Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31536 miejsce

Rzeczywistość prawdziwa czy nieprawdziwa?

Do końca stycznia przyszłego roku w Galerii Sztuki Współczesnej w Katowicach obejrzeć można zdjęcia Rogera Ballena, amerykańskiego fotografa. Wystawa prezentowana jest w ramach festiwalu sztuki "Ars Cameralis Silesiae Superiors".

Dziecko pod krzyżem (na krzyżu?). Z fotografii Rogera Ballena. / Fot. Katarzyna SzewczykSkomponowane z pinezek, wieszaków, w końcu starannie złożonych krzyży szubienice; ludzie pozbawieni jakiejkolwiek subtelności i wdzięku, z trwogą lub agresją w spojrzeniu; zalęknione zwierzęta, wtulone w właścicieli lub otaczający krajobraz - to rzeczywistość, z jaką w fotografiach Ballena zetknie się gość katowickiej Galerii Sztuki Współczesnej. W twórczości tej granica między fotografią, teatrem, rzeźbą, nie jest linią wyraźną, możliwą do uchwycenia. Wyraźny natomiast jest poziom abstrakcji, na której bazuje w całości obraz. Obraz, z którego wyziera niejako zbiorowa obsesja i wszechogarniający lęk.

Inspiracje twórcy

Roger Ballen, niespełna sześćdziesięcioletni fotograf - z wykształcenia psycholog - już jako nastolatek począł wzbogacać swój warsztat twórczy o nowe techniki i tematy. Jego pierwsze fotografie były dokumentami demonstracji przeciwko wojnie w Wietnamie. Od dwudziestego drugiego roku swego życia, aż do tej pory, niestrudzenie podróżuje po świecie w poszukiwaniu nowych motywów swej fotografii. Jego fotografie, w opinii jego samego, niejednokrotnie są odzwierciedleniem tego, co widział w różnych państwach i na różnych kontynentach. Najczęściej zaś przedłużeniem towarzyszących mu emocji w czasie wizyt w ubogich domach z dala od cywilizacji Stanów Zjednoczonych czy cywilizacji europejskiej.

Tematyka fotografii

Tematem przewodnim fotografii Amerykanina są z całą pewnością, zgodnie z sugestią nazwy wystawy, różne wymiary śmierci. Od śmierci cielesnej, po uśmiercanie radości i ciekawości życia w człowieku - mocą wydarzeń nie sprzyjających tejże radości i ciekawości, aż po - w moim odczuciu - uśmiercenie nadziei jako siły życia w ogóle. W wyreżyserowanych zdjęciach logika i racjonalność ustępuje miejsca abstrakcji i - właśnie - nieracjonalności. Ogołocone ściany pustych pomieszczeń mogłyby być postrzegane jako symbol nihilzmu świata w fotografii Ballena. Zaś, powtarzający się na nich, znak krzyża - symbol cierpienia dla ogółu ludzkości, cierpienia i nadziei zaś dla chrześcijan różnych wyzwań - zdaje się tu być jedynie wyrazem najgłębszej rozpaczy i bezbronności człowieka wobec istoty zła. Człowieka, który, w mentalności Ballena przybiera postać bezbronnego dziecka lub swoistej bestii. Nigdy silnego człowieka o prawym charakterze.

Rzeczywistość realna? Nierealna?

Według mnie fotografia "Smutek śmierci" nie jest obrazem rzeczywistości - podlegającej, owszem, zniszczeniu i śmierci. Oglądając ją, nie mogłam pozbyć się wrażenia, że oczy, który ją uchwyciły i przetworzyły, patrzyły w ciemności. Ciemność zniekształca postrzeganych ludzi i zjawiska. Deformuje obiektywne osądy i niejednokrotnie niweluje pozytywne myśli, uczucia. Które zazwyczaj bardziej niepozorne, a przez to trudniejsze do postrzeżenia w ciemności, niż negatywne... Czy jasne barwy rzeczywistości to jedynie efekt percepcji? Czy jej niepodważalnych właściwości? Nie sformowałam jeszcze odpowiedzi na te pytania. Wszystkich czytelników niniejszego artykułu zachęcam do poszukania własnej odpowiedzi w zetknięciu z fotografią Ballena. "Smutek śmierci" w Galerii od 21.11.2008 - 31.01.2009 r.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.