Facebook Google+ Twitter

Salvatore Fiume – metafizyczna wystawa w Warszawie

Salvatore Fiume, według swojego syna Luciano, był artystą cały dzień. Wstawał rano i zaczynał malować, później przechodził do rzeźbienia, następnie wracał do rysunku. Wszystko to działo się płynnie, naturalnie i swobodnie.

Obrazy Salvatore Fiume miałam okazję obejrzeć 20 września na wystawie w Instytucie Włoskim w Warszawie. Otwarcie wystawy poprzedziła konferencja z udziałem Angelo Piero Cappello – tymczasowym dyrektorem Instytutu i Luciano Fiume – synem Salvadore.

Salvatore Fiume urodził się 23 października 1915 roku na Sycylii. Zajmował się nie tylko malarstwem, ale także rzeźbą, architekturą, scenografią, pisał. Sam artysta był uznawany za niezrozumianego w świetle ścisłych teorii, gdyż jego twórczość cechowała się kreśleniem burzących porządek obrazów, stawianiem tajemniczych pytań i próbą podjęcia dialogu z rozmówcami wszelkich szkół i epok.

Fiume nigdy nie uważał się za wielkiego krytyka sztuki, doceniał i wspierał innych artystów. Nawiązywał w swojej twórczości do stylu umbryjskiego, który cechował się związkiem z przyrodą, ziemią, sięgał do świata rolniczego. Widzimy to w wielu jego pracach, na których pojawiają się zwierzęta np. konie, koguty. Znanym motywem są także sowy. Na niektórych obrazach widać odniesienie do architektury. Artysta ten bowiem był niespełnionym architektem.

Salvatore stworzył także bardzo interesujący cykl "Hipotezy", który był ostatecznym wyrazem jego koncepcji sztuki metafizycznej. Cykl ten składał się z siedemnastu malowideł, utkanych z cytatów i postaci z obrazów dawnych i współczesnych artystów, w tym Rembrandta, de Chirica, Picassa czy Rafaela. Twórczość Fiumego przenika z całą pewnością ironia. Szczególnie warto zwrócić uwagę na dwa obrazy z opisanego wcześniej cyklu. Przybyłe z "Lekcji anatomii" Rembrandta postaci hipotetyczne są zdziwione faktem, że na stole anatomicznym nie leżą zwłoki, lecz kobieta namalowana przez Picassa, a na obrazie "Spotkanie na szczycie" widać grającego w karty Rembrandta z bohaterem rodem z obrazów abstrakcyjnych. Oczywisty wydaje się fakt, że wykonanie tego typu obrazów wymagało od Fiume nie tylko ironii, ale także bardzo głębokiej znajomości mistrzowskiej techniki i malarstwa.

Prywatnie Salvatore także był bardzo interesującą postacią. Warto przywołać jedną z historyjek z jego życia. Na samym początku kariery Fiume przyjechał na Sycylię, aby spotkać się z rodzicami. Po paru dniach został wezwany przez szefa mafii. Młody Salvatore stawił się na spotkanie. Kazano namalować mu pewien obraz. Artysta odpowiedział, że unika złych uczynków. Wtedy dowiedział się, że zostaje otoczony opieką mafii sycylijskiej i że nic mu nie grozi.

Ten jakże odważny i oddany swojej wizji sztuki artysta zmarł 3 czerwca 1997 roku w Mediolanie.

Polecam wystawę prac Fiume. Można ją oglądać do 31 października w Instytucie Włoskim w Warszawie.

W pażdzierniku odbędzie się tu także wystawa rysunków Felliniego!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.