Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71537 miejsce

Sąd nad Jaruzelskim – czy tylko o „bratnią pomoc” chodziło?

Proces gen. Jaruzelskiego budzi duże emocje i to nie tylko w Polsce. Zasadniczą kwestią stała się w nim sprawa ewentualnej „pomocy” ZSRR w rozwiązaniu sytuacji w jakiej znajdowała się ówczesna Polska. Ale przecież nie tylko o to chodzi!

O realności „bratniej interwencji” powiedziano już bardzo dużo. Szkoda tylko, że rzetelne i chłodne analizy historyczne przegrywają zazwyczaj ze zwykłą publicystyką, wykrzywioną przez pryzmat politycznego spojrzenia. Nie wdaję się w te dywagacje, uważam jednak, że szkoda, iż w dyskusji o stanie wojennym nie mówi się (albo mówi się bardzo oględnie) o zagrożeniu wewnętrznym. Ściślej mówiąc, wewnętrznych uwarunkowaniach PRL w roku 1981.

To mogło się zacząć od buntu przeciw Jaruzelskiemu

Jak by nie osądzać Jaruzelskiego, to na pewno nie można zarzucać mu tego, że w ówczesnej PZPR reprezentował tzw. partyjny beton (choć – gwoli sprawiedliwości – skrajnym liberałem też nie był). Ale taki beton w strukturach „siły przewodniej” wówczas funkcjonował! Mieczysław Moczar, Stefan Olszowski, Albin Siwak i wielu im podobnych pewnie bardzo serio traktowali hasło: „Socjalizmu będziemy bronić tak, jak broni się niepodległości ojczyzny”. Ten oddech swoich ortodoksyjnych towarzyszy Jaruzelski musiał czuć. Można się tylko domyślać dlaczego nie chce dziś rozdrapywać tych spraw (lojalność?). Ale – szukając prawdy – tych uwarunkowań w ocenie ogólnej sytuacji nie można pomijać. A przecież twardogłowych nie brakowało także na wysokich stanowiskach w wojsku, milicji i całym aparacie bezpieczeństwa (do dziś zresztą słychać pomrukiwania niezadowolonych z tego, że Jaruzelski był „za miękki”). Ci ludzie nie tak łatwo przekazaliby władzę „Solidarności” czy komukolwiek innemu, wszak „raz zdobytej władzy się nie oddaje”.

Sądzę, że w tej sytuacji swego rodzaju buforem był Jaruzelski właśnie, bo jemu nie mógł „podskoczyć” byle generał i byle aparatczyk. Można snuć różne wizje rozwoju wydarzeń „co by było gdyby…” (gdyby któryś z twardogłowych został zwierzchnikiem aparatu państwa), ale pamiętając że była to jeszcze epoka Breżniewa, to rozmiar ustępstw od doktryny na rzecz demokracji na pewno był ograniczony. Okrągły Stół – niestety – z przyczyn zewnętrznych ale i wewnętrznych musiał jeszcze poczekać. Nie można też wykluczyć, że wybuch wewnętrznej konfrontacji – podsycanej zapewne przez przywódców bratnich państw – mógł się zacząć od buntu przeciw Jaruzelskiemu i „polityce ustępstw” (niektórzy nazywali to wprost kontrrewolucją). W tej sprawie dużo do myślenia może dać choćby list KC Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego do KC PZPR.

Sojusznicy może rzeczywiście staliby spokojnie przy granicach, ale nie wierzę, że staliby obojętnie, gdyby okazało się, że polscy towarzysze sami nie potrafią jednak „obronić socjalizmu” (bo pewnie by nie obronili). Czy Breżniew, Honecker albo Husak przyglądaliby się obojętnie gdyby rewolucja w Polsce zmiatała (a pewnie i sądziła) „polskich patriotów”. Czy milczeliby na ewentualne – czego też nie można wykluczyć – prośby ich polskich towarzyszy o „bratnią” pomoc? A co z dwustutysięczną armią żołnierzy sowieckich stacjonujących w Polsce, w sytuacji odcięcia jej od polskich dróg zaopatrzenia? To także fakt warunkujący możliwości wyboru decyzji w 1981 roku. A może ktoś sądzi, że uzbrojone po zęby pułki radzieckie poparłyby „Solidarność”?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Michnik wybaczył za wszystkich... chyba troche nawet za bardzo... a czemu łatwiej wybaczyć obcemu? a no właśnie dlatego, że obcy, posłuchaj konferencji Urbana i odpowiedz na pytanie, czy oni rzeczywiście zsługuja na przebaczenie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wnikliwe i obiektywne rozważania; zasługują na wiele plusów.
Mogę dać tylko jeden, nie intencjonalny, a namacalny. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za opinie, choć niewiele ich:(.
Jadwigo, też zauważyłem, że Twoje „plusy” mają charakter tylko „intencyjny” ;). Ale to także miłe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwigo, musisz się nauczyć dodawać + :)
Pod tytułem po prawej stronie jest "kciuk skierowany w górę", trzeba na niego kliknąć i wpisać komentarz, inaczej twoje plusy nie są zliczane :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) bez emocji, "chłodne" spojrzenie na tamte wydarzenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za spokojnei wywazone spojrzenie rowniez na ten aspekt całej sprawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.