Facebook Google+ Twitter

Sahara Zachodnia. Dlaczego nikogo nie obchodzi?

Władze Maroka robią wszystko, by świat zapomniał o Saharze Zachodniej, terytorium spornym, gdzie nagminnie łamane są prawa człowieka. Jednak prawdy nie da się stłumić.

8 listopada 2010 r. siły bezpieczeństwa Maroka przepuściły szturm na obóz zamieszkany przez 20 tysięcy uchodźców, położony w pobliżu stolicy Sahary Zachodniej, Lajoune. Według źródeł lokalnych zginęło wówczas 11 osób, a 700 kolejnych zostało rannych. Powodem krwawego ataku były największe od lat antyrządowe protesty, podczas których mieszkańcy obozu domagali się stworzenia nowych miejsc pracy czy budowy mieszkań. Te wydarzenia przypomniały światowej opinii publicznej o zapomnianym rejonie naszego globu, gdzie od ponad 30 lat front Polisario walczy z Marokiem o niepodległość Sahary Zachodniej.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Museo_de_la_Guerra_en_Rabuni,_sede_del_gobierno_de_la_RASD.jpg / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c2/Museo_de_la_Guerra_en_Rabuni%2C_sede_del_gobierno_de_la_RASD.jpgTemat spornego terenu położonego w północno-zachodniej części Afryki, raczej w ogóle nie pojawia się na lekcjach geografii czy historii. Obszar ten jest zamieszkały zaledwie przez ponad 500 tys. osób, wyznających głównie islam sunnicki. Do Sahary Zachodniej bardzo dobrze pasuje określenie "ziemia niczyja". Aby dogłębnie zrozumieć dlaczego, trzeba przyjrzeć się jej historii. Od średniowiecza ludność tego terytorium była podporządkowana władzy marokańskim sułtanom. Przez europejczyków została odkryta w XV w., a w roku 1832 została iberyjską kolonią pod nazwą Hiszpańska Afryka Zachodnia. W latach 60. ubiegłego stulecia rezolucja ONZ wyznaczyła ten teren do dekolonizacji.

Między innymi ta decyzja doprowadziła do otwartej walki zbrojnej dążących do niepodległości Saharyjczyków z kolonistami hiszpańskimi na początku lat 70. W tym właśnie czasie powstaje największa organizacja wojskowo-polityczna domagająca się niezależnego państwa na terenie Sahary Zachodniej - Polisario. Pełna nazwa ruchu (z hiszp. Ludowy Front Wyzwolenia Sakiji al-Hamry i Río de Oro) odwołuje się do dwóch prowincji, które przez wiele dziesięcioleci znajdowały się pod hiszpańską jurysdykcją. Po opuszczeniu tych terenów ostatecznie przez kolonistów w 1975 r., roszczenia do tego terenu zgłosiło Maroko oraz front Polisario wspierany przez Mauretanię. Fiasko dyplomatycznych rokowań stron konfliktu doprowadziło do tzw. "zielonego marszu" zorganizowanego przez króla Maroka, Hassana II. Ten "pokojowy" w zamyśle pochód 350 tys. Marokańczyków, spowodował zajęcie dwóch trzecich obszaru Sahary Zachodniej. W roku 1979 Mauretania zrezygnowała z zajmowanych przez siebie terenów, co spowodowało ich aneksję przez Maroko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Ważne przypomnienie o regionie, opuszczonym przez Hiszpanię? Czy słusznie, że stało się to w okolicznościach które nie unormowały sytuacji? A może tak miało być?

Komentarz został ukrytyrozwiń
To je Polsza!
  • To je Polsza!
  • 12.12.2010 18:00

Damianie, możesz wytłumaczyć mi co napisałeś? Bo nie rozumiem, co rzetelnym?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za światło na jeden z wielu konfliktów jakie mają miejsce na świecie.Warto przypominać że woja to nie tylko Irak i Afganistan.
A Maroko bez fosforytów wybiło by dziurę w gospodarczym dnie.Rodzina Królewska roztrwoniła wszystko co zostawili po sobie Francuzi i postkolonialne wsparcie zachodu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tytuł mojego tekstu ma zwrócić uwagę a poza tym jest kolejnym w cyklu "Dlaczego nikogo nie obchodzi?". Poza tym dziennikarz musi w pewnym stopniu dążyć do ideału, walcząc o obiektywność i rzetelność, w przeciwnym razie nie wiele nam zostanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja uważam, że ciężko jest być obiektywnym dziennikarzem, ale przede wszystkim rzetelnym

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze by było, aby nasze artykuły były obiektywne, ale to chyba nie jest możliwe. Już wybór tematu jest subiektywny :) Wybieram to, co znam, o czym mogę opowiedzieć, podzielić się z innymi moją wiedzą, ale jest to zawsze moja wiedza i moje spojrzenie spojrzenie na problem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno o czym Pani pisze? Obiektywny może być prezenter pogody. Proszę mi wskazać tych obiektywnych dziennikarzy. Chetnie zobaczę na kim mam się wzorować. Może na tych autorach ""Biblii dziennikarza"" co to dostała ją p.Jadwiga Kowalczyk.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze ten slogan niech pan zostawi w szatni. Kapuściński nigdy nie zdobyłby swojej pozycji gdyby nie zajął stanowiska wobec wydarzeń. Pisze Pan artykuł historyczny ? To po co ten dramatyczny tytuł już zdradzający że zajął Pan stanowisko. To że ma Pan ''Redaktora'' nie czyni z Pana Dziennikarza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obiektywny dziennikarz nie staje po żadnej stronie konfliktu, pokazuje prawdę i broni tych, o których wszyscy zapomnieli...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor zrobił bardzo wiele aby kompletnie zamieszać w tekście. Tu trzeba naprawdę dużo czasu i dobrej woli aby zrozumieć o co chodzi. Oprócz oczywiście konkluzji autora że o Pieniądze. To do kogo nalezy prawnie Sahara Zachodnia? Z kim jest spór? Czy Polisario jest a. uznane na świecie ze swoimi dążeniami? Kto je popiera bo że Polska to nie to już wiem . itd itd. Cztery strony teksu a nadal nie wiem po czyjej stronie jest autor. Plus za garść informacji historycznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.