Facebook Google+ Twitter

Rządowa pomoc powodzianom

Przez kraj przetaczają się kolejne fale powodziowe. Przestaliśmy je już liczyć. Społeczeństwu powszednieją tragedie wielu rodzin i mieszkańców z zalanych terenów. Znużeni politycy urlopują.

Powódź w Koźlu (2010) / Fot. Daniel Polak- http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/gallery?Site=NO&Date=20100519&Category=POWIAT03&ArtNo=30924609&Ref=PH&Params=Itemnr=10Są regiony, gdzie powódź jeszcze się nie zakończyła. Wciąż są zalane niektóre tereny wokół Sandomierza (26 lipiec 2010) czy też okolice Wilkowa i Puław (2 sierpień 2010 roku). Właśnie powtarza się tragedia powodzi w Bogatyni.

Z sukcesem zakończono wypłaty darmowej zapomogi w kwocie 6000 złotych dla wszystkich poszkodowanych.

Jedna z rodzin z Gminy Wilków, posiadająca sześcioro dzieci, całą kwotę przeznaczyła na adaptację murowanej stajni na pomieszczenie mieszkalne. Rodzina ta zmuszona była do ogromnego wysiłku w obawie przed odebraniem dzieci (brak dachu, niezależnie od przyczyny to wystarczająca ku temu podstawa). Ich drewniany dom mieszkalny nie nadaje się do zamieszkania. Władze warunkują przyznanie pomocy w wysokości 100 000 złotych od porzucenia chudoby i przeniesienia się na inne tereny. Niezalewowe. Odmawiają udzielenia pomocy na odbudowę w dotychczasowym miejscu.

Czy 100 000 złotych wystarczy na zakup działki i budowę domu oraz budynków gospodarczych?

Tak właśnie rozpoczęła się realizacja rządowych planów tworzenia polderów. Rodzina biednych rolników, posiadających niewielkie gospodarstwo rolne, wychowująca gromadkę dzieci, właśnie dowiedziała się jaką pomoc oferuje im rząd. Mają kosztem obiecanej pomocy realizować rządowy plan budowy polderów. Tak objawia się rządowa, bezlitosna pomoc. Jakiś czas temu, tuż przed wyborami, napisałem limeryk, który wówczas się nie ukazał.

Ku pokrzepieniu
Gdy już w Wilkowie deszcz ustępuje
A woda wciąż po polach bólgotuje
Nową łódką podpływa
O zdrowie dopytywa.
Człek na dachu wdzięczynością promieniuje.


Limeryk tragikomiczny w założeniu, choć sytuacja rodziny jest poważna i wyłącznie tragiczna. Lecz wiersz nie dotyka rodziny, a mam nadzieję, że ośmiesza zaangażowanie czynników rządowych w codzienne problemy wielu naszych rodaków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Zdzisławie, niezależnie od partii od lat rządzących mamy coraz większą mizerię. Tak więc nie wyróżniałbym żadnej, gdyż wszystkie działają aspołecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak Stefanio, nasze władze od lat jak pies ogrodnika: sam nie skorzysta, niech się zmarnuje (utuczą robale) niż ludziom na pożytek dać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, z Warszawy i wysokich stołków w terenie, problemu nie widać.
Te rezerwy bogactwa naturalnego zjedzą korniki?

Komentarz został ukrytyrozwiń

i dodatkowo na pozostałych 95% powierzchni 5% procent masy też przeznaczy na zgnicie.

Nie analizuję, póki co karuzeli stanowisk. Bo to już zupełna degrengolada, gdzie ludzie są pionkami do realizacji celów, często zupełnie prywatnych.
No coż, lasy mają jeszcze 30% powierzchni kraju. Łakomy kęs.
Uważam, że powinny być niezależną instytucją z konstytucyjnymi gwarancjami. A dyrektorzy odpowiedzielni za niespotykane wręcz marnotrastwo powinni ponieść odpowiedzielność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciechu, cenne spostrzeżenia. Lecz zwróć uwagę, proszę na skalę marnotrawstwa usankcjonowanego przez władze, na skalę potrzeb i na skalę pomocy. To jest zatrważające.
Od 20 lat Lasy Państwowe pełnią funkcję administracji. żaden urzędnik nie będzie się wysilał w celu promocji surowca który produkuje. Raczej wysila się w kieruku przeciwnym. Licznik z pensją tyka niezależnie od wielkości dostarczonego drewna. Uchwalił więc że bedzie pozyskiwał tylko 60% tego co daje las a 40% nie będzie pozyskiwał - niech zgnije. Dodatkow, ostatnio ustalił, że 5% powierzchni skaże na zgnicie i dodatkowo na pozostałych 95% powierzchni % procent masy też przeznaczy na zgnicie. Należy jeszcze uwzględnić powierzchnię rezerwatów i mamy obraz powiększającego się nieróbstwa. Straty z tego tytułu są ogromne. Według analiz niemieckich, przychody z prawidłowej gospodarki leśnej i prztwórstwa drewna oraz przemysłu maszyn i urządzeń dla tych celów są większe niż w przemysłe samochodowym.
A społeczeństwo słucha krzykaczy, którzy ostatni stwierdzili że urobek z linii metra również skaża środowisko i należy się im odpowiednie odszkodowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, cała prowincjonalna Ameryka i Australia buduje z drewna, szybko, relatywnie tanio i wydajnie.U nas wciąz takie budownictwo nie może sie przebić, nie ma programów rządowych wspierajacych taka formę budownictwa. Lobby cementowo-betonowe pilnuje, by takie pomysły gineły w zarodku, powielając wyświechtane hasło o ochronie lasów i wmawiając rodakom, że prawdziwy dom, to taki jak bunkier. Dziwimy sie wciąz, że Amerykanie uparcie buduja drewniane domy nawet na terenach pustoszonych przez tornada. Po prostu wiedza, że w starciu z takim zywiołem zaden dom nie wyjdzie obronna reka, a wiec lepiej stawiac ten tańszy i szybszy w budowie. Tak samo powinno byc na terenach zalewowych. Woda poradzi sobie z kazdym domem, jednak betonowy nawet jak przetrwa to i tak bardzo czesto potem osiada, pęka, a zawigocone sciany grzybem zachodzą na lata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.