Facebook Google+ Twitter

Sąd uniewinnił lekarzy odpowiadających za nieumyślne spowodowanie śmierci

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • Data dodania: 2007-01-31 08:39

Po wypadku motocyklowym młody mężczyzna trafił ze złamaną nogą do szpitala w Ostrzeszowie. Zmarł z powodu wstrząsu pokrwotocznego w szpitalu kaliskim, gdzie został przewieziony, gdy jego stan się pogorszył. Wczoraj zakończył się trwający 5 lat proces w tej sprawie.

Jacek Ślęzak uległ wypadkowi jadąc motocyklem i ze złamaną nogą trafił do ostrzeszowskiego szpitala. Gdy stan się pogorszył, po 3 godzinach został przewieziony do Kalisza. Wysłano go w drogę bez lekarza, bez kroplówki i bez unieruchomienia złamanej kończyny. Nad ranem zmarł z powodu wstrząsu pokrwotocznego.

Postępowanie obfitowało w nieoczekiwane sytuacje. Już na początku zaginęły zdjęcia rentgenowskie. Potem sąd dopuścił dowód z opinii biegłego, który przyznał się do błędu. Na koniec ojciec zmarłego Włodzimierz Ślęzak dowiedział się z protokołu, że sam został uznany za oskarżonego. Sąd usprawiedliwiał się pomyłką pisarską, ale bulwersujący lapsus zdążył trafić do ogólnopolskiej telewizji. Proces mający na celu ustalenie winnych śmierci młodego ostrzeszowianina, trwał 5 lat.

Sad Rejonowy uniewinnił trzech lekarzy z Kalisza, natomiast karę roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata wymierzył dwóm ich kolegom po fachu z Ostrzeszowa. Prokuratura żądała wyższej kary dla kaliszan, którzy odpowiadali za nieumyślne spowodowanie śmierci.

Pozostała dwójka miała zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia. Ponadto prokuratura chciała, aby wszystkim na rok zakazać wykonywania zawodu, do czego sąd nie znalazł podstaw.
Wczoraj w sądzie Włodzimierz Ślęzak, ojciec zmarłego wskazał, iż podczas procesu nie zbadano roli, jaką w całym zdarzeniu odegrał, pełniący feralnego dnia dyżur, były dyrektor ostrzeszowskiego szpitala. To on wykonał poszkodowanemu zdjęcia rentgenowskie. Wniosek o przywrócenie procesu został jednak odrzucony, gdyż sąd uznał, że nie wniesie to nic nowego do sprawy.
Włodzimierz Ślęzak / Głos Wielkopolski– To był chyba najdłuższy proces dotyczący błędu lekarskiego. Jestem zadowolony z wyroku, bo wina ostrzeszowskich lekarzy od początku była bezsporna – mówił Włodzimierz Ślęzak po wyjściu z sądu. Jako oskarżyciel posiłkowy wystąpi o pisemne uzasadnienie nieprawomocnego, póki co, wyroku. Nie wiadomo, czy na odwołanie zdecydują się obrońcy skazanych lekarzy.

Marek Weiss

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.