Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Sąd o sądzie, czyli rozrachunek z Koziarskim

Pozycja materiału w rankingach:

32703 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 27pkt

Oceń:

Sąd o sądzie, czyli rozrachunek z Koziarskim


„Mój prywatny sąd ostateczny” Koziarskiego jest - jak na polskie realia - książką udaną. Wyposażoną w ciekawy schemat fabularny, intrygujących bohaterów i trzy igrające z czytelnikiem konwencje. Na oklaski jednak za szybko.

 / Fot. www.grasshopper.fmO tym, że polska literatura współczesna nie jest literaturą wybitną, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Koziarski zdaje się na takową literaturę zresztą nie porywać, świadomie zmierzając w kierunku pisarstwa kategorii B, a więc tego niejako gorszego, mniej ważnego, może nawet (jak zabrzmią krytycy) zbędnego. I ja - żeby była jasność - nic przeciwko temuż pisarstwu nie mam. Niemniej wymagam od niego, aby poza swoją podstawową funkcją (tj. funkcją ludyczną), realizowało się również na innych płaszczyznach, co w przypadku „Mojego prywatnego sądu ostatecznego” zgrabnie się sprawdza i nie tylko rozrywkę czytelnikowi przynosi.

Niestety, sili się też Koziarski na zabieg bardziej ryzykowny, przemycając na kartki książki swoje osobiste poglądy, moralizując nas między wierszami i uprawiając literaturę mocno zaangażowaną, czego ja osobiście raczej nie pochwalam. Wolałabym bowiem, żeby widzimisię autora przejawiało się raczej w bardziej bezpośrednich formach, może poprzez publicystykę, może przez wywiady, udzielane prasie, prowadzony przezeń blog. Nie zaś w książce, nie na tych kilkuset stronach, kiedy fabuła staje się święta, a świat rzeczywisty spychany jest przez nas na drugi plan.

Gdzieś się Koziarskiemu te proporcje zagubiły, za dużo chciał siebie na tak ciasnej przestrzeni. Nie to bowiem, ile stron książka liczy, ma tu znaczenie prymarne, ale to, co się na tych stronach dzieje i na czym uwaga czytelnika winna się skupiać.

W „Sądzie” poznajemy historie trzech zupełnie różnych osób, opowiedziane za pomocą odmiennych narracji, odsłaniające trzy zupełnie inne osobowości. I to nie tylko historia je łączy, jak zapowiada wydawca. Łączy je jeszcze ten natrętny niekiedy dyskurs autora, który za wiele o swoim własnym świecie chce nam powiedzieć. Nie mówię, że to źle. Mówię, że mnie osobiście to nie odpowiada. Ni mniej, ni więcej.
Joanna Pachla OFFline profil autora

Autor: Joanna Pachla

Napisz do autora

Artykuły (75) Galerie (5) Średnia ocen (4.46)

Wiek: 26 | Miejscowość: Chojnów | Kraj: Polska

O mnie: Robię w literaturze. ;) Kontakt: joanna.pachla@gmail.com

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 11

Sortuj komentarze:

Ewa Łazowska 03.01.2010 19:13

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 73

No to się Daniel Koziarski z tej recenzji z pewnością ucieszy. Osobiście bardzo lubię lekturę, serwowaną przez Pana Daniela, choć wiem, że dla nie których czytelników jest ona nie do strawienia. Pozdrawiam - Pani Joanno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.