Facebook Google+ Twitter

Sądowe śledztwo po samobójczej śmierci gimnazjalistki

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-11-25 07:10

Blisko sześć godzin trwała pierwsza rozprawa w sądowym śledztwie wobec pięciu gimnazjalistów z Gdańska zamieszanych w samobójczą śmierć 14-letniej Ani. Zeznawały dwie uczennice z klasy Ani, nauczycielka i pedagog szkolny.

 

Ania popełniła samobójstwo na drugi dzień po tym jak kilku jej kolegów molestowało ją na oczach całej klasy. Do dramatycznych wypadków doszło podczas lekcji pod nieobecność nauczycielki języka polskiego, która w tym czasie przygotowywała apel na polecenie dyrektora. Maria K. zeznawała w piątek przed gdańskim sądem rodzinnym i nieletnich. Nie wiadomo, co mówiła, ponieważ cała rozprawa została wyłączona z jawności. Fot. Dziennik BałtyckiByli na niej gimnazjaliści, których przywieziono ze schronisk dla nieletnich ich rodzice oraz obrońcy pięciu chłopców. Zeznania dwóch koleżanek nieżyjącej Ani również są niejawne. Wiadomo tylko, że relacjonowały sądowi przebieg wypadków na feralnej lekcji. Po wyjściu z sali rozpraw dziewczynki nie chciały rozmawiać z dziennikarzami. Matka jednej z nich wyjaśniła, że "córka jest zmęczona sprawą".

Postępowanie, które toczy się od piątku przed gdańskim sądem nie jest zwykłym procesem. Jest podobne do prokuratorskiego śledztwa. Dopiero po jego zakończeniu, prowadząca je sędzia Hanna Ostaszewska, zdecyduje co dalej. Ma trzy możliwości: po pierwsze, może je umorzyć, po drugie, zakończyć i skierować na drogę "środków opiekuńczo-wychowawczych" takich jak udzielenie im upomnienia, oddanie pod nadzór kuratora lub umieszczenie w placówce wychowawczej, po trzecie, jeśli uzna że chłopcy są bardzo zdemoralizowani może je zakończyć i wszcząć procedurę karną - tutaj jedyną represją, która może spotkać gimnazjalistów jest pobyt w zakładzie poprawczym.
Przesłuchania kolejnych świadków sąd wyznaczył na połowę grudnia.
Równolegle Prokuratura Rejonowa w Gdańsku sprawdza, czy do tragedii przyczynili się dorośli, tj. nauczyciele z II Gimnazjum.

Przypomnijmy bieg wypadków sprzed miesiąca: 21 października w drugim Gimnazjum w Gdańsku pięciu chłopców na oczach całej klasy rozebrało 14-letnią Anię, po czym odegrali scenę gwałtu. Jeden z nich rejestrował wszystko telefonem komórkowym. Na drugi dzień Ania powiesiła się w swoim mieszkaniu na skakance.

Darek Jankowski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Dyskusja na temat zdarzenia toczyła się przed czterema laty tutaj: link
Wielu z nas zapomniało o tej tragedii. Tymczasem dziś media uświadomiły nam kolejny raz, jak działają nasze sądy. Niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Przypomnijmy bieg wypadków sprzed miesiąca: 21 października w drugim Gimnazjum w Gdańsku pięciu chłopców na oczach całej klasy rozebrało 14-letnią Anię, po czym odegrali scenę gwałtu. Jeden z nich rejestrował wszystko telefonem komórkowym."

"Owszem, to osobista i delikatna sprawa, ale jeśli spoleczeństwo nie będzie wiedzieć jaki rozmiar przybrało molestowanie, to różne oceny będą wobec tych chuliganów."

Co można powiedzieć w ogóle o ludziach porównując te dwa fragmenty. Jeden z tekstu a drugi z komentarza dokonanego przez - jak mniemam - dorosłego człowieka?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po czterech latach.
Wówczas, w 2006 roku oskarżeni byli gimnazjalistami, obecnie są osobami pełnoletnimi.
"Do dzisiaj wszelkie okoliczności samobójstwa powinny być wyjaśnione, a podejrzani surowo ukarani lub oczyszczeni z zarzutów. Powinni, ale nie są. Bo proces w sprawie śmierci Ani rusza na nowo!"
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Molestowanie może mieć różne spektrum. Jeśli było b. ostre, a do tego było nagrywane i grożono Ani, że ukaże się w internecie, to ta ostatnia informacja Ją zabiła. Owszem, to osobista i delikatna sprawa, ale jeśli spoleczeństwo nie będzie wiedzieć jaki rozmiar przybrało molestowanie, to różne oceny będą wobec tych chuliganów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.