Facebook Google+ Twitter

Sala samobójców - recenzja filmu

Bardzo dobrze zagrany, świetnie zrealizowany film według bardzo dobrego pomysłu. Tak w skrócie można napisać o filmie Jana Komasy "Sala samobójców", który ostatnio ponownie pojawił się na ekranach polskich kin.

Dominik (Jakub Gierszał) to nastolatek, który nie może zbytnio narzekać. Jest w klasie maturalnej (właśnie zbliża się studniówka), większość osób w szkole go lubi, ma bogatych rodziców (Agata Kulesza i Krzysztof Pieczyński), dostaje od nich wszystko czego tylko zapragnie, jednym słowem można mu zazdrościć. Pewnego dnia jedna sytuacja sprawia, że jego życie obraca się o 180 stopni. Wyśmiewany przez znajomych, zostaje sam, wtedy też nawiązuje kontakt z Sylwią (Roma Gąsiorowska), która wprowadza go w świat nazwany "salą samobójców". Ta znajomość zdecydowanie odmieni życie Dominika a właściwie d0m!n!ka.
Chłopak odnajdzie się w swoim nowym świecie i nie będzie chciał go opuścić.

To tylko małe nakreślenie fabuły, która jest z pozoru bardzo prosta, jednak gdy "wejdzie się" głębiej w film to można dostrzec bardzo dużo wątków podejmujących na prawdę trudne tematy. Pokazane w filmie jest m.in. to, że pieniądze szczęścia nie dają, że problemy dotykają również bogatych ludzi, że w życiu nie jest najważniejsze tylko wykształcenie itd. Można by wymieniać w nieskończoność, właśnie dzięki temu "Sala samobójców" jest filmem nietuzinkowym.

Oryginalność polega również na wpleceniu do filmu fabularnego elementów (obszernych) animacji, co w kinie polskim jest rzadkością. Tworzenie animowanych sekwencji trwało rok i muszę przyznać, że jak na polskie realia wyglądają one naprawdę bardzo dobrze. Ogromnym atutem filmu jest również gra aktorska, dla mnie na ekranie najlepszy jest Gierszał, jednak na brawa zasługuje również duet grający rodziców Dominika: Kulesza - Pieczyński.

Po raz kolejny również dobrze aktorsko zaprezentowała się Roma Gąsiorowska, która z każdym następnym filmem jest coraz lepsza. Kolejnym atutem jest również świetna oprawa muzyczna filmu, dopasowana idealnie do tego co w danym momencie dzieje się na ekranie. Po prostu - chapeau bas! W filmie nie podobał mi się jeden element. Chodzi o zmianę Dominika - za szybko z butnego i chamskiego chłopaka przekształcono go w ciepłego wrażliwego, zagubionego, samotnego chłopca. Tego nie "kupiłem", lecz nie jest to jakaś ogromna wada, mogąca zaważyć na całokształcie. Uważam, że każdy powinien go obejrzeć, jest to jeden z lepszych polskich filmów ostatnich lat. Wielu moich znajomych mówiło mi, żebym nie szedł bo to kicz o tzw. emo-trollach itp. Jednak takie płytkie patrzenie i ocenianie z góry jest bezsensowne. Problemy poruszane w "Sali samobójców" mogą dotyczyć każdego a, że twórcy przedstawili to w świecie kultury emo to już kwestia reżyserskiej wizji.



"Sala samobójców" to bardzo dobry polski dramat, który na długo pozostaje w pamięci. Oby w Polsce pojawiało się więcej takich filmów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Marta Janik
  • Marta Janik
  • 01.07.2011 13:08

Świetna recenzja i film równiez.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.07.2011 10:26

Rewelka, jeszce nie widziałam filmu, ale po taaakiej recenzji na peno to zobaczę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry film i świetna recenzja. W naszym kinie brakuje filmów, które mają za zadanie przekazać coś więcej niż tylko "listę płac".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.