Pozycja materiału w rankingach:
Zapomnijmy o wietrznej pogodzie. Zamknijmy oczy i przenieśmy się do krainy gorących, latynoskich rytmów. Pomoże nam w tym salsa: wspaniała alternatywa dla tych spośród nas, których energia rozpiera również zimą!
W języku hiszpańskim słowo "salsa" oznacza "sos". W odniesieniu do
popularnego ostatnio w Polsce tańca znaczenie to wbrew pozorom
nie jest bardzo odlegle: salsa jako taniec jest mieszanką różnych
stylów tanecznych: odnajdziemy tu elementy son, rumby, cha-cha-cha, guajiry czy changui - na tym lista bynajmniej się nie kończy. Taniec
wykształcił się w Stanach Zjednoczonych w środowiskach latynoskich
emigrantów. W związku z tym, że salsa rozwijała się jednocześnie w
kilku różnych ośrodkach, powstały jej różne style. W zależności od
tego, co wybierzemy, możemy tańczyć w parze, jak i w kręgu, gdzie
dzięki poszczególnym figurom zmieniamy partnerów.
Salsę możemy tańczyć wszędzie, a jej
dodatkową zaletą jest fakt, że tańcząca para wygląda niesamowicie
efektownie. Szybki krok, zmysłowe ruchy i widowiskowe figury - to
doskonały pomysł na karnawał.
O tym, że spędzanie wieczorów na kursach salsy łatwo może przerodzić
się w fascynację, przekonałam się podczas rozmowy z Konradem Kawalcem,
który jeszcze kilka lat temu należał do grona kursantów, obecnie zaś jest założycielem i instruktorem największej krakowskiej
szkoły salsy: B&W Salsa Kraków (skrót oznacza Black and White -
czyli salsa "czarno na białym").
Istniejąca od blisko trzech lat szkoła poza nauką tańca oferuje cykliczne imprezy, na których można sprawdzić swoje umiejętności. Ponadto prowadzi dwie formacje: żeńską i mieszaną. Wszystko to na bazie fascynacji latynoskimi rytmami. Specjalnie dla Wiadomości24.pl Konrad opowiada o salsie.
Ile czasu, tak naprawdę, potrzeba, by nauczyć się tańczyć salsę? Czy dla przeciętnego zjadacza chleba, który na co dzień nie ma do czynienia z tańcem, jest ona trudna?
– Naukę salsy trzeba podzielić na kilka etapów. Najpierw etap
podstawowy. W tym miejscu trzeba nauczyć się naturalności. Salsa jest
tańcem, którego esencją jest ten właśnie element. Nie trzeba w wymyślny
sposób układać każdej części ciała, by tańczyć. Podstawy zajmują od
miesiąca do trzech - zależy jak intensywnie ćwiczymy. W tym okresie
rozpoczynamy pracę nad tzw. „pamięcią ruchową” – nasze ciało musi
nauczyć się zapamiętywać sekwencje ruchów. ***
Popularność salsy w Polsce nie słabnie od kilku lat. Szkoły tańca powstają jak grzyby po deszczu we wszystkich większych miastach Polski. Chętnych najwyraźniej nie brakuje. To chyba dobrze: salsa idealnie nadaje się na imprezowy wieczór. Być może dzięki niej do łask powróci taniec towarzyski, wypierając choć częściowo mechaniczne kiwanie się
rytm muzyki dyskotekowej.
Zobacz także:
Artykuły
(207)
Galerie
(21)
Średnia ocen
(4.76)
Wiek: 29 | Miejscowość: Zurych | Kraj: Szwajcaria
O mnie: Mól książkowy o zmiennym kolorze włosów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Kowalska 13.01.2007 11:01
Ja teraz chodzę na flemenco:) Tańczą same dziewczyny ... ciąża nie grozi :) :) !
Agnieszka Gierczak 13.01.2007 09:37
Tancz, tancz Urszulo Agato, a zajdziesz w ciaze :) Przyznam Ewo, ze sie troche wystraszyłam tego połaczenia salsy i ciazy, wiec chyba jednak pojde na ten taniec brzucha :)
Ewa Kowalska 12.01.2007 18:00
"Na kurs przychodzą jednak również osoby znacznie wykraczające poza ten przedział wiekowy i potrafią naprawdę świetnie się bawić. " - zgadza się:) Tyle, że ja po pierwszej lekcji salsy ... zaszłam w ciążę:) :), obdarowując mojego dwudziestoletniego (cztery lata temu) syna - siostrzyczką! :) Tańcz Urszulo Agato, tańcz :) :)
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +1476)