Facebook Google+ Twitter

Rzucam w przestrzeń każde zaklęcie, jakie wymyślę

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-09-30 22:55

Zachwyca nas piękno, kusi bogactwo, świat oferuje tak wiele atrakcji. Wybory Miss World stwarzają wrażenie, że egzystencja ludzka wcale nie musi być tak podłej natury, jakiej przyszło nam doświadczać. Tęsknoty uwalniają marzenia i zaklęcia.

Każdego ranka, gdy budzimy się, wypowiadamy magiczne słowa, które mają nam dodać energii, odwagi, a przede wszystkim pomóc przetrwać kolejny dzień życia. Opis całego dnia przekreśla większość z nadziei pokładanych w zaklęciach, ale to wcale nie przeszkadza żarliwie modlić się wierzącym przed zaśnięciem o spełnienie próśb. Jest o co błagać wszystkich świętych i na pewno warto wierzyć... Cóż, jeśli jest to łaska dostępna nielicznym wybrańcom? W takim razie co z całą resztą? Świat byłby nie do zniesienia, gdyby żyli tu tylko błogosławieni i napiętnowani, źli ludzie.

Nigdy nie wygrałem w Toto – Lotka, chociaż nieraz wykupiłem los. Kiedy miałem bujną czuprynę potrafiłem zaśmiewać się do rozpuku z powiedzonek w stylu:”Nic mi tak w życiu nie wyszło, jak włosy”. Teraz nikt nie powie o mnie, żem jest kędzierzawy. Nadal pozostałem jednak wierny przypuszczalnej sile powtarzanych jak mantra życzeń. Nie jest dobrze, ale będzie lepiej... Będzie lepiej- naprawdę! Ktoś powie, że to bzdura, co najwyżej łaskawie wzruszy ramionami. Inny uzna, że powiedzieć sobie można wszystko, ale z tego musi coś wynikać. Za wymówienie słów otuchy nie ma kary, więc dopóki tak jest, odważam się codziennie prosić o siłę do marzeń.

Proste są te moje zdanka skierowane w rozgwieżdżony Kosmos, z Łysym przemykającym w pełni za chmurami. Niczego właściwie nie żądam, ale czasem, ośmielony, dzielę się z Wszechmocnym taką myślą, że może byłoby dobrze żyć razem z Anką, Anią czy Anulką, jak ją pewnie nadal zwą w niebiosach, gdzie już ponad pół tysiąca dni przebywa. Sam długo pocieszałem ciężko chorą dziewczynę, że wszystko się ułoży a stało się zupełnie inaczej i wyszedłem na łgarza. Nie da się tego odkręcić?... W słuchawce wyniosłe milczenie. Mój umysł być może nie jest w stanie pojąć znaczenia tej filozoficznej ciszy, bo przecież natura nie znosi próżni. Wypełniam ją zaklęciami... od wspomnianych przeze mnie, do przywołanych skądinąd i zasłyszanych gdzieś po drodze.

Raj jest rzeczywistością nieśmiertelnej Anny, a piekło obojętności stało się udziałem jej partnera. Gram w zielone, oszukuję się, że w każdej grze jest jakiś sens a nawet szansa wygranej. Dlatego rzucam w przestrzeń każde zaklęcie, jakie uda się wymyśleć. Rachunek prawdopodobieństwa daje pewność, że przynajmniej jedno z nich musi się spełnić. Ktokolwiek przyczyni się do tego, ważne jest, by wciąż te zaklęcia z pełną wiarą wypowiadać. Jednym tchem chce się wykrzyczeć „szczęście, powodzenie, łaska, miłość, zdrowie, sens, pieniądze”. Ba, ale od czego by tu zacząć... A może to wszystko nie ma sensu i trzeba wszystko zacząć jeszcze raz, a gdy zwątpimy, znowu i tak aż do samego końca?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.