Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22794 miejsce

Rzucamy papierosy – dlaczego właściwie palę?

Od dziś przez trzy miesiące będziemy razem rzucać palenie. Zaczynamy od dzisiaj intensywne przygotowania do Nowego Dnia, pierwszego bez papierosa! Na początek napiszmy, dlaczego palimy.

Palę jakieś 20 papierosów dziennie. Czasami 30 lub więcej, kiedy wieczór przedłuża i kładę się spać później. Od dziesięciu lat. Rzucałam już kilkakrotnie, a mój największy sukces to pół roku bez papierosa. Wiem, dlaczego chcę rzucić, podobnie jak większość palaczy wie, dlaczego nie powinna palić. Wiem też, dlaczego nadal palę, mimo wszystkich argumentów przeciw – i to jest największy paradoks tego nałogu.

przed nami miesiąc przygotowańJeśli palisz, prawdopodobnie życie bez papierosów wydaje Ci się ubogie, puste i smutne. Być może boisz się, że nie poradzisz sobie w stresie lub na imprezie. Prawdopodobnie całe twoje życie jest zorganizowane według przerw na papierosa lub – jak ja – palisz wszędzie, bezrefleksyjnie wykonując wszystkie czynności z popielniczką pod ręką. Być może nie potrafisz spokojnie zasnąć, jeśli nie masz fajki na rano. Lub – co możliwe – wstajesz w nocy żeby zapalić papierosa.
Dla niektórych z nas papieros jest pierwszy po przebudzeniu i ostatni przed zaśnięciem. Nie wchodzimy do lokali, w których nie można palić. Palimy w pociągach przy toaletach, na przystankach na mrozie, przy niepalących gościach w naszym domu, czasem przy dzieciach lub niepalących partnerach, w łóżku po seksie. Jeśli jesteśmy młodsi i ukrywamy nałóg przed resztą świata, ciągle wyrzucamy śmieci i wychodzimy z psami, ryzykujemy wpadkę wypuszczając dym przez okno w łazience i chowamy pety po kieszeniach.

Jeśli palisz, prawdopodobnie do twojej wyobraźni przemawia czarno-biała Marlene Dietrich, męski Humprey Bogart, setki innych ikon kultury. Być może papieros w ręku urasta w Twoich oczach do rangi magicznego wskaźnika tajemniczości, powabu, wyjątkowości palacza. Tak jak picie absyntu, palenie może kojarzyć się z przynależnością do świata innych ludzi – bardziej wrażliwych, artystów, dekadentów.

Innym palaczom papieros daje poczucie wspólnoty – palimy najpierw w szkołach, z tymi najbardziej "do przodu", potem na imprezach, wbrew zakazom rodziców (którzy czasem sami palą), potem na studiach najsilniej integrujemy się na fajce przed budynkiem, z grupką z roku i wykładowcami. W nowej pracy najszybciej integrujemy się z palaczami z tego samego biura. Przy papierosie zawsze jest o czym porozmawiać, palący z miejsca zyskują naszą sympatię, rozumiemy się bez słów.

Dla niemal wszystkich nas wypalony w samotności papieros to chwila przyjemności dostarczonej wyłącznie sobie, intymnej, przyjemności na własność. Palimy w chwilach zadumy, po dobrze wykonanej robocie, przy świetnej książce, pięknym filmie. Zaciągamy się mocno, zastanawiając się nad następnym zdaniem w pisanych tekstach. Najlepszy moment dnia to poranna kawa w samotności – a właściwie z towarzystwem papierosa.

Pewnie większość palaczy zadaje sobie pytanie, czy te wszystkie zalety warte są wad? Ale minusy nałogu każdy doskonale zna. Przyjdzie czas na pisanie i o nich. Dlatego dziś mam dla was pierwsze zadanie – niech każdy z nas napisze, dlaczego właściwie pali? Chciałabym, żebyśmy w grudniu wykonali pracę nad sobą, której efektem będzie przekonanie, że brak papierosa to wolność, a nie pustka.

Oczywiście zapraszam wszystkich palaczy do przyłączenia się do naszej akcji. Prace nad modułem dla nas jeszcze trwają, lada chwila będziemy mieli swoje miejsce w internetowej gazecie wiadomosci24.pl.

Na razie zaczynamy w czteroosobowym gronie. Od razu pierwszego dnia mamy ciekawostkę! Oprócz mnie, publicznie swój akces do akcji zgłosiło trzech Tomków - Tomasz Kowalski, Tomasz Albecki i Tomasz Młynek. Mam nadzieję, że będziecie Panowie brali czynny udział w tworzeniu publikacji wspomagających nas wszystkich w rzucaniu.

Życzę sobie i Wam powodzenia!



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

epapierosy.pl
  • epapierosy.pl
  • 02.07.2011 22:02

Polecam epapierosy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ZIUTA
  • ZIUTA
  • 16.01.2011 23:18

Kurcze, pale od kilku miesiecy... mam 23 lata i nie wiem jak to sie stalo heheh bo zawsze gonilam ojca co jara 2 paczki dziennie, ze go to zabije. mam góre stresów i niewiele mozliwosci nazie zeby sie z tego wykaraskac. Mam nadzieje ze przeprowadzka to zmieni! Bo nikt nie chce smierdziela w domu :) Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich walczacym z puszczaniem z dymem kupy forsy. Jak rzuce to kupie se kiecke za kase, ktora zaoszczadzilam na petach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.08.2007 10:23

(+) Swietne!!! A dlaczego pale? To chyba najblizsze prawdzie: "Jeśli palisz, prawdopodobnie życie bez papierosów wydaje Ci się ubogie, puste i smutne. Być może boisz się, że nie poradzisz sobie w stresie lub na imprezie."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście w pracy najlepiej zintegrować się ze współpracownikami na papierosie. Przez jakiś czas pracowałam w firmie, gdzie w moim ośmioosobowym zespole palili wszyscy oprócz mnie. Może to głupie, ale na przerwach czułam się trochę jak wyrzutek, bo wszyscy szli palić, a ja zostawałam sama w pokoju. I co robić? Wyciągnąć książkę? Przez 10 min. Nie zdążyłabym zbyt wiele przeczytać :/ W czasie tych ich spotkań przed budynkiem pojawiały się nowe ploty, ktoś opowiadał coś zabawnego. Wracali z przerw roześmiani, rzucali między sobą aluzje na temat usłyszanej przy papierosie informacji.
Podobnie było na I roku studiów. Osoby, które razem paliły najszybciej się integrowały, poznawały. Na szczęście na moim roku jest sporo niepalących, którzy zamiast papierosa wybierają zjedzenie kanapki J

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.