Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

70015 miejsce

"Sacrum"...

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-03-20 11:47

Przymuszony okolicznościami stanąłem przed dylematem: albo przełamię w sobie niechęć do posługiwania się małym, przenośnym komputerem, i napiszę opowiadanie, albo (jak już nieraz bywało) pomysł pofrunie gdzieś w metafizyczny wymiar....

Przenośna maszyna do pisania Continental produkcji niemieckich zakładów Wanderer Werke Siegmar-Schenau. / Fot. PAP/Stanisław DąbrowieckiNie wiem, czy we właściwy sposób opiszę pewne zdarzenie, i czy w ogóle warto o nim wspominać. Zakładam jednak, że nawet najbardziej banalne historie, gdy im się przyjrzeć z bliska, ujawniają swoje przedziwne tajemnice.

Byłem zdegustowany; staroświecka maszyna do pisania, źródło w którym po raz pierwszy zobaczyłem swoje prawdziwe oblicze, wypielęgnowana, znaczona charyzmą dłoni Ojca, pełna tajemnic i niedomówień czarowna konstrukcja, składająca się z rolek, wałków, chromowanych dźwigni, suwaków i pokręteł – ten cud inżynierskiej techniki, wrażliwy na każdy nerw w palcu – orkiestra, której miałem czelność być dyrygentem (kto dziś rozkoszuje się symfonią śpiewanych czcionek?), powiernica sekretów, a w końcu, (wiem, brzmi to patetycznie) czuła kochanka – była gdzieś daleko.

Zapewne śniła fantasmagoryczne sny, podczas gdy ja, Judasz dokonywałem zdrady. Kładąc dłonie na trupiobladych, obcych klawiszach i mając przed oczami ciekłokrystaliczny, bezduszny ekran, bezcześciłem sacrum. To poczucie kiełkowało we mnie i zapewne zaniechałbym tej próby, gdyby nie przemożna chęć poznania nowego; powszechne i grzeszne doświadczenie człowieka.

Z początku szło mi opornie. Lecz o dziwo dość szybko nabierałem wprawy. Zadziwiony, niespodziewanie odnalazłem szczeniacką radość w zabawach kompozycyjnych: „wycinaniu” czy „przemieszczaniu” całych sekwencji, „tasowaniu” zdań, przemieszczaniem dialogów i postaci.

Musiałem przyznać, że precyzja urządzenia uwodziła mnie swoją doskonałością: szybkie korekty źle użytego słowa, by nie wspominać o błędach automatycznie poprawianych przez komputer – wszystko to sprawiło, że zauroczony diaboliczną zabawką, która z wyuzdaniem ulicznicy wciągała mnie w sataniczną grę, zapomniałem o wiernej kochance, matce moich dzieci.

Czas, nieubłagany cenzor naszych poczynań, szybko dał znać o sobie. Nie umiałem odnaleźć się w pisaniu. Wierzgałem jak młode źrebię. Lecz pomimo ponawianych prób, przeróbek, fastryg, mimo wystygłych kaw, niedopalonych papierosów i nieprzespanych nocy, zagubiłem gdzieś emocję, która – jak dotąd – była mi posłuszna. Zdania poprawne, lecz „miałkie” nadawały całości nudnawy, płaski wymiar. Nie potrafiłem, jak dawniej, uchwycić zamierzonego sensu i wypełnić go niebanalną treścią. Zapisane stronice wydawały mi się obce, obojętne, jakby tygiel, w którym grzałem myśli – nagle wystygł!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (42):

Sortuj komentarze:

Gdy dzisiaj oddawałam do kasacji ostatnią maszynę do pisania w dziale, było mi tak jakoś paskudnie na duszy, a tekst Marka sam "wypłynął" na wierrzch...
Co to znaczy jednak magia słów...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.05.2009 22:31

Dziękuję... za wzruszenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za romantyzm, trochę sentymentalizmu; moja koleżanka powiedziała: było mi bardzo smutno, gdy mąż sprzedał naszą "syrenkę".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawdziwy z Pana Zaklinacz Słów.

A tak nawiasem mówiąc, ja niespełna rok temu "przesiadłam się" na bezduszny komputer. Dotąd "molestowałam" starą, poczciwą maszynę do pisania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie tak. Wszyscy czekamy na następne, a ja z niecierpliwością.)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)

Kot w Continental-u szuka nowych tekstów marrjr?
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za całą prawdę o duszy materii

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku dziękuję. Nie za gładkość składni lecz za podanie prawdy do wiadomości publicznej. Prawdy tak dobrze znanej wszystkim nocnym dyrygentom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komputer czy maszyna - to tylko środki. Liczy się cel! ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.