Facebook Google+ Twitter

Sąd nakazuje wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci funkcjonariusza

Po umorzeniu w 2010 sprawy śmierci funkcjonariusza celnego Mirosława Markiewicza przez Prokuraturę w Białymstoku, sąd nakazał prokuraturze ponowne wszczęcie śledztwa. Sprawa jest o tyle poważna, iż nie chodzi tylko o błędy lekarskie.

28 kwietnia 2011 na posiedzeniu Sądu Rejonowego w Białymstoku, po zapoznaniu się z zażaleniem rodziny zmarłego funkcjonariusza celnego, Mirosława Markiewicza, na umorzenie śledztwa przez prokuraturę rejonową w Białymstoku, Sąd nakazał prokuraturze białostockiej ponowne wszczęcie śledztwa.

Szczegóły: Sprawa śmierci Markiewicza. Prokuratura umorzyła śledztwo

Sąd podkreślił, że widzi co najmniej dodatkowe artykuły kodeksu karnego, a nie samo narażenie na utratę życia. Jak dodał, ogłaszając wyrok, taka zbrodnia nie może przejść obojętnie w społeczeństwie, a prokurator nie powinien umarzać śledztwa przy tak znaczących dowodach. Tymczasem - kontynuował sąd - prokurator co najmniej nie wykazał obiektywizmu, zaś "brak znamion" stwierdził całkowicie bezzasadne, co wzbudza wątpliwości co do rzeczowości postępowania.

O takich sprawach nieczęsto słychać, ale sam fakt śmierci człowieka w kwiecie wieku (42 lata), który kilka miesięcy wcześniej całkowicie normalnie prowadzi życie, a przez niechlujne podejście pracowników służby zdrowia traci życie w wyniku uduszenia się, nie jest normalną rzeczą i na pewno nikt nie życzyłby sobie znaleźć się w takiej sytuacji. Od czasu pierwszego wszczęcia śledztwa prokuratura skrzętnie obrała strategię podstawy umorzenia sprawy bez rzetelnego zbadania jej, w czego efekcie umorzyła postępowanie, nie widząc znamion wyczerpujących.

Ten stan rzeczy nie budzi zdziwienia, gdyż w prokuraturach nikt nie chce zajmować się trudnymi sprawami, ale gdzie obiektywizm i dobre ludzkie chęci? Prokurator nie wziął pod uwagę faktu, i, ówczesny funkcjonariusz miał styczność z promieniowaniem jonizującym podczas swojej służby na granicy RP przy urządzeniach prześwietlających samochody ciężarowe, a może to być geneza przyczynowa wszystkich kolejnych następstw, jakie dotknęły p. Markiewicza.

Na dzień dzisiejszy sprawę otrzymał asesor prokuratury rejonowej w Białymstoku, pani Renata Załęska, i choć na to stanowisko przez Prokuratora Generalnego została mianowana kilka miesięcy temu, niestety nie posiada doświadczenia w sprawach tego typu. Prokuratura odmówiła powołania dodatkowych prokuratorów do prowadzenia śledztwa, co daje przesłanki do domniemania ponownego planowania umorzenia śledztwa. Pozostaje tylko pytanie: czy to tak wiele, aby urzędnicy okazali ludzką twarz w ustaleniu prawdy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Tadeusz Zagórski
  • Tadeusz Zagórski
  • 07.06.2011 16:11

Myślę, że tym razem ktoś będzie musiał być poświęcony z grona lekarzy..

Komentarz został ukrytyrozwiń
RM
  • RM
  • 06.06.2011 17:15

Dziwna jest postawa prokuratury, tym bardziej, iż jeśli bezpodstawnie umorzy śledztwo, prokurator zostanie poddany pod dyscyplinarkę, mało tego można skarżyć prokuratora opierając się na samym nakazie sądowym. Jeśli doliczyć karę dla urzędnika państwowego jaką może zostać obłożony za swoje błędy to prawdopodobnie sprawa tym razem nie pójdzie do umorzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie po raz pierwszy widzę prawdziwe oblicze sprawiedliwości w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.