Facebook Google+ Twitter

Rzeczpospolita na rozdrożu

W Polsce każdego dnia toczy się podskórna rywalizacja bloku liberalnego z konserwatywnym, która ujawnia się, co jakiś czas wybuchami wzajemnej wrogości, a może nawet nienawiści.

 / Fot. .Po przykrych doświadczeniach z lat ubiegłych, burdach i bandyckich ekscesach radykalnego motłochu na ulicach Warszawy, Platforma Obywatelska obudziła się z błogostanu, wywołanego buńczucznym przekonaniem, że ich formacja nie ma z kim w Polsce przegrać, więc nie musi się obawiać utraty władzy. Do przeciwdziałania zawłaszczaniu przestrzeni publicznej przez skrajną prawicę zmusiła koalicję rządzącą także potężna demonstracja przeciwników rządu, wywołana przez stronników Jarosława Kaczyńskiego we wrześniu w stolicy. Tym razem władza łatwo nie skapitulowała i nie oddała wolnego pola zastępom wojowniczej opozycji, Alternatywny marsz w Warszawie poprowadził sam Prezydent Rzeczpospolitej szlakiem historii walki narodowo-wyzwoleńczej, wyznaczonym przez pomniki ważnych postaci reprezentujących w przeszłości różne opcje polityczno-światopoglądowe.

Około 10 tysięcy osób, reprezentujących sytą i zadowoloną z życia w III RP znaczącą część społeczeństwa pomaszerowało z Bronisławem Komorowskim, dając wyraz aprobaty dla status quo i odcinając się jednocześnie od hałaśliwej gromady walczącej o niepodległość kraju dwadzieścia kilka lat po jej definitywnym odzyskaniu. Gdzie byli, kiedy trzeba do dziś nie wiadomo, no może stali wtedy tam gdzie stało ZOMO? Nie było chyba wśród nich ani jednego, który chciałby bić faszystów, narodowców, Wszechpolaków i innych agresywnych cudaków, wzywających do obalenia legalnej, w demokratycznych wyborach sformowanej władzy. Nie było tam też zakapturzonych” patriotów” obrzucających policjantów płonącymi racami i kostką brukową To dużo, jeśli się weźmie pod uwagę, że wszelkie marsze i demonstracje nie przyciągają na ogół spokojnych obywateli, a raczej sfrustrowanych nieudaczników, albo prześladowanych biedaków, zdeterminowanych swoim beznadziejnym położeniem materialnym.

Tym samym Święto Niepodległości przestało być wyłącznie dogodną areną do eksponowania się dla politycznej ekstremy, chuliganów, bandytów i wszelkiej maści mitomanów i idiotów. To dobra wiadomość świadcząca o zdrowym duchu i racjonalnej myśli zasadniczego trzonu społeczeństwa. Jak daleko jednak jeszcze do normalności widać po liczebności, determinacji i agresji uczestników alternatywnego pochodu zorganizowanego przez Młodzież Wszechpolską i Obóz Radykalno-Narodowy, przeciwko formacji aktualnie trzymającej władzę w państwie. Demonstrantom bieda w oczy nie zagląda, a wręcz przeciwnie można powiedzieć, że duża ich część „z żyru biesitsja”. Podnieceni alkoholem i narkotykami szukają mocnych wrażeń w bijatykach z policją, ukrywając swoją tożsamość za kapturami na twarzy i korzystając z osłony tłumu oraz wstrzemięźliwości władz porządkowych.

Oczywiście nic nie dzieje się samo z siebie Nie trzeba być politologiem, żeby ustalić, że rozróby podczas obchodów Święta Niepodległości mają miejsce na polityczne zamówienie i są elementem dalekosiężnej akcji osłabiania i demontażu, rządzącej w kraju od pięciu lat liberalnej frakcji postsolidarnościowej, działającej pod szyldem Platformy Obywatelskiej.
Jarosław Kaczyński jak się wydaje przestał już wierzyć w szansę zdobycia absolutnej większości w demokratycznych wyborach, skoro nawet cała seria afer i innych potknięć rządu nie na długo zachwiała żelazną pozycją Platformy w sondażach. Wobec braku zdolności koalicyjnej pozostaje mu tylko droga obalenia znienawidzonego Tuska przy pomocy fali społecznych niepokojów, inspirowanych i podsycanych przez ciągle na nowo odgrzewaną herezję smoleńską.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Do Marika Kowalska - jakich domniemań? Uczestnicy marszu przybyli autokarami. Ktoś musiał za to zapłacić, bo one nie jeżdżą na powietrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak dla mnie i krasnoludki mogą rządzić, aby tylko miały długoterminową wizję rozwoju naszego kraju, wiedziały co to służba publiczna i polska racja stanu, nie grabiły zbyt dużo pod siebie i umiarkowanie kolesi oraz rodzinę nagradzały stanowiskami, tylko tyle

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie nie jest mi wiadomo i dowiadywać się nie zamierzam. Podsuwam tylko pomysł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo nie miałem wcześniej czasu. Komentarze piszę nie przez 24 godziny tylko od czasu do czasu (przecież nie siedzę cały czas na portalu), a pracuję przy komputerze i mam świetną podzielność uwagi więc ich pisanie mi nie przeszkadza w aktywności zawodowej. :)


A co do artykułu, to nie problem dowiedzieć się na czyje zamówienie są owe rozróby - wystarczy sprawdzić kto wyłożył gotówkę na przywiezienie tych wszystkich ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie bzdurne, bzdury to pan napisał i nawet nie potrafi się odnieść do moich kontrargumentów.
Może jest pan pod wpływem prochów albo czegoś innego, tak jak pan to zarzuca tamtym ludziom. Mam takie samo prawo tak twierdzić, jak pan.

Nazywać innych ćpunami każdy potrafi.

Co do domniemanego zamachu, to przypominam, że pan Brunon chciał wysadzić cały sejm, więc raczej żadnych afiliacji politycznych nie miał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Pana Łukasza Wolskiego. Myślę, że nic Pan nie zrozumiał z mojego tekstu, albo nie chciał Pan zrozumieć. Mam nadzieję, że oglądał Pan konferencję prasową krakowskiej Prokuratury w sprawie przygotowywanego zamachu na najwyższe władze polskiego państwa. Mieli zginąć dlatego, że nie są prawdziwymi Polakami. Czy ta retoryka Panu coś mówi? Czy to nie Pana idole zapowiadali 11 listopada obalenie siłą republiki? Czy słyszał Pan o radnym PiS-u, który w internecie nawoływał do palenia samochodów należących do telewizji i zdobycia Gmachu TVP.Dobrze byłoby, żeby Pan sam sobie odpowiedział na te pytania i przestał wypisywać bzdurne komentarze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry artykuł? Nie odniosę się do wniosków, bo nie cza na to teraz. Najpierw trzeba się przebić przez stek bzdur, które są wymysłem autora. Żeby nie być gołosłownym:

1) " Gdzie byli, kiedy trzeba do dziś nie wiadomo, no może stali wtedy tam gdzie stało ZOMO?" - większość uczestników MN to ludzie bardzo młodzi, którzy w roku 89 mieli kilka lat (sporej części jeszcze nie było na świecie). Co mieli w takim wieku zrobić? Tam gdzie stało ZOMO mógł stać autor i większość dzisiejszych polityków, ale na pewno nie obecna młodzież.

2) "To dużo, jeśli się weźmie pod uwagę, że wszelkie marsze i demonstracje nie przyciągają na ogół spokojnych obywateli, a raczej sfrustrowanych nieudaczników, albo prześladowanych biedaków, zdeterminowanych swoim beznadziejnym położeniem materialnym. " - jeśli wgłębić się w ruchy społeczne i demonstracje, to oczywistym jest że kwestie ekonomiczne wylądowały w lamusie. Ruchy społeczne nowego typu wychodzą na ulicę w innych celach (wyjątkiem jest sytuacja w UE, ale to dopiero ostatnie 2-3, a MN się nie bardzo w to wpisuje). Druga sprawa: prześladowani biedacy? Potrafi pan wskazać prześladowanych biedaków? Kim są Ci ludzie, kto ich prześladuje? Zupełnie gołosłowne stwierdzenie.

3) "Podnieceni alkoholem i narkotykami szukają mocnych wrażeń w bijatykach z policją" - był pan na marszu? czy wymyślił sobie to o narkotykach? sprawdził pan to, zbadał? czy wywnioskował po filmiku? czy po prostu znowu stwierdzenie pasowało do artykułu? Żeby wiedzieć czy ktoś jest pod wpływem narkotyków trzeba mieć o tym pewną wiedzę, a po drugie być na miejscu. A nie sądzę, że szedł pan w MN...

4) Sam pan sobie zaprzecza, najpierw pisząc, że takie demonstracje przyciągają frustratów ekonomicznych i biedaków, a potem stwierdza, że tym z MN się dobrze powodzi. To jak to w końcu jest?

5) Pomijam błędy merytoryczne jak "Obóz Radykalno-Narodowy"... i milion literówek

6) "korzystając z osłony tłumu oraz wstrzemięźliwości władz porządkowych" - rozumiem, że można się sprzeczać co do togo oceny działań policji, ale pisać, że była wstrzemięźliwa to już zupełne pomylenie faktów.

7) "rozróby podczas obchodów Święta Niepodległości mają miejsce na polityczne zamówienie" - więc na czyje zamówienie?

8) "rządzącej w kraju od pięciu lat liberalnej frakcji postsolidarnościowej, działającej pod szyldem Platformy Obywatelskiej." - polecam panu lekturę liberalizmu. Myślę, że wtedy przestanie pan nazywać PO
liberałami. To jednak dla nich obraza... dla liberałów oczywiście.

O drugiej stronie nie chce mi się już nawet pisać.

Niestety artykuł jest fatalny. Rzadko to robię, ale daję w pełni zasłużone 1*. Argumentacja wyżej. Z oceną oczywiście się wstrzymuję, bo być może autor zdoła się obronić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powtórzę za Panem Grzegorzem , bardzo dobry artykuł . Przedstawia smutną rzeczywistość współczesnej Polski . Czy tak miało być po 1989 r ?Prezes w swoim otoczeniu ma młodych " zdolnych " uczniów . Na rychły spokój nie liczę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam za niekompletne zdanie w komentarzu - miało być:

A co do wniosków końcowych, to myślę że możemy jak zawsze liczyć na to, że w kluczowym momencie prezes "potknie się znowu o własną nogę" i nic mu nie wypali. Jak zwykle zresztą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oby tak było panie Grzegorzu, bo w ucywilizowanie prezesa chyba już żadem trzeźwo myślący człowiek nie wierzy.Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.