Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

64517 miejsce

Rzecznik Kurii: Decyzja ws. krzyża zapadnie w najbliższych dniach

Sprawa krzyża stojącego przed Pałacem Prezydenckim zdaje się nie mieć końca. Pałac Prezydencki chciałby krzyż przenieść w inne miejsce, Kuria Warszawska nie zajęła jednoznacznego stanowiska. Być może najbliższe rozmowy pomiędzy stronami będą decydującymi.

Pałac Prezydencki / Fot. Dorota StankiewiczJacek Michałowski, szef Kancelarii Prezydenta zapowiedział, że czeka na zdecydowaną reakcję władz kościelnych, gdzie powinien stanąć krzyż. Podjęcie decyzji mają ułatwić rozmowy pomiędzy Kurią Warszawską a Kancelarią Prezydenta.

- Decyzje co do terminu rozmów nie są jeszcze znane. Termin nie został jeszcze ustalony" - mówi jednak jeden z pracowników Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta.

Jak powiedział, w rozmowie z Wiadomościami24 ks. Rafał Markowski, rzecznik Kurii Warszawskiej, nieoficjalne rozmowy trwają już od kilku tygodni. - Są wymieniane poglądy i opinie na ten temat. Wszystko co powiedziałem wczoraj, nadal jest aktualne". Przypomnijmy, że 11 lipca, ks. Markowski stwierdził, że decyzja w sprawie krzyża należy do Kancelarii Prezydenta.

W dzisiejszej rozmowie potwierdza tę wiadomość. Dodał również, że rozmowy będą prowadzone z trzema podmiotami zainteresowanymi: Kancelarią Prezydenta - odpowiedzialną za krzyż, Kurią Warszawską - której zależy na podtrzymaniu wartości historycznej tamtych wydarzeń oraz harcerzami - którzy ten krzyż postawili (harcerze ZHP, ZHR i Skautów Europy - przyp. autora).

 / Fot. Piotr PanfilSwoją opinię na temat lokalizacji krzyża zaprezentował dziś w tnv24 o. Maciej Zięba. "To nie jest upamiętnienie miejsca wypadku. Gdyby to było miejsce wypadku, oczywiście jakaś tablica czy pomnik musiałaby tam być" - mówi dominikanin. O. Zięba uważa, że dla krzyża musi się znaleźć inne miejsce w Warszawie, natomiast zadbać trzeba o upamiętnienie zdarzenia na miejscu katastrofy.

Jak dodaje o. Zięba w rozmowie z tvn24, "trzeba pozbyć się emocji związanych ze sprawą krzyża, ponieważ są one złym doradcą".

Jak informuje PAP, politycy PSL zaproponowali, by krzyż stanął przed budynkiem Sejmu. Jak powiedziała wicemarszałek Sejmu, Ewa Kieszkowska: "Tutaj nikomu nie będzie przeszkadzał".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

w calosci zgadzam sie z panem Ceninem. Przecierz to byla prywatna wycieczka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maxymalna obłuda to słowa-- menczeńska smierc i polegli to jest dopiero cynizm do potęgi entej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poza tym agresywna polityka Kaczyńskiego ciągle spycha wszystkich polityków do defenzywy i wszyscy sie tłumacza bez przerwy przed nim i PIS-em co i dlaczego. Brak calkowity asertywności . .Rece sie w kolanach załamuja jak sie to oglada . Bezradność aż boli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam dobre rozwiązanie sprawy. Pałac przenieść w miejce Wawelu a wawel w miejsce Pałacu a krzyż zostawić tam gdzie stoi dodatkowo dla pozostałych zrobic to samo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"...trzeba pozbyć się emocji związanych ze sprawą krzyża, ponieważ są one złym doradcą" - prosto, mądrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wypowiedziałam się juz na ten temat: link
"Pałac Prezydencki nie był własnoscią państwa Kaczyńskich. Jest siedziba
kazdorazowego prezydenta Rzeczypospolitej, a nie władz czy organizacji koscielnych.
Skończyła sie oficjalna żałoba, w pałacu będzie rezydował kolejny prezydent i czas najwyższy usunąc symbol religijny: upieranie sie przy jego pozostawieniu jest szantazem emocjonalnym.
Państwo jest konstytucyjnie świeckie. I to jest wystarczający powód, aby prywatne inicjatywy religijne ograniczały sie do przestrzeni religijnej, a nie państowej. Jest bardzo wiele miejsc odpowiednich dla pamiatkowego krzyża. Ale z pewnościa nie powinna to byc siedziba prezydenta państwa."

Do opinii p. Mieczysława mogę tylko dodac, że kunktatorska postawa kurii, jak zwykle ma na celu przeczekanie - a może sie uda, i kolejny krzyż zaznaczy kolejny obszar państwowy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejna próba zawłaszczenia przestrzeni wyobraźni politycznej symbolami religijnymi. Brak szacunku nie tylko dla obywateli i obywatelskości - tzn. prawo do ikonografii zbiorowo-państwowej mają wszyscy, w równym stopniu i ci, którzy nie tylko katolikami ale i chrześcijanami nie są - ale też dla samej rzeszy wiernych, którym wykorzystywanie centralnego symbolu ich wiary w celach niekoniecznie nabożnych może sie wydać przykrym i grzesznym postępowaniem. Pałac Przedydencki jest miejscem świeckim, 'cesarzowym', nie sakralnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

harcerze sami zabiorą krzyż i po kłopocie :) http://wiadomosci.onet.pl/2196753,11,krzyz_przed_palacem_nie_taka_jego_187misja171,item.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja uważam,że miejsce krzyża -który został wykorzystany do walki politycznej,jest w miejscu kultu religijnego . Na miejscu urzędników bym go przeniósł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do wypowiedzi pana Tomasza dodam tylko, że zachodzi moim zdaniem, przyśpieszone chore prezesowskie i pisowskie zapędzanie ludu do odwiecznej praktyki czczenia narodowych klęsk i niepowodzeń oraz chore dla państwa instrumentalne uświęcanie ich w aurze męczeństwa czy poniżającego przypisywania kary za grzechy, poczucia niezasłużonej krzywdy i niesprawiedliwości albo jeszcze poczucia misji pełnienia roli Chrystusa narodów.
Nie ważne, czy Polska będzie biedna czy bogata ważne, żeby była katolicka, jak expressis verbis powiedział jeden z premierów, którego nazwiska nie powinniśmy wspominać podobnie jak imienia Herostratesa.
Tymczasem przecież wiemy, i wie to cały cywilizowany świat, że w jego dziejach takiej kompromitującej rozum i instynkt samozachowawczy jednorazowej straty w czołowych władzach państwa, w dodatku z dowódcami wszystkich rodzajów sił zbrojnych, w dodatku bez wojny i walki, jeszcze NIGDY nie było.

To powinno napawać nas wielkim wstydem i zmusić wreszcie do zastanowienia się nad polska mentalnością.
Sprawa krzyża to typowy TEMAT ZASTĘPCZY, jakich zawsze było wiele.

Czy zawsze już będzie tak, że Polak przed szkodą i po szkodzie głupi?
Kiedy wreszcie skończy się świadome ogłupianie narodu przez graczy nastawionych na łatwy łup i tanią chwałę? Kiedy skończy się przyzwolenie na taką praktykę społeczną, na drwiny z ludzi odpowiedzialnych, wykształconych, pracowitych, rzetelnych i prawych? Zło zwycięża nie dlatego, że jest w większości, ale dlatego, że ci naprawdę Prawi i Sprawiedliwi są zbyt obojętni, by nie powiedzieć, że tchórzliwi.
A przecież zawsze można się przekonać, że strach ma wielkie oczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.