Facebook Google+ Twitter

Rzeczpospolita babska czy kobieca?

Manuela Gretkowska wzywa kobiety do zrzeszenia się, ruszenia pod Sejm, zniszczenia patriarchatu. „Seksmisja” na żywo? Niemy krzyk bezradnych kobiet przestaje być niemy.

fot. AKPAGretkowska zakłada partię dla kobiet. To swoista odpowiedź na problemy Polek w pracy, rodzinie, Konstytucji; na ich milczenie i bezradność. – Skarżyć się mogą kobiety w islamie, bo mężczyźni prawnie za nie decydują – czytamy w publikacji pisarki na stronie www.polskajestkobieta.org. – My nie mamy, jak one, zasłoniętych szmatami oczu, my je mamy dobrowolnie zamknięte.

Manuela Gretkowska uważa, że kobiety, by walczyć o swoje prawa, musiałyby demonstrować przed Sejmem codziennie. Jest inne rozwiązanie – wejść do Sejmu na stałe, w najbliższych wyborach. Inicjatorka przedsięwzięcia postuluje oświatę seksualną w szkołach, walkę z przemocą w rodzinie, refundację środków antykoncepcyjnych. Organizacja nie ma jeszcze nazwy, ani osobowości prawnej (za 2 tygodnie nastąpi zgłoszenie do ewidencji partii politycznych), za to ma już silne podłoże społeczne, a także poparcie wśród znanych Polek. Pomysł powołania poparły: Kayah, Joanna Brodzik, Beata Tyszkiewicz, Anna Maria Jopek. Średnia wieku zainteresowanych kobiet to 30 - 35 lat. To te najbardziej zabiegane kobiety, które próbują robić karierę i te, które właśnie stają się matkami oraz te już w życiu „ustawione” i te, które wciąż nie potrafią się odnaleźć.

Wiele osób do inicjatywy Manueli Gretkowskiej odnosi się z przymrużeniem oka. Tak odebrano jej felieton zamieszczony w „Przekroju”, także Sekielski i Mrozowski zapraszając ją do programu TVN „Teraz my!” nie traktowali do końca poważnie tego, co dzieje się właśnie z polskimi kobietami. A co się dzieje z polskimi kobietami? Na apel Gretkowskiej odpowiedziały setki kobiet, odbyły się spotkania organizacyjne, m.in. w Toruniu, Białymstoku czy Szczecinie. – Odzew jest naprawdę imponujący i znacznie przerósł nasze oczekiwania – relacjonuje Wiadomościom24.pl Anna Kirstein, jedna z pierwszych działaczek w Trójmieście. Ten region planuje spotkać się już w połowie grudnia.

Szczecinianka, Anna Kornacka zorganizowała u siebie już dwa zebrania. Kolejne po świętach, a w styczniu będzie można w Szczecinie porozmawiać z Manuelą Gretkowską –  inicjatorką "zamieszania" – A zamieszanie jest duże – informuje Kornacka. – W Szczecinie zgłosiło się do mnie 48 osób, a to przecież dopiero początek. Wciąż napływają maile z pytaniami, pomysłami. Z lekkim żalem stwierdzę jeszcze tylko, iż „światłych mężczyzn” jest w Szczecinie ledwie dwie "sztuki".

Ruszyła strona internetowa z prężnym forum, gdzie początkujące działaczki odszukują się, umawiają na spotkania, rzucają hasła programowe. Wyszukują w swoim gronie politologów, specjalistów PR, ekonomistów czy prawników – osoby, które mogą mieć wpływ na rozwój projektu. Inicjatorka wzywa: załóżmy partię, zdobądźmy Sejm i dajmy odpór męskiej hegemonii. Po najbliższych wyborach to my – mądre, światłe i przedsiębiorcze – zastąpimy zaściankowych, nierozgarniętych, nieudolnych polityków.

Pospolite ruszenie wśród kobiet? Nie tylko. Murem za nimi stoi jednak wielu panów, którzy mają dość polityki w polskim wydaniu z ostatnich miesięcy. Mają dość Gosiewskiego i nowych dworców we Włoszczowej, niemożności zgwałcenia prostytutki według przewodniczącego Leppera, współpracy premiera Kaczyńskiego z warchołami i narodowcami zamawiającymi piwo w specyficzny sposób. Do tego dochodzi nowy projekt ustawy antyaborcyjnej, partyjne kolesiostwo... Rząd, który zamiast pracować nad realnymi sprawami wciąż szuka agentów. Wśród tych zmęczonych mężczyzn znajduje się Andrzej, magister administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, który całej akcji nie nazwałby Partią Kobiet a Partią Tolerancji.

– W takiej partii mogliby zebrać się wszyscy, dla których Platforma Obywatelska jest zbyt konserwatywna, a lewica zbyt skrajna – komentuje Andrzej. – Myślałem, że Partia Demokratyczna będzie czymś takim, ale nie potrafili się dobrze zorganizować. Jak dla mnie Gretkowska jest nazbyt feministką. Nie wiem, po co w to mieszać feminizm. Lepiej wziąć na cel nietolerancję i przejawy głupoty rządzących, a nie tylko i głównie sprawy kobiet.

Andrzej liczy, że nowa partia będzie szeroką reprezentacją Polaków, a nie tylko wojujących feministek. – Kobiety powinny być świadome swoich praw, i powinny poznać środki kontroli ich realizacji – uważa Kamila, studentka stosunków międzynarodowych UMK. – Aborcja powinna być dozwolona w każdej sytuacji. W naszym społeczeństwie wciąż istnieją stereotypy dotyczące rodziny – kobieta w kuchni, mężczyzna pracuje. Daleko nam do krajów skandynawskich, gdzie kobieta układająca kostkę brukową nikogo nie zdziwi. 

 

Kamila nie zapomina o mężczyznach, nie chce by byli odrzucani – to byłaby forma dyskryminacji – tłumaczy.
A Partii Kobiet zależy, by Polskę z nietolerancji i dyskryminacji leczyć. Polska jest kobietą, nie babą. Polki nie zamierzają w fartuchach, z wałkami w dłoniach wyjść na ulice i krzykiem domagać się większych zasiłków. Zrzeszają się, by móc wyprzeć nieudolnych polityków, by mądrze kierować Polską – dla siebie i swoich dzieci. A także dla mężczyzn.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Partia Kobiet powinna powstac ,pani Gretkowska ma dobry pomysl tylko obawiam sie ,ze niewszystkie kobiety beda przeciw meszczyznom.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.01.2007 22:10

Nie do końca rozumiem jakie są "problemy kobiet w Konstytucji", gdyż 33 artykuł, ust. 1 owej ustawy głosi: "kobieta i mężczyzna mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym i gospodarczym." Poza tym, na miłość Boga, " we Włoszczowie", a nie "we Włoszczowej". Jak "w Warszawie", nie "w Warszawej". Sama Gretkowska udowodniła, że nie do końca wie, o co jej właściwie chodzi. Dała temu dowód wystepując u Kuby Janiszewskiego w BloguFm. Tam własnie nie potrafiła wyjaśnić czym różnią się "cudowne kobiety", na których ma się opierać partia, od "światłych mężczyzn", dość nahalnie lansując tezę, że taka różnica jednak istnieje. Czyżby dyskryminacja mężczyzn? To ten rodzaj feminizmu, który cechuje się bezrefleksyjnością i jest bardziej produktem jakiegoś dziwnego postnowoczesnego fundamentalizmu, niźli trafnej analizy i przemyślanych po pięciokroć wniosków. Nie rozumiem właściwie dlaczego "Polska jest kobietą". Nadawanie jej płci, tudzież innej tożsamości jest dość niebezpieczne. Tak samo nie życzyłbym sobie, żeby Polska była kobietą, jak i nie chciałbym by była mężczyzną, (wszech)Polakiem, gejem, murzynem, Żydem, księdzem i ubekistanem. Poza co to za hiper zaplecze medialno-intelektualne- Brodzik, Tyszkiewicz, Jopek? Naprawdę nie ma w Polsce kobiet, które nie uczestniczyłyby w Tańcu z Gwiazdami, ani nie grałyby w telenoweli, za to byłyby kimś naprawdę ciekawym? Ja z marszu potrafiłbym wymienić przynajmniej 10 takich kobiet. Ciekawe czy Gretkowska też. Szkoda pustego strzału, bo przez dość folklorystyczny wyskok Gretkowskiej poważny problem, jakim jest nierównouprawnienie kobiet po raz kolejny można łatwo zbyć uśmiechem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W zasadzie jest mi wszystko jedno,czy Partia Kobiet powstanie,czy też nie.Polska scena polityczna jest dość pojemna i-być może dla równowagi-jakiś rezolutny facet założy Partię Mężczyzn.Rodzi się jednak pytanie-po co?Wśród inicjatorek nowego ruchu odnajduję nazwiska znane i lubiane.Nigdy bym nie przypuszczał,że te z krwi i kości feministki są tak sfrustrowane i niespełnione.Zawsze mi się wydawało,że-skupione w powołanych przez siebie różnych stowarzyszeniach- potrafią skutecznie walczyć o prawa swoje i innych.W istniejących już partiach politycznych też jest dla nich miejsce i mogą się tam doskonale sprawdzić.Nie wiem jak w skali kraju,ale w Wielkopolsce jednej z partii przewodzi młoda kobieta i nie słyszałem,by czuła się szykanowana,dręczona i wykorzystywana/jakkolwiek by na to nie spojrzeć/ przez męską część społeczeństwa.Ona jest po prostu sobą i za to jest ceniona i lubiana.Jeśli jednak są panie,którym to za mało i uważają,że Partia Kobiet poprawi im samopoczucie-niech ją zakładają! Mam tylko jedną prośbę-nie pozbywajcie się swojej kobiecości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Papillon: zapewniam Cię, że jeśli te panie zaporponują rozsądną, nie rozhisteryzowaną drogę, to będą miały moje pełne poparcie. Póki co, jestem sceptyczna - mam nadzieję, że jednak nie zapędzą się w kozi róg obwiniania facetów za wszystko co złe. Wiesz, ja lubię mężczyzn. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mimo, że pani Gretkowska krytykuje mężczyzn - jestem za utworzeniem przez nią owej partii. Po pierwsze; mam słabość do kobiet w polityce, po drugie; jak to już ktoś powidział ''obecną władzę trzeba odciąć od koryta" a po trzecie; jest za takimi rzeczami jak równouprawienie, aborcja etc. Agato.. obecne panie w rządzie nie zainteresują się sytuacją kobiet i nie staną na głowie aby im pomóc. Dlaczego? Bo same muszą to zrobić żeby się utrzymać. Rzecz jasna powątpiewam w rewelcyjną minister spraw zagranicznych. A do tego jeszcze został zlikwidowany urząd pełnomocnika rządu ds. równego uprawnienia kobiet i mężczyzn - więc o czym tu rozmawiac. Tak więc kobiety!!! Zrzeszajcie się i podbijajcie Sejm.. macie poparcie ze strony młodego człowieka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wolalabym, aby panie z już istniejących w rządzie partii zainteresowały się kwestią kobiet i stanęły na głowie, żeby pomóc w autentycznych problemach, takich jak zatrudnianie młodych mężatek, którym często jest trudniej. Na stronę organizacji zajrzałam, jak zwykle z nadzieją, że spotkam się z jakimś rozsądnym, pozytywnym rodzajem feminizmu, który wg mnie jest potrzebny - ale odstraszył mnie tekst Magdaleny Środy i sformuowania w styłu "rywalizacje zacietrzewionych samców".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pospolite ruszenie, coś jakby entuzjazm, a potem? Znowu kłopotliwe koalicje. Ciekawe, czy uda się pani Gretkowskiej tak zradykalizować masy... hmm... chłopskie...? babskie...? w każdym razie chodzi o mieszkańców wsi. Pani Gretkowska będzie musiała chyba udać się raz czy dwa razy do Radia Maryja. Sama babska rewolucja co zmieni? Ludzi przy władzy. A skoro feminizm, to na pewno nie z prawicą, tylko z lewicą. Lewica ostatnio pokazała, jak się korumpuje państwo. W tym także lwica lewicy. A nawet w tym rządzie kobiety mają teki ministerialne. Czy chciałbym, żeby rządziła pani Gretkowska? Nie... "Światli mężczyźni" - zgrabny chwyt, bo ci, co nie poprą pomysłu - to niby ciemniacy. No więc mamy w tym artykule przekaz: dołącz się do euforii światłych ludzi, którzy tworzą nową partię. I tylko możemy się domyślać, co zakładałby program takiej partii.
Artykuł poza tym napisany świetnie: dobrze, że kobiecy głos coraz mocniej brzmi w naszym kraju. Ale z polityką - ostrożnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.