Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał notatkę prasową, w której odpowiada na pojawiające się w mediach sugestie, że nie przewidziała na czas burzy jaka miała miejsce we wtorek 21 sierpnia na Mazurach.
W czwartkowym wydaniu gazety "Rzeczpospolita" Izabela Kacprzak w tekście "Czy można było ostrzec żeglarzy" zarzuca meteorologom, że zbyt późno ostrzegli o wtorkowej nawałnicy, która pochłonęła życie trzech osób (liczba ta może się zwiększyć ze względu na trwające nadal poszukiwania kilku zaginionych). Rzekomą przyczyną takiego stanu rzeczy miał być brak łączności z radarem w Legionowie, który - zdaniem "Rz" -mógł mieć istotne znaczenie w przewidzeniu intensywności burzy.Zobacz także:
Artykuły
(115)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.75)
Wiek: 23 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Nazywają mnie tu PogodynkaW24 lub Wicherek :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michał Hodurek 25.08.2007 00:36
Jak zwykle szuka się kozła ofiarnego jak jest jakaś tragedia. Po prostu pewnych nagłych i gwałtownych zjawisk meteorologicznych i w dodatku z duzą dokładnością nie da sie przewidzieć. Tu nawet najlepsza aparatura nie pomoże. Jak w Nowy Orlean uderzył huragan Katrina to też wszyscy wiedzieli, że będzie katastrofa ale mimo to ofiar nie udało się uniknąć. Przyrodę nie zawsze da się przechytrzyć. Ja słyszałem również opinie, że ofiary "białego szkwału" to najprawdopodobniej amatorzy którzy kompletnie zlekceważyli zasady bezpieczeństwa i zabrakło im doświadczenia. zamiast płynąć choćby do najbliższego brzegu to wracali do przystani, wielu nie założyło nawet kamizelek ratunkowych! Część z tych ludzi zginęła przez własną nieodpowiedzialność. I to oni sami są sobie winni.
Małgorzata Michnowicz 23.08.2007 21:44
no tak teraz trzeba poszukać winnego : /
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +623)