Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Dział: Opinie

Ocena: 8pkt

Oceń:

Rzeczpospolita hakowa


Jakiś czas temu, kiedy Jarosław Kaczyński przemówił publicznie, w mediach zawrzało. Na bok zeszły wszystkie efektowne (niekoniecznie efektywne) komisje śledcze. Wszystko za sprawą rzekomych "haków" na Radosława Sikorskiego...

Jak widać, w błyskawicznym tempie zbliżają się wybory prezydenckie i bracia zaczynają "przebierać nóżkami". Sikorski - obok Bronisława Komorowskiego - jest jednym z dwóch potencjalnych kandydatów Platformy Obywatelskiej na urząd prezydenta państwa. Odkąd Donald Tusk zrezygnował z kandydowania, ta dwójka ma największe szanse na partyjne nominacje - W chwili obecnej szanse obu kandydatów oceniam 50 na 50. - Powiedział kilka dni temu premier.

Co w takim układzie należy - zdaniem Kaczyńskiego - zrobić? Ano poinformować opinię publiczną, że ich ewentualny kandydat nie jest godny zaufania. - Każdy Polak powinien się zastanowić, zanim będzie głosować na takiego człowieka - stanowczo wyartykułował Kaczyński.

Prezes PIS-u - jak to u niego w zwyczaju - zaznaczył, że wie, ale... nie powie. A to z tej prostej przyczyny, że ujawniając tajemnicę państwową, naraziłby się na odpowiedzialność karną. Podkreślił jednak, że brat-prezydent już dawno miał zastrzeżenia co do kompetencji pana Sikorskiego. O sprawie wiedzą trzy osoby - Lech Kaczyński, Jarosław Kaczyński oraz Donald Tusk.

- Prezydent przestrzegał premiera Tuska przed powołaniem Sikorskiego na Szefa Dyplomacji - argumentuje Jarosław Kaczyński. Przecież Sikorski był również ministrem w rządzie PIS-u? - pojawiają się wątpliwości dziennikarzy. Chodzi o późniejsze wydarzenie, dzielnie odpiera niestrudzony "informator". W takim razie dlaczego prezydent, będąc w posiadaniu ważnych informacji o Sikorskim, podpisał jego nominację? - nie poddawali się dziennikarze. - Podpisał, bo musiał, takie jest prawo. - Jeśli prezydent faktycznie coś wiedział i sprawa jest tak poważna, jak próbuje to wszystkim wmawiać Jarosław Kaczyński, to prezydent powinien stanąć przed Trybunałem Stanu - komentuje w TVN24 Ryszard Kalisz.

Chcę wygrać wybory, aby skończyła się polityka hakowa - powiedział w radiu ZET Radosław Sikorski. - Niech Kaczyński ujawni owe "haki" żebym miał czas odpowiedzieć na zarzuty przed sądem - dodał poirytowany kandydat na kandydata.

W chwili obecnej nie znamy jeszcze oficjalnego kandydata Platformy Obywatelskiej na urząd Prezydenta RP. W takim razie co z Bronisławem Komorowskim? Co jeśli to on będzie kandydował? Otóż sprawa jest prosta - znajdą się “haki” i na niego. - Zbyt długo jestem już w polityce, żebym bał się jakiś "haków", które z pewnością się pojawią - powiedział kilka dni temu Marszałek Sejmu. Zupełnie jakby przewidział kierunek działań braci Kaczyńskich (co chyba nie było zbyt trudne).

Mimo, iż PIS rozpoczął "akcję" od Sikorskiego, z pewnością na tym się nie skończy. Przytaczając słowa Romana Giertycha z jednego z wywiadów: “…w lochach prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest tyle ciekawych teczek, że pozwoliłyby wygrać z Komorowskim nawet Gosiewskiemu” - możemy jedynie czekać, aż śniegi zaczną topnieć, a dokumenty wypływać.

O pytania dotyczące słynnego aneksu do raportu z likwidacji WSI, autorstwa Antoniego Macierewicza, prezes PIS nie był w stanie wypowiedzieć się jednoznacznie - "Czy może on zostać ujawniony…".

Najprawdopodobniej nie usłyszymy bezpośrednich zarzutów na tego, czy tamtego polityka - za to ataki na naszą percepcję i możliwość swobodnego wyboru będą trwały do września.

Zobacz także:

Andrzej Wróblewski OFFline profil autora

Autor: Andrzej Wróblewski

Napisz do autora

Artykuły (2) Galerie (0) Średnia ocen (4.00)

Wiek: 42 | Miejscowość: Katowice | Kraj: Polska

O mnie: Redaguję serwis sportowy, w którym m.in. Najnowsze doniesienia z Polskiej Ligi Hokeja, felietony o tematyce hokejowej, rozgrywki, relacje pomeczowe, wywiady, komentarze, wypowiedzi trenerów i zawodników, Ludzie związani z polskim hokejem. Akuna... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Wojciech Arciszewski 25.02.2010 15:43

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 42

Pewni gracze z rozdętym ego i niskim wzrostem, szczególnie ukochali sobie HAKOWANIE. Stosują to od wielu lat. a wierni wyborcy naiwnie wciąż jeszcze wierzą, tylko w co?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Wróblewski 24.02.2010 19:26

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 36

Święta racja... tylko czy to aby czasem nie śmiech przez łzy...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Najda 24.02.2010 18:51

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 44

Smutna ta polska rzeczywistość, choć z wielu rzeczy można się pośmiać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryk Kokot 24.02.2010 14:17

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 38

"Jak się chce pasa uderzyć, to kij się zawsze znajdzie" - to powiedzenie jest potwierdzeniem strategii polityki hakowej. Wśród osób na "świeczniku" trudno o świętych. Prawie każdy czegoś zaniechał, czymś zajął się nazbyt gorliwie, pochopnie, komuś się naraził, kogoś zwolnił. Każdy ma swoich popleczników, jak również i zaciekłych wrogów. Te wszystkie haki powodują, że wspinaczka po politycznej drabinie może skończyć się zatrzymaniem kariery (jeśli "przyjaciele" wytną parę szczebelków powyżej), lub też bolesnym upadkiem (gdy wytnie się szczebelki pod nogami). Stąd prosty wniosek - najważniejsze, kto trzyma drabinę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.