Facebook Google+ Twitter

Saakaszwili: Rosjanie przejmują gruzińskie banki

Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili oświadczył, że rosyjski kapitał przejmuje kolejne gruzińskie banki. Zdaniem Saakaszwilego działania Rosjan mogą "zniewolić" gruzińską ekonomię.

Prezydent Micheil Saakaszwili. / Fot. European People's Party/Creative Commons Attribution 2.0/WikiCommons"Kilka dni temu faktycznie została sfinalizowana umowa. Liberty Bank został kupiony przez rosyjski Sberbank" - oświadczył prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili.

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej wczoraj późnym wieczorem, gruziński przywódca ujawnił, że transakcja pomiędzy Sberbank - rosyjskim gigantem kontrolowanym przez państwo - a Liberty Bank, pozostającym siódmym największym bankiem w Gruzji, nie jest jedyną, do realizacji której dążą Rosjanie.

"Teraz Bank Alfa, blisko związany z Kremlem, kupuje TBC Bank. Cartu Bank (założony przez obecnego, prorosyjskiego premiera Gruzji - przyp T.O.) jest sam w sobie bankiem rosyjskim. Gazprombank także wkracza, chcąc kupić kilka banków" - powiedział Saakaszwili, cytowany przez oficjalny serwis gruzińskich władz Civil.ge.

Czytaj też: Rosja grozi NATO kolejną wojną w Gruzji


Prezydent Saakaszwili zaznaczył, że nie jest przeciwny rosyjskiemu kapitałowi, ale wyraził przy tym obawy, że jeśli Rosjanie przejmą rynek bankowy doprowadzi to gruzińską ekonomię do "zniewolenia".

Podczas gdy trwała jeszcze konferencja prasowa Saakaszwilego, szef gruzińskiego Liberty Bank poinformował za pośrednictwem Facebooka, że "plotka o rozmowach Liberty Bank ze Sberbank (...) nie ma żadnych podstaw i żadne takie rozmowy nie mają i nie miały miejsca".

Słowom prezydenta Gruzji zaprzeczyły również władze TBC Bank, w których oświadczeniu czytamy, że "TBC Bank nie prowadzi żadnych rozmów oraz nie ma w najbliższej przyszłości zamiaru negocjacji sprzedaży udziałów ani z Alfa Bank, ani z żadnym innym bankiem".

Zarejestruj się i napisz artykuł

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Nasze banki trafiły w łapy zachodniego kapitału traktującego nas jak kolejny łatwy łup do zdobycia. Trudno tu mówić o byciu przyjaznym czy neutralnym...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oooo! Widzę, że jakiś prawy człowiek kliknął minusa przy moim komentarzu. Prawdopodobnie on rozróżnia, która złotówka ściągniętych podatków jest wypracowana uczciwie od tej pochodzącej np.z akcyzy za gorzałkę lub z handlu bronią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, że nie ma czegoś takiego jak "wrogi" czy "przyjazny" kapitał. Pecunia non olet (pieniądze nie śmierdzą) powiedział podobno Wespazjan już 2 tysiące lat temu i do dzisiaj jest ta prawda aktualna. Z "brudnych" kapitałów korzystają kościoły i rządy wielu państw, co nie przeszkadza im nauczać o zasadach etycznych swoich poddanych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie w tym problem, Panie Andrzeju, że - z punktu widzenia prezydenta Saakaszwilego - Gruzja nie ma dziś dobrego rządu, ktry mógłby przeciwstawić się finansowej hegemonii Kremla w regionie.

Sytuacja w Polsce z lat Balcerowicza tym się różni od dzisiejszej sytuacji w Gruzji, że nasze banki trafiały w ręce jeśli nie przyjaznego, to przynajmniej neutralnego wobec naszego kraju kapitału. Dla Gruzji kapitał rosyjski jest kapitałem wrogim, którego dostęp do gruzińskiego rynku - mając na uwadze interes narodowy Gruzji - powinien być znacznie ograniczony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.