Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29110 miejsce

Rzecznik praw dziecka: Zarejestrować wszystkie wolne związki

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2006-10-18 07:20

Ewa Sowińska, była posłanka LPR, obecnie rzecznik praw dziecka, proponuje wprowadzenie obowiązkowej rejestracji par w wolnych związkach. Po ewentualnym rozstaniu pary musiałyby się wyrejestrować, podając przyczyny rozpadu związku.

fot. Dziennik ŁódzkiWedług Sowińskiej, wolne związki są "przyczyną przemocy, anarchii, demoralizacji, a nade wszystko tragedii najmłodszych". Gdyby propozycja miała wejść w życie, w województwie łódzkim ustawiłaby się długa kolejka do rejestracji. Według danych Urzędu Statystycznego, w regionie jest ponad 13,3 tys. nieformalnych związków, a w Łodzi około 6,9 tys.

Krzysztof Sosnowski z Bełchatowa, który od dwóch lat żyje w takim związku i właśnie urodził mu się syn, nazywa to niedorzecznością. – Rejestracja ani nie zwiększy, ani nie zmniejszy mojej miłości do syna. Jeśli pani rzecznik chce coś zrobić dla dzieci, niech raczej zainteresuje się warunkami, w jakich przychodzą na świat i ile trzeba dać lekarzowi.

Sowińska przyznaje, że nie wie, kto miałby się zajmować rejestracją. – Chciałam tylko wywołać temat. Chodzi mi o to, aby rejestrowane były pary, które mają dzieci. Żeby łatwo było dotrzeć do osoby, która skrzywdziła dziecko – mówi. – Rejestracja nie powinna być kosztowna. Oczywiście przy wpisie byłby potrzebny znaczek skarbowy, bo jakiś urzędnik pracowałby przy tym.

Pomysł popiera ks. Stanisław Kaniewski, przewodniczący Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Łodzi. – Ze względu na dobro dzieci, stosunki między rodzicami powinny być prawnie uregulowane.

Zdaniem ks. Grzegorza Gogola, proboszcza parafii w podpiotrkowskim Witowie, nawet gdyby został wprowadzony obowiązek rejestracji, ujawni się niewiele par żyjących w wolnych związkach.
– Sam mam wielu takich parafian i wcale nie uważam ich za gorszych. Intencje Ewy Sowińskiej na pewno są dobre, ale złe traktowanie dzieci nie jest specjalnością osób żyjących bez ślubu – uważa proboszcz.

Kuba Śpiewak z Fundacji Kid Protect, zajmującej się obroną praw dzieci, twierdzi, że złe traktowanie najmłodszych wynika z biedy i patologii społecznych, a nie braku ślubu rodziców. – Trzeba zmieniać świadomość ludzi obojętnych na krzywdę dzieci, a nie tworzyć absurdalne przepisy – podkreśla.

Prof. Krzysztof Skotnicki, konstytucjonalista z Uniwersytetu Łódzkiego, uważa, że realizacja propozycji Sowińskiej byłaby zbyt daleko idącą ingerencją państwa w prywatność obywateli. – Nigdzie nie jest nakazane, czy mam żyć w związku małżeńskim, czy pozamałżeńskim. Chciałbym też zwrócić uwagę, że wiele matek świadomie nie zawiera związku małżeńskiego właśnie dlatego, że status samotnej matki daje im większe możliwości otrzymywania pomocy od państwa – mówi.

Wtóruje mu mec. Bożena Nieciecka–Ostojska, specjalistka od spraw rodzinnych. – W mojej praktyce spotykam szczęśliwe dzieci w związkach pozamałżeńskich i nieszczęśliwe w małżeńskich, a liczba orzekanych rozwodów dobitnie świadczy, że ślub nie jest gwarantem szczęśliwego związku.

Prof. Małgorzata Fuszara: Nie ma żadnych dowodów, że wolne związki są gorsze od małżeńskich


Sławomir Sowa: Rzecznik praw dziecka Ewa Sowińska domaga się przymusowej rejestracji związków pozamałżeńskich. Co pani o tym sądzi?
Małgorzata Fuszara, socjolog prawa z Uniwersytetu Warszawskiego: - Mnie się to wydaje zupełnie niemożliwe do pogodzenia z podstawowymi prawami człowieka i wolnością wyboru związku. Sądzę, że wymagałoby to zmiany konstytucji. Ludzie zostaliby przecież zmuszeni do opowiadania o swoim życiu prywatnym. Dlatego uważam, że to absurdalny pomysł.

Czym mogłoby skutkować wprowadzenie takiego przepisu?
— Przede wszystkim tym, że jest on absolutnie nie do wyegzekwowania. Trudno mi sobie wyobrazić, co wnioskodawczyni ma na myśli. Czy policja będzie chodziła po domach i sprawdzała, kto z kim mieszka? I po jakim czasie związek miałby być rejestrowany? Po tygodniu? Jednej nocy? W PRL był okres, że ludzie bez ślubu nie mogli się zameldować razem w hotelu, ale nawet wtedy nikt nie oczekiwał, że będą mieszkali wyłącznie z osobami, z którymi się w jakikolwiek sposób zarejestrują. Zresztą, tu nawet nie chodzi o mieszkanie. Ludzie w dzisiejszych czasach żyją w różnych formach związków, często nawet małżeństwa ze sobą nie mieszkają. Dlatego uważam, że to pomysł prawnie niewykonalny. Mógłby co najwyżej kompromitować polskie prawo i Polskę.

Można by przewrotnie powiedzieć, że rzecznik wychodzi naprzeciw żądaniom środowisk homoseksualnych, które domagały się jakiejś formy uznania swoich związków, chociażby w postaci możliwości wspólnego rozliczania się z fiskusem.
— Na to się nie da tak przewrotnie spojrzeć, ponieważ nikt nigdy nie ubiegał się o obowiązek rejestrowania jakichkolwiek związków. Czym innym jest danie obywatelowi prawa, a czym innym nałożenie obowiązku. To naprawdę nie jest sprawa, którą może sobie wprowadzić minister za pomocą rozporządzenia. Obowiązuje konstytucja.

Punktem wyjścia pomysłu Ewy Sowińskiej jest dobro dzieci. Argumentuje ona, że przemoc wobec nich jest skutkiem funkcjonowania wolnych związków.
— Nie znam danych, które by świadczyły o tym, że przemoc w związkach niezarejestrowanych jest większa niż w zarejestrowanych. A poza tym, co miałaby spowodować ta rejestracja? Czy ludzie przestaną być agresywni? Sprawców przemocy ściga się bez względu na związek pomiędzy ludźmi.

W liście do ministra pracy i opieki społecznej rzecznik stwierdza, że wszyscy "zapłacimy cenę za nasz własny, tragiczny margines społeczny". Czy wolne związki są marginesem społecznym?
— Oczywiście, że nie. W Polsce wciąż jeszcze procentowo więcej jest związków małżeńskich, ale coraz więcej się mówi o alternatywnych formach rodziny, a jedną z nich są związki osób, które przez lata żyją razem i tego nie formalizują. Nie ma żadnych dowodów, że związki nierejestrowane są gorsze od rejestrowanych. To stwierdzenia niepoparte żadnymi dowodami, kompletnie ideologiczne. W wielu krajach prawie połowa dzieci rodzi się w wolnych związkach. W Polsce znacznie mniej, ale też jest tendencja zwyżkowa. Dlatego trzeba bardzo ostrożnie posługiwać się takimi słowami, jak "margines".To bezpodstawne obrażanie ludzi. Gdyby zupełnie poważnie do tego podejść, należałoby powiedzieć, że to bardzo daleko idąca próba kontroli nad życiem prywatnym obywateli. Może najwyżej doprowadzić do tego, że jeszcze więcej młodych Polaków wyjedzie za granicą, bo uzna, że tu się nie da żyć.
Sławomir Sowa

komentarz Marcina Kudyniuka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Inna sprawa, że tytuł *Zgłoś, z kim chodzisz na randki* jest przesadzony, wszak nie chodzi o rejestrację randkowych par. Propozycja bzdurna, ale konkubinat to coś więcej niż randka... Zresztą, jeśli para (jakakolwiek, łącznie z gejowską) ma dzieci, to sa gdzieś one zarejestrowane, zatem o co biega???

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Ewa Sowińska, była posłanka LPR, obecnie rzecznik praw dziecka, proponuje wprowadzenie obowiązkowej rejestracji par w wolnych związkach" --- ciekawe, na jakich tablicach takie związki będą "jeździć", bo zielone, niebieskie, czarne już były; może na.. czerwonych..? :)
Z drugiej strony, to bycie członkiem partii LPR powoduje nieodwracalne zmiany w mózgach i to na niekorzyść ich posiadaczy... To jakaś zaraza, czy mutacja..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bezsens,gdyby proponowali jakas alternatywe dla rejestrujacych wolny zwiazek ( czyli prawa socjalne,przywileje fiskalne itd) -tak jak to ma miejsce we Francji,to moznaby uznac to za jakis postep.Tym samym musieliby uznac zwiazki homoseksualnych par-i to kolko sie zamyka-tego typu scenariusz w Polsce to utopia.Nieprzymuszone rejestrowanie ma swoj sens.Ale moim zdaniem nie ma to zadnego wplywu na bezpiecznstwo dziecka."Osoba ktora skrzywdzila dziecko" to czesto matka,zwlaszcza ostanio...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy czy panowie gejowie tez beda mieli taki obowiazek. Jesli tak, to w bezdiemy miec zrownanie praw orientacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.