Facebook Google+ Twitter

"Sala samobójców" objawieniem polskiego kina?

Film Jana Komasy "Sala samobójców" zachwyca świeżością. Bez względu na to ilu ten obraz ma zwolenników czy przeciwników, na pewno warto o nim dyskutować.

 / Fot. ITI CinemaDominik (dobry Kuba Gierszał) jest zwyczajnym maturzystą. Na tle rówieśników wyróżnia go awangardowy styl ubierania, fryzura i makijaż. Jest jedynakiem, ma wszystko. Tym bardziej, że jego ojciec (Krzysztof Pieczyński) robi karierę w strukturach państwowych, a matka (Agata Kulesza) pracuje w agencji reklamowej. Zajęci rodzice nie dostrzegają, że z ich synem dzieje się coś złego do momentu, gdy ten zamyka się w swoim pokoju.

Dominik nie radzi sobie z otaczającą go rzeczywistością. Szkoła, jego rówieśnicy oraz kłopoty z jednoznacznym określeniem swojej tożsamości powodują, że szuka ukojenia w relacjach wirtualnych. Przez przypadek (a może nie?) trafia do Sali Samobójców. Tworzy swój awatar i wchodzi w świat ludzi, którzy go rozumieją i wspierają. Powoli rezygnuje z funkcjonowania w rzeczywistości, żyje tylko w trybie on-line. Po kolejnych próbach uzdrowienia sytuacji przez rodziców wreszcie udaje się im się dotrzeć do Dominika. Film nie ma jednak szczęśliwego zakończenia.

Film Jana Komasy na pewno wyróżnia się na tle innych polskich produkcji. Przede wszystkim podejmuje tematy bardzo aktualne: erozję więzi rodzinnych i samotność współczesnych ludzi, która pcha ich do prowadzenia alternatywnego życia w świecie wirtualnym. "Sala Samobójców"
jest filmem z bardzo dobrze poprowadzoną narracją, doskonałą muzyką i zdjęciami. Wydaje mi się jednak, że w konstrukcji bohaterów można dostrzec pewne pęknięcia. Rodzice Dominika przedstawieni są jako typowi karierowicze, którzy wynajmują mu samochód z kierowcą, by zapewnić swojemu jedynakowi bezpieczeństwo. Jednocześnie nie zauważają, gdy syn zamyka się w pokoju na 10 dni.

Moment, w którym Dominik wybiera świat wirtualny zamiast realnego jest również dla mnie zagadką. Owszem jego sytuacja rodzinna nie jest najlepsza, a rówieśnicy mu dokuczają, ale czy to powód do samookaleczenia i próby samobójczej? Mimo iż ma 19 lat cechuje go ogromna niedojrzałość. Jego wirtualna powierniczka Sylwia nazywa to wrażliwością. On jednak w moim oczach zachowuje się jak rozchwiany emocjonalnie gimnazjalista, a nie człowiek u progu dorosłości. Dominik nie może liczyć na rodziców ani przyjaciół. Wydaje mi się jednak, że nie potrafił on stawić czoła rzeczywistości z jednego prostego powodu: nikt tego od niego nie wymagał.

Bez względu na to jak obca jest mi postawa głównego bohatera, "Sala samobójców" jest na pewno filmem godnym polecenia. W zalewie polskich komedii romantycznych i innych plastikowych obrazów, widz wreszcie może usłyszeć ważną wypowiedź na temat kondycji współczesnego świata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

monika skowron-gardocka
  • monika skowron-gardocka
  • 25.03.2011 19:47

Analiza w znacznej czesci jest poprawna i porownywalna do innych recencji.

Moj niepokoj budzi przedostatni akapit - prosze pamietac, ze swiat widziany oczami Dominika i jego rodzicow bardzo sie roznia a problemy dla jednych rozwiazywalne dla innych takimi nie sa /polecam autorce aby poczytala o mechanizmach powstawania depresji i stanow lekow../

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorka celnie wg. mnie analizuje postać głównego bohatera. Mam jednak jedną uwagę. Pisze:"Moment, w którym Dominik wybiera świat wirtualny zamiast realnego jest również dla mnie zagadką. Owszem jego sytuacja rodzinna nie jest najlepsza, a rówieśnicy mu dokuczają, ale czy to powód do samookaleczenia i próby samobójczej?". Znajomy powiedział mi, że na katastrofy lotnicze składa się kilka lub nawet kilkanaście przypadków i zbiegów okoliczności. Ja tak właśnie odbieram moment znalezienia się w sytuacji bez wyjścia Dominika.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Film mimo kilku słabszych momentów i faktu, iż był o kwadrans za długi zrobił na mnie duże wrażenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.