Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37721 miejsce

Rzuć papierosy razem z nami. Zostało tylko 17 dni

Na co dzień zapominam o tym, że pozostało mi jeszcze 17 dni palenia. Od niedzieli jednak zaczynam intensywne przygotowania. Dołącz do osób, które rzucają na łamach Wiadomości24.pl, razem łatwiej!

fot. materiały własne Na początku chciałam Was przeprosić za milczenie. Okazuje się, że niechęć wobec rzucania jest tak duża, że staram się o tym nie myśleć, tak jakby miało to odłożyć moją decyzję w czasie.

Od mojego ostatniego tekstu minęło 12 dni, wypaliłam w tym czasie około 12 - 15 paczek papierosów, 240 - 300 sztuk. Jeśli jeden papieros skraca życie o 7 minut, od ostatniego tekstu skróciłam swoje życie o półtorej doby. Zawsze zastanawiałam się, czy skrócenie życia o 7 minut to konsekwencja faktu, że palenie papierosa mniej - więcej tyle zajmuje. Czy mam liczyć czas poświęcany na palenie podwójnie?

I tutaj wpadam w pułapkę typową dla palaczy. Palenie urasta do rangi czynności na tyle wyjątkowej, że jest obarczone (niepotrzebnymi) filozoficznymi przemyśleniami. Palaczom wydaje się, że dostąpili sacrum . Dostępują natomiast nikotyny i pozostałych substancji zawartych w dymie.

Objawy dobre i złe


Obiecałam Wam zastanowić się nad objawami abstynencji, zatem teraz trochę Was postraszę. Wielu palaczy, zwłaszcza tych z nas, którzy palą dużo i długo, doświadcza przykrych stanów organizmu, wynikających z braku nikotyny, do której tak bardzo go przyzwyczailiśmy. Zawsze jest tak, że objawy odstawienia danego środka są indywidualnie zróżnicowane. Ja sama podczas poprzednich prób skończenia z nałogiem doświadczyłam kilku z nich.

Najbardziej widocznym objawem może być senność. Dzieje się tak dlatego, że nikotyna (jak już mówiliśmy) jest środkiem pobudzającym i jej brak spowoduje zmianę w pobudzeniu organizmu. Kolejnym występującym często objawem jest ból głowy - jeśli palacz pali dużo i nagle rzuca, ból może być on efektem dotlenienia mózgu. Następują także objawy ze strony układu oddechowego - ból języka i podniebienia, ślinotok, ból gardła, chrypka, uporczywy kaszel (który zresztą będzie się utrzymywał wiele dni, wraz z oczyszczaniem się dróg oddechowych z zalegających pozostałości po papierosach).

Inne objawy dotyczą samopoczucia byłego palacza - ponieważ nikotyna pobudza wytwarzanie dopaminy i adrenaliny, będziemy czuli się ociężali, słabi, powolni. Prawdopodobne jest uczucie smutku, straty, żałoby czy wręcz obniżenie nastroju aż do stanów depresyjnych. Możliwe nawet, że będziemy płaczliwi, rozdrażnieni, kłótliwi. To wszystko, rzecz jasna, mija po kilku dniach.

Chciałabym Was dziś namówić, żebyśmy spróbowali napisać, jakie mamy pomysły na poradzenie sobie z tymi objawami. Zachęcam do tego wszystkich, którzy rzucają z nami - a także wszystkich, którzy rzucanie mają już za sobą.

W tym miejscu trzeba wyraźnie powiedzieć, że istnieje szereg pozytywnych objawów rzucenia papierosów. Już na drugi dzień obudzimy się z zupełnie innym gardłem, będziemy inaczej czuć smaki i zapachy. Zniknie katar i kaszel. Stopniowo węch i smak wrócą do stanu sprzed nałogu, a cały organizm odczuje dopływ tlenu. Najszybciej zobaczycie to na skórze, potem w kondycji całego ciała (tym bardziej, że będę Was namawiała na intensywne ćwiczenia przez styczeń i luty, kiedy to będziemy - już jako osoby niepalące - wspierać się codziennie w wytrwaniu w naszej decyzji).

Co dalej?


W niedzielę będziemy prowadzić na własny użytek dzienniczek palenia. Chciałabym, żeby każdy z nas zapalając papierosa napisał sobie na kartce godzinę zapalenia oraz cel, dla którego sięga po paczkę. Bądźmy szczerzy przed sobą - chcemy przecież rzucić. W poniedziałek zastanowimy się wspólnie, jakie cele nam przyświecają i czy czasami nie oszukujemy się paląc fajkę za fajką.

Tym z nas, którzy nie śledzili wcześniejszych wpisów, przypominam - prowadzimy wspólną akcję rzucania papierosów. Dzień Zero zaplanowaliśmy na 1 stycznia 2007. Każdy może się przyłączyć - serdecznie zapraszamy!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

bierzesz słoik, zbierasz do niego pety... jak ci się zachce jarać, to odkręcasz i wąchasz - metoda dla naprawdę opornych

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam.Ppalacz musi chcieć nie palić . Rzucenie palenia to moment kiedy uświadamiasz sobie, że papieros nie może Tobą rządzić. Ty decydijesz o tym czy będziesz palił czy nie. Jeśli rzucisz palenie jesteś silny jeśli nie to przepraszam masz słabą psychiką.
Nie palę od 4 lat.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

To tak jak palarnia na lotnisku Orly w Paryżu,nazwalam ja "akwarium",byłam tam raz,i po tej wizycie przestałam palić w podrozy ... tak na początek

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłam w tej Waszej palarni. Miażdży.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Są fujjjj. To fakt. Niedawno sprawdzałem. Z Andrzejem Zarankiem, w palarni 3x3 metry. : (

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgoda ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miętusy ,ajaj straszne...kręciło mi się w głowie po nich :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

napisz podsumowanie 2 tygodni :))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aha,Oliwio...chętnie coś napisze,myślałam o podsumowaniu po miesiącu abstynencji nikotynowej...ale jeśli trzeba to mogę wcześniej coś wrzucić.
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oops! To nie byla Dorota : ) Siadłem przy jej komputerze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.