniali, że nowa ustawa, zwalczy tak zwanych kiboli. - Jestem przekonany, że nie zabraknie nam determinacji i zrobimy wszystko, żeby nie w 2012, ale już w 2011 polskie stadiony były bezpieczne. Będzie można chodzić całymi rodzinami na mecze, tak jak się dzieje na przykład na meczach siatkówki. Piłka nożna też będzie wolna od bandytów stadionowych i zrobimy wszystko, żeby to jak najszybciej zrealizować -
zapewniał Minister Sportu Mirosław Drzewiecki.
Przemyśl, 10.09.2008. Służby porządkowe i policja przywracają porządek podczas chuligańskich ekscesów w trakcie meczu IV-ligowych rozgrywek piłki nożnej, pomiędzy Czuwajem Przemyśl i Stalą Sanok w Przemyślu / Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Minister Ćwiąkalski krytykował wprowadzony przez poprzedni rząd projekt sądów 24-godzinnych. Stwierdził, że podobne pomysły wprowadzały już władze PRL i już wtedy takie postępowanie nie odnosiło pożądanych efektów. Podkreślał, że w przypadku przestępstw na stadionach taki projekt nie ma racji bytu i w praktyce przyspieszone postępowanie sądowe stosowane jest w większości przypadków w stosunku do pijanych kierowców. - Chcemy to postępowanie zmodyfikować. Chcemy, żeby to postępowanie przyspieszone nie było odmianą postępowania zwykłego, tak jak jest to dzisiaj, ale odmianą postępowania uproszczonego. Dzisiaj jest ono za drogie i nieefektywne- przekonuje minister. Sugeruje także zatrzymywanie tych osób, które faktycznie na to zasługują, a nie wszystkich przypadków. Rozwiązaniem w takiej sytuacji miałoby być wezwanie do stawiennictwa na rozprawie. Obecność na niej ma nie być obowiązkowa. Podobnie jak obecność obrońcy oskarżonego, gdyż w większości przypadków stadionowi chuligani przyznają się do winy. Innym uproszczeniem ma być możliwość przyznania się do winy jeszcze przed rozprawą. Wtedy sąd zbierałby się jedynie w celu wymierzenia kary.

Zwiększy się liczba zachowań uznawanych za przestępstwa lub wykroczenia. W tej puli ma się znaleźć między innymi niewykonywanie polecenia porządkowego wydanego przez organizatora oraz przebywanie w miejscach nieprzeznaczonych dla publiczności. Grzywny za wykroczenia zostaną zwiększone do 10 tys złotych.
- Wnoszenie lub posiadanie na imprezie masowej podwyższonego ryzyka napojów alkoholowych będzie penalizowane. Na taką imprezę wcale nie będzie można wnosić napojów alkoholowych. Na innych imprezach, zgodnie z rozporządzeniami UEFA, będzie można sprzedawać napoje o zawartości alkoholu nie większej niż 4,5 procenta - grzmiał minister Ćwiąkalski. Zakazane będzie także wnoszenie broni, petard, materiałów pirotechnicznych. Zaś osoby, które bez upoważnienia wbiegną na płytę boiska, będą podlegały karze więzienia do trzech lat. Rzucanie różnymi przedmiotami i bicie funkcjonariuszy może skończyć się karą do dwóch lat pozbawienia wolności.

Ustawa przede wszystkim pozbawia kibiców prawa do anonimowości. Wzorem Wielkiej Brytanii wprowadzone zostaną miejsca imienne. Na stadion nie da się też wejść bez udowodnienia tożsamości. Nie będzie można także zasłaniać twarzy. W przypadku ukrywania tożsamości w ten sposób grozi grzywna lub pozbawienie wolności do trzech lat. Identyfikowanie kibiców ma być łatwiejsze nie tylko poprzez kontrole, ale także dzięki zwiększonemu monitoringowi i zlikwidowaniu miejsc stojących. Organizatorzy imprez również nie będą bezkarni. Spiker, który nawołuje do popełniania przestępstwa będzie podlegał odpowiedzialności za wykroczenie.

Raz popełnione przestępstwo będzie rzutowało na opinię kibica. Kluby sportowe będą mogły nałożyć dwuletni zakaz wstępu na mecze. Jeśli w ciągu dwóch lat od popełnienia czynu karalnego, kibic podejmie się podobnego działania, wtedy istnieje możliwość zwiększania kar. Kibice, którzy zostali objęci zakazem stadionowym, nie wejdą na mecz. Podczas imprez sportowych takie osoby będą musiały stawić się we wskazanym wcześniej przez sąd komisariacie w godzinie rozpoczęcia meczu. W komisariacie spędzą także dwie godziny od momentu rozpoczęcia imprezy. W przyszłości (czyli od września przyszłego roku) będzie można uniknąć takiego postępowania dzięki systemowi dozoru elektronicznego.

Ustawa z założenia obejmuje mecze pierwszoligowe i ekstraklasy. Jeśli jednak będzie istniała taka potrzeba, zostaną nią objęte mecze zarówno trzecio- jak i czwartoligowe, innymi słowy wszystkie mecze podwyższonego ryzyka. Cały projekt ma służyć przede wszystkim zwiększeniu bezpieczeństwa, ale również oszczędności. Ministrowie zapewniają, że powodzenie projektu w dużej mierze zależy od działania samorządów i klubów piłkarskich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Kwestie agresji wsrod kibicow pilki noznej dobrze tlumaczy ten wywiad z socjologiem:
http://www.legialive.pl/news/27466_Kibic_wojownik_XXI_wieku.html

Alkoholu, tak jak i napoi spoza stadionu wnosic na mecze nie mozna juz teraz (tak przynajmniej jest na warszawskiej Legii).

Tak wszyscy powoluja sie na angielskie prawodastwo, a tam kupno biletu na mecz i wejscie na stadion to w wielu przypadkach kwestia 5 minut, bez zasiekow z drutow kolczastych, tabunow ochroniarzy i milicjantow, bez koniecznosci skanowania teczowki i okazywania dowodow osobistych/paszportow/kart szczepien/list przebytych chorob. Kolejna ekipa probuje stworzyc jakies chore przepisy, ktore wciaz pozostana martwe i pochlona ich, i tak bezproduktywny, czas.
To wszystko jest obliczone na efekt PRowski, niestety skonczy sie tak jak z Ministrem MSWiA - wszyscy beda sie smieli z wyjatkowo nieudolnie przeprowadzonej prowokacji policyjnej, a sady nie beda stosowac wobec nikogo z zatrzymanych nawet najkrotszego aresztu tymczasowego.
Na dodatek maczety, siekiery, kije i inne "sprzety" z aresenalu chuliganow zostaly ostatnio zastapione przez JEDEN WIDELEC i kilkanascie plastikowych ochraniaczy na zeby (tyle bylo widac na materiale dowodowym dostarczonym przez milicje).

Podsumowujac - zenada.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejne moim zdaniem nie dorzeczne porównanie. Nie wiem czy w tej chwili mowa o meczach prowincjonalnych klubów siatkarskich czy też np. Puchar Świata i rozgrywki międzypaństwowe. Jeśli mowa o tych pierwszych np. Kędzierzyn-Koźle... WYBACZ! Ale to małe miasteczko, które nie ma innych atrakcji poza siatką. Piłkarska Ekstraklasa miejsce dla uznanych firm (chociaż są wyjątki) odwieczne batalie pomiędzy miastami, kto okaże się lepszy. To zupełnie co innego... długo by pisać :>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ech, nieważne ;).

Poważnie tak myślisz o emocjach? A czym Twoim zdaniem różni się siatkówka od p.nożnej? Wydaje mi się, ze też są emocje, a mimo to ludzie się nie tłuką na trybunach :). To z czego Twoim zdaniem wynika ta różnica?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiem Ci że nie warto było siedzieć tam do końca i spisywać :P albo lepiej! Kup dyktafon to ręka od bredni odpocznie na tych ich konferenacjach. Co do tekstu do napisania, którego nakłaniasz. Kiedy piłka w grze, atmosfera jest napięta i tego nie zmienią ich kamery, dokumenty i kontrole :) ten "problem" jest chyba wpisany w ten sport ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem Łukaszu, że jest to temat szczególnie Ci bliski i nie jesteś zadowolony z obecnej sytuacji. Ale chyba nie musisz wypominać mi, że nie znam tematu. Nie muszę wnikać, nie muszę się znać na tym. Przekazałam Ci to, co zostało powiedziane. Masz prawo ustosunkować się do tego. Może napisać oddzielny tekst na ten temat. Doprawdy nie rozumiem, co ma do tego kwestia mojej znajomości tego sportu i problemu. Tekst ma charakter informacyjny, nie wypowiadam się w nim na temat słuszności pewnych decyzji, nie pretenduję do roli eksperta i znawcy, a jedynie przekazuję to,co usłyszałam. To tak gwoli wyjaśnień, bo czytając Twoje wcześniejsze słowa odniosłam wrażanie, że masz do mnie pretensje. Wiem, widzę co napisałeś:"Nie ujmując Ci nic w ten sposób". Nie mniej jednak zrobiło mi się niemiło po przeczytaniu takich stwierdzeń: Soryy, ale nie chce mi sie do końca tego czytać... Wiesz, poświęcałam swój czas na to, żeby tego słuchać, a później spisywać.

Napisz tekst na ten temat. Sama chętnie dowiem się, jak można rozwiązać problem agresywnych kibiców. Poważnie ;P :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z przykrością Ci powiem że wszyscy ministrowie i ważne oficjele wiedzą na temat tyle co Ty. Nie ujmując Ci nic w ten sposób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie napisałam w tym tekście swoich prywatnych przemyśleń. Spisałam jedynie to, co zostało powiedziane na konferencji. Więc kieruj ewentualne pretensje do uczestników konferencji. Fakt, nie jestem ekspertem w dziedzinie sportu. Podkreślam jednak ponownie, że nie wzięłam sobie tego z kosmosu, tylko przekazałam, co powiedziano na konferencji. Nie wypowiadałam się na temat skuteczności i sensowności tego, co powiedziano. Wyraziłam subtelnie swoje wątpliwości stawiając znak zapytania w tytule.

Co do sensowności porównania. Wydaje mi się, że poziom huligaństwa jest tam jednak mniejszy niż u nas. Dodam jeszcze, że minister Ćwiąkalski (albo ktoś inny na konferencji) powoływał się na to porównanie.

Piszesz, że sądy 24-godzinne to bujda. Czyż nie to samo powiedział minister? Stwierdził, że się nie sprawdziły i trzeba to zmienić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Początkowe porównanie do realiów brytyjskich z lat 80' jest naprawdę niedorzeczne. Chuligani w Anglii są i mają się dobrze, ale w niższych ligach i oczywiście poczas wizyt na większych imprezach poza wyspami. Sądy 24-godzinne to bujda na resorach co pokazały ostatnie zatrzymania przed meczem derbowym na ulicach Warszawy. Policja do dziś nie wie jakie zazrzuty postawić Bogu ducha winnych przechodniów zgarnianych z okolicznych przystanków autobusowych. Jednym z pojawiającyh się wyroków jest "udział w zbiegowisku". W ów sądzie słowo stróża prawa jest święte i na dobrą sprawę, możesz iść siedzieć za nic. No i słowa Pana Ćwiąkalskiego - Zakazane będzie także wnoszenie broni - to Ci dopiero nowina :l jak ja teraz pójdę na mecz bez mojej ulubionej maczety...

Zakazane będzie również wnoszenie materiałów piro. Dobrze! Ale czy wynajęte firmy, które zajmują się pokazami pirotechnymi będą miały zezwolenie na prezentowanie pokazów? Jaki właściwie to ma związek ze sprawą agresji na stadionach?

"Wzorem Wielkiej Brytanii wprowadzone zostaną miejsca imienne. Na stadion nie da się też wejść bez udowodnienia tożsamości."

Może bilety imienne z ustalonym miejscem? Na stadiony ekstraklasy przed kupnem biletu trzeba okazać dokument tożsamości, lub kartę kibica własnego klubu. Chyba nie wiesz co piszesz niestety jeśli chodzi o zdanie wyżej wymienione. No i te zlikidowanie miejsc siedzących, ale się uśmiałem! Kto mi zakaże stać przed krzesełkiem w młynie? Soryy, ale nie chce mi sie do końca tego czytać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.