Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7253 miejsce

Rzecznik Praw Pacjenta, automaty telefoniczne i psychiatria

Rzecznik Praw Pacjenta stara się podtrzymać prawo do korzystania ze stacjonarnych aparatów w szpitalach. Telekomunikacja Polska ma zamiar pozbyć się telefonów, gdyż nie przynoszą dochodu, zaś telefony komórkowe budzą lęk lekarzy.

Biuro Rzecznika Praw Pacjenta przyznaje oficjalnie, że odczuwa zaniepokojenie planami Telekomunikacji Polskiej, co do demontażu publicznych aparatów telefonicznych, które dostępne są na oddziałach szpitalnych. Likwidacja telefonów dotyczyMona Bazooka - londyńskie graffiti. stock.xchng/Image ID: 6379/public domain / Fot. toro placówek medycznych każdego rodzaju, od szpitali dziecięcych po psychiatryczne.

RPP przypomina na swojej stronie internetowej (link), że ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta zapewnia prawo do kontaktu osobistego, telefonicznego lub korespondencyjnego. Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego również stanowi o prawach do porozumiewania się "bez ograniczeń z rodziną i innymi osobami".

Do tej pory usługa telefoniczna była świadczona przez Telekomunikację Polską jako usługa powszechna świadczona obowiązkowo. Z dniem 8 maja 2011 roku sytuacja uległa zmianie na bardziej licującą z zasadami zdrowej konkurencji i wolnego rynku. Zwolnienie usługodawcy z obowiązku skutkuje planowanym demontażem publicznych aparatów telefonicznych, a powstałej luki nie uzupełnia się dogodnością łatwego kontaktu o podobnej formie użytkowania. Zdawałoby się, że jest to dogodna sytuacja dla innowacji z dziedziny nowoczesnych usług telefonii komórkowych czy innych połączeń internetowych. Argumentacja samej TP jest prosta jak reguły biznesu. Niewielkie zainteresowanie dotychczas oferowaną usługą jest zarazem niedochodowe, a więc przynosi TP straty. Decyzja usługodawcy wydaje się być oczywista.

Realizacja praw pacjenta w opinii Biura RPP staje się w takiej sytuacji niemożliwa. Nie dziwi zatem natychmiastowa reakcja Rzecznika i stosowne pismo do Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Wykazuje, że działania TP skutkują pozbawieniem praw należnych pacjentom. Bezduszne reguły biznesu w państwie demokratycznym natrafiają jednakowoż na granice zdrowego rozsądku.

Zapewnienie pacjentom kontaktu jest ważne, "tym bardziej, że w większości oddziałów psychiatrycznych obowiązuje zakaz posiadania i używania telefonów komórkowych". Placówki o takim profilu działalności medycznej darzone są przez TP szczególną estymą co można zauważyć w "Wykazie podmiotów leczniczych, w których Telekomunikacja Polska planuje demontaż/likwidację automatów telefonicznych". Według dr n. med. Macieja Kuligowskiego, Konsultanta Wojewódzkiego w Dziedzinie Psychiatrii dla Województwa Podkarpackiego: "Większość telefonów (komórkowych - przyp. aut) ma możliwość nagrywania audio i video oraz można nimi robić zdjęcia. Oddział psychiatryczny powinien być miejscem, gdzie intymność powinna być szczególnie chroniona." W dużej mierze to lekarze odczuwają dyskomfort będąc inwigilowani przez pacjentów dysponujących dyktafonami w telefonach komórkowych. Kiedy indziej zmuszają do takich form zabezpieczeń sami medycy i personel placówek.

Przykładowy szpital nr 12 z "Wykazu" TP (Wojewódzki Szpital Neuropsychiatryczny im. Oskara Bielawskiego w Kościanie) naciąga przepisy i prawa pacjentów do granic absurdu poprzez brak właściwego oznakowania terenu szpitala symbolami zakazu używania telefonów komórkowych. Teren poradni, który jest odrębny od oddziałów szpitalnych nie wydaje się być ograniczony zakazem, a jedynie chorobliwą podejrzliwością personelu i lekarzy tam pracujących.

Uwaga dotycząca używania telefonów komórkowych na terenie szpitala psychiatrycznego i przykład kościańskiej placówki jest dla mnie szczególną ciekawostką, gdyż do takiej placówki można udać się z wielu powodów, niekoniecznie z "oczywistymi" zaburzeniami psychicznymi. Na przykład: autor tego arta musiał zdobyć podpis lekarza psychiatry, który jako jeden z kilku specjalistów mógł wyrazić zgodę na poddanie pacjenta zabiegowi/operacji w warunkach częściowego lub całkowitego znieczulenia. "Przygody" jakie natrafiam w owym szpitalu skłaniają mnie do orędownictwa za pozwoleniem na możliwość sporządzania zapisu audiowizualnego z wizyty w gabinecie lekarskim i punkcie rejestracji. Taką możliwość powinien mieć każdy wyrażający taką chęć i dysponujący odpowiednim urządzeniem. Pozwoliłoby to rozwiać wiele wątpliwości w kwestiach spornych jak przykładowe fałszowanie podpisów pod "Oświadczeniami o ochronie danych osobowych", które można wycofać i zastąpić właściwym ale szpital odmawia wykonania kserokopii. Nie mój charakter pisma, więc nie mogę przyznać się do takiej twórczości, tak jak wiem kiedy nie mogłem być obecny w gabinecie lekarskim. Nie mam zdolności bilokacji. Nie pobieram zatem wynagrodzenia za fikcyjną poradę lekarską, której nigdy nie udzielono. Moja dokumentacja medyczna jest w dyspozycji szpitala i najczęściej nie wiadomo gdzie jest, a osób o takim imieniu i nazwisku jak moje jest więcej. Niemniej trudno pomylić mnie z kobietą w ciąży (sic!). Niestety, skargi w takim przypadku zazwyczaj nie odnoszą skutku, co może wydawać się dziwne. W swoim przypadku znalazłem jednak pewną prawidłowość, a nawet dwie. Jedną jest okoliczność napotkania pijanego funkcjonariusza policji, który prowadził radiowóz*. Od 2011 roku mimo zgłoszenia takiego faktu nie mam żadnego kontaktu ze swoim "zjawiskiem", a jakakolwiek korespondencja z miejscową komendą policji, od przeprosin po skargi dotyczy zupełnie innej sprawy. Żonglowanie dokumentacją w podobny sposób do wyżej wspomnianego szpitala jest praktyką codzienną, której sprzyja lub współdziała Wydział Wewnętrzny Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu. Najzwyczajniej w świecie wystarczy powiadomić kolegę, że będzie miał kontakt z osobą, która jest pacjentem szpitala psychiatrycznego i tyle. Poza tym, od czasu kiedy policjant, który przedstawiał się jako komendant miejscowej jednostki utrzymuje nadal, że nim jest, to muszę przytakiwać. Zupełny dom wariatów, dom bez telefonów.

* - podobno nie przeprowadza się nawet eksperymentów z udziałem nietrzeźwych umundurowanych policjantów, tak jak nie należy reagować na nieoznakowany pościg.

article by Paweł Jankowski

Utwór udostępniany na licencji CC3.0

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.