Pozycja materiału w rankingach:
Czy miłość 90-letniego mężczyzny do 14-letniej prostytutki może być piękna? Tak! Pod warunkiem, że opisze ją Gabriel Garcia Marquez.
Gabriel Garcia Marquez to jeden z dwóch dziennikarzy, który otrzymał literacką Nagrodę Nobla. W 2004 roku spod jego dłoni wyszła kolejna książka. Nosi ona tytuł: "Memoria de mis putas triste".Zobacz także:
Artykuły
(127)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 22 | Miejscowość: Wadowice/Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anna Bołt 27.07.2011 16:22
Panie Brusik, to może przysłałby mi pan tę książkę, jak ma pan ją pod ręką. Bo chciałabym przeczytać.
Anna Bołt 03.07.2011 15:27
Prawda jest taka, że to mężczyzna robi z kobiety dziwkę i na odwrót. Ważne tylko, żeby się nie dać. To kwestia szacunku i godności.
Anna Bołt 03.07.2011 15:17
Mój komentarz, jeżeli chodzi o smutne dziwki, jest następujący. Jeżeli są smutne dziwki, to są też posępni dziwkarze. Bo musi być równowaga w przyrodzie. Innej rady nie ma.
Arkadiusz Kaczanowski 01.01.2010 21:15
Moja wypowiedź jest podyktowana tym, że czytałem książkę i pamiętam, że na okładce czytałem podobne sformułowania, co w tym tekście. Nie zwracam jednak na to uwagi, by Panu Tomaszowi zarzucić plagiat. Jego tekst nie odbiega od podobnych, które spotykamy w popularnej prasie drukowanej, a które budowane są w podobny sposób. Problem w tym, że praktyka ta niewielką niesie wartość ze sobą, bo w ferworze składania tekstu z cytatów, gubi się własną myśl. Albo chce się jej brak zatuszować.
Jadwiga Kowalczyk 25.12.2009 16:17
Jak Barbara - zrożnicowanie emocjonalne tych okreslen jest bardzo duże, a treść jaką zawierają, rózni sie zasadniczo.
Ale nasza obyczajowośc dozwalając praktycznie na zyciowe k...stwo, nie dopuszcza go w postaci drukowanej. :)
BARBARA Romer Kukulska 25.12.2009 15:50
Bo Tomaszu, dziwka to prostytutka a to jest zawód natomiast "kurwa" to charakter. Zatem to więcej niż nieweilka różnica. o ogromna różnica i zasadnicza....;))))
Tomasz Brusik 25.12.2009 13:20
Może pani Aniu wytłumaczyć, jak pani komentarz ma się do mojego tekstu?
Ewa Łazowska 25.12.2009 12:22
Recenzja Tomasza zachęca do przeczytania książki. Nie mogę jednak w żaden sposób pojąć - co wspólnego z recenzją ma komentarz Pani Anny Bołt.
Arkadiusz Kaczanowski 24.12.2009 23:58
Książkę miałem okazję czytać chyba z jakieś dwa lata temu, więc nie potrafię w pełni zrekonstruować linii problemowej dzieła. Ale wydaje mi się, że autor zbyt uprościł tu fabułę. To znaczy jestem pewien, że Marquezz mimo iż opowiada o historii rozgrywającej się w zupełnie innych realiach kulturowych, wpisuje się w nurt literatury, które opisuje niezwykłą fascynację starości młodością. I tu bym wywołał i "Śmierć w Wenecji" Manna i, a co, "Lolitę" Nabokova (choć tam już tak bardzo starego bohatera nie mamy). Cała pierwsza część jest w zasadzie spisana z obwoluty i okładki książki - nie jest to karygodne, bo wielu autorów to robi. Jednak dla wzmocnienia efektu dałbym te cytaty z okładek na koniec, a własne zdanie (nawet bez dogłębnej analizy) na początek.
Aha, i jeszcze jedno. Stwierdzenie "Autor przekazuje przesłanie" brzmi trochę niezręcznie... Poprawiłbym.
A ogólnie tekst jako zajawka sprawdza się świetnie. Więc plus:)
Autor usunął profil 24.12.2009 12:39
Tytuł wedle oryginału byłby o k... , ale u nas nie przeszedł. Książka warta przeczytania.