Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6401 miejsce

Saint-Jean-de-Luz czyli miasto we francuskiej części Kraju Basków

Gdybym mogła zatrzymać się na dłużej we francuskiej części Kraju Basków, wybrałabym Saint-Jean-de-Luz. Liczące niespełna 15 000 mieszkańców miasteczko, leży w prowincji Labourd i jest ulubionym oraz bezpiecznym miejscem kąpieli wczasowiczów.

Port w Saint-Jean-de-Luz. Widok na la Rhune. / Fot. http://fr.wikipedia.org/wiki/Fichier:Jean_de_Luz_Port_Rhune.jpgSaint-Jean-de-Luz było kiedyś wioską położoną na wydmach, między morzem a bagnami, u ujścia rzeki Nivelle. Niegdyś posiadłość kanoników katedry w Bayonne, stała się z czasem miejscowością autonomiczną. Nigdy nie zostało otoczone murami obronnymi, gdyż nie była na tyle ważna, by ją chronić. Dopiero w czasach współczesnych nabrała znaczenia.

Dom Króla. Tutaj zatrzymał się Ludwik XIV przed ślubem z Marią Teresą. Obecnie mieści się tu merostwo. / Fot. http://fr.wikipedia.org/wiki/Fichier:Saint_Jean_de_Luz_Mairie.jpgKąpielisko jest tu od niedawna, ale port istnieje od niepamiętnych czasów podobnie, jak w pobliskim Bidart i Guéthary. Baskowie byli doskonałymi marynarzami. To oni łowili wieloryby już w X wieku i właśnie oni rozwinęli wielorybnictwo na większą skalę w XII wieku, polując na wielkie ssaki w Zatoce Biskajskiej. Z czasem zaczęli wypływać coraz dalej, a w XVI wieku dotarli do Nowej Funlandii, gdzie łowili również dorsze. Jako potęga wielorybnicza byli wynajmowani też przez inne kraje, np. przez Anglię.

Wnętrze kościoła św. Jana w Saint-Jean-de-Luz / Fot. http://fr.wikipedia.org/wiki/Fichier:Saint_jean_de_luz_-_%C3%A9glise.JPGOd XVI do XVIII wieku miasto było gniazdem korsarzy, którzy łupili na rzecz króla Francji. Wzbogacenie się portu i wzrost populacji był tak duży, że zbudowano po drugiej stronie rzeki bliźniaczą miejscowość, Ciboure. To właśnie tu w 1875 roku, przyszedł na świat autor "Bolera", Maurice Ravel. Ojciec przyszłego kompozytora był Sabaudczykiem, a matka Baskijką.

Ołtarz kościoła w Saint-Jean-de-Luz / Fot. http://fr.wikipedia.org/wiki/Fichier:Le_retable_-_%C3%A9glise_de_Saint-Jean-de-Luz.JPGObecnie Ciboure stanowi nierozłączną część Saint-Jean-de-Luz, ale w przeszłości było to miasto wyrzutków, awanturników, dezerterów i cyganerii. Arystokracja i bogaci mieszczanie pozostawali po drugiej stronie Nivelle.

Nieszczęścia nie omijały Labourd. Na początku XVI wieku wybuchła epidemia dżumy. Saint-Jean-de-Luz położone blisko granicy, było często napadane i okradane przez Hiszpanów. W 1558 roku pożar strawił miasto. By ułatwić cumowanie statków i chronić zatokę, Henryk IV kazał wybudować fort Socoa. Później dobudowano jeszcze Sainte-Barbe.

Dom Infantki w Saint-Jean-de-Luz. Maria Teresa spędziła tu kilka tygodni przed ślubem z Ludwikiem XIV. / Fot. http://en.wikipedia.org/wiki/File:Saint_Jean_de_Luz_Maison_Infante.jpg9 czerwca 1660 roku miasto przeżyło chwilę chwały. W wyniku Pokoju pirenejskiego w 1659 roku, zawartego pomiędzy Hiszpanią a Francją, kończącego dwudziestoczteroletnie walki na pograniczu francusko-hiszpańskim, związane z wojną trzydziestoletnią. Hiszpania uznała się w nim za pokonaną i oddała Francji części Artois, Luksemburga i Flandrii oraz północną część Katalonii. Francja zrezygnowała z roszczeń do reszty Katalonii oraz zerwała przymierze z Portugalią. Traktat został przypieczętowany małżeństwem infantki hiszpańskiej Marii Teresy z królem Francji Ludwikiem XIV. Młodzi ludzie przyjechali do miasteczka kilka tygodni wcześniej. Każde z nich zamieszkało w osobnym domu. W domu Króla jest siedziba merostwa, a w domu Infantki muzeum. Ślub odbył się w kościele św. Jana Chrzciciela w Saint-Jean-de-Luz. W momencie ślubu kościół był w budowie. Piękny drewniany ołtarz z pozłacanymi rzeźbami dobudowano parę lat później. Drzwi, przez które para młoda weszła do kościoła, zostały zamurowane.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Po prostu genialne opisy, wyśmienita aura owiała artykuł, w przybliżeniu znamy już nowe tereny. Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powtórzę po Isabelli, świetnie piszesz!
Zawsze z wielkim zainteresowaniem czytam "od deski do deski"... a długaśne są :-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za tak wspaniałe uzupełnienie ! Pozdrawiam !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie, nie piszę przewodników, chociaż chyba mogłabym to robić, gdyby jakieś wydawnictwo było zainteresowane:) Gdyby ktoś dał mi stypendium na trzymiesięczny wyjazd do hiszpańskiej części Kraju Basków, napisałabym książkę:))
Wyjeżdżałam z moimi uczniami do Bayonne na wymiany młodzieży. Przygotowując wymiany, musiałam się czegoś dowiedzieć o regionie. Jadąc tam miałam pewne wyobrażenia o Kraju Basków. Okazały się one fałszywe. Zresztą moi uczniowie również zmienili zdanie o tym regionie i jego mieszkańcach. Zawsze przed wyjazdem wypełniali ankietę, z czym kojarzy się Kraj Basków. Poza ETA, beretami, niewiele wiedzieli. Chłopcy pisali o rugby i pelotce. Po zakończonej wymianie wypełniali jeszcze raz tę samą ankietę. Nie muszę chyba wspominać, jak bardzo różniły się wyniki…
Ci Polacy, którzy otarli się o Kraj Basków, najczęściej koncentrują się na jego hiszpańskiej części. Chcę więc uzupełnić lukę.
Poznając Kraj Basków trzeba sobie zdać sprawę z roli domu i rodziny. Dom jest tak ważny, że od niego pochodzi nazwisko rodziny. Jeśli dom dziedziczyła najstarsza córka, to jej mąż przyjmował jej nazwisko.
Francuska część Kraju Basków jest mała. Stanowi 1/5 całego Kraju. 7 milionów Basków mieszka poza granicami swojego Kraju. Jest to wynikiem dziedziczenia przez najstarsze dziecko domu i ziemi. Pozostałe dzieci musiały gdzie indziej układać sobie życie. Wielu Basków mieszka w sąsiednich departamentach, na przykład w Landach, wielu wyemigrowało z Europy.
Baskowie są bardzo pracowici, gospodarni i solidni. Kraj Basków jest bardzo czystym regionem! Obok Sabaudii jest to najczyściejszy region Francji.
Zachwyca uroda miasteczek i wsi. Wolno tam używać tylko koloru białego, czerwonego, zielonego i niebieskiego. Musi być też zachowany kształt tradycyjnego domu baskijskiego. Sprawia to wrażenie harmonii, jedności stylistycznej i elegancji. Chciałabym, by wymyślono i zastosowano takie zasady u nas.
Po hiszpańskiej stronie przeważa kolor żółty. Domy są o wiele większe, ostentacyjnie bogate i każdy buduje, jak mu się podoba. Przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Hiszpańska część jest bogatsza, bardziej przemysłowa. Francuska część jest rolnicza. Jest tu zielono również z tego powodu, że chmury deszczowe natrafiając na Pireneje „wylewają” większość wody po stronie północno-wschodniej. Po drugiej stronie gór, klimat jest bardziej suchy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł. Można udać się na wycieczkę siedząc przed komputerem, wspaniale napisane. Krysiu, Ty chyba piszesz przewodniki ! Dziękuję za tak wyczerpująca relację.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.