Pozycja materiału w rankingach:
W kilka dni po tragedii na Rondzie Matecznego, Salvatore spotkał się z dziennikarzem, któremu opowiedział co zdarzyło się w Krakowie. Mówił także o swoim strachu, gdy zdał sobie sprawę z tego co zrobił i uświadomił, że mógł zabić człowieka.

Zobacz także:
Artykuły
(156)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.58)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: "Ta piękna dziewczyna była jednak zabawna (...) Wcale nie zmieszana, swobodna, nawiązująca bezpośredni kontakt z publicznością, mrugnięciem oka zdawała się mówić, że nie ma za grosz talentu, ale cóż to szkodzi, skoro ma coś innego." E. Zola
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
aleksander jaggi 02.10.2008 18:55
Gratulacje za bezstronność tego artykułu! Biedny bezdomny kontra kułak w wypasionym aucie. Majcher jako narzędzie sprawiedliwości społecznej! Medal mu jeszcze dajcie!
Łukasz Froń 18.04.2008 10:13
>>Mazanie po szybach nie jest prowokacją do wszczynania bójki. To po prostu dla niektórych praca.
Dla innych pracą jest okradanie mieszkań. Idąc Twoim tropem rozumowania, to broniąc swojego mieszkania przed włamywaczem prowokuję bójkę i przeszkadzam mu w pracy???
Poza tym, jeden szczegół mi nie pasuje.
"Myjek" stoi zazwyczaj z lewej strony pojazdu, od strony kierowcy, trzymając w prawej ręce myjkę na kiju. Tak więc jedynym miejscem, w które może uderzyć kierowca bez wysiadania z auta, jest prawa ręka i prawy bok "myjka" - aby dosięgnąć głowy, kierowca musiałby mieć rękę długą jak w ostatniej reklamie laptopów. Wynika z tego, że jeszcze przed tym rzekomym uderzeniem musiało dojść do wymiany zdań między kierowcą a Salvatore, skoro przerwał on "mycie" (ci, którzy chcąc niechcąc korzystali z tej usługi, wiedzą, dlaczego cudzysłów) i nachylił się do okna samochodu. Nie wiemy, co sobie powiedzieli, ale raczej nie była to zachęta ze strony kierowcy do kontynuowania "mycia".
No i kto tu kogo sprowokował?
Autor usunął profil 17.04.2008 21:34
Dlaczego redakcja nie podaje nazwiska dziennikarza, który przekazał informację?
Dikidu Kuluuu 17.04.2008 21:07
letik: gratuluje samych dobrych dni, kiedy wszystkich kochasz i nikt nie denerwuje cię swoim natręctwem:P dla mnie np dosc chamskie jest mycie okien... Jakbym byla kierowca i chciala miec czyste, to bym pojechała do myjni...
Marek Bonarski 17.04.2008 20:44
Nie może być tak że ktoś wchodzi komuś w jego prywatność z butami. A tak jest przy nachalnym myciu szyby. Jeśli ja będę chciał komuś "wytrzeć nos" to też nie jest to przestępstwem, ale nie wzbudzi to sympatii obdarowanego pieszczotą i pewnie spotka się z ostrą reprymendą. Oczywiście konsekwencją odmowy, nawet ostrej i aroganckiej nie może być dźganie adwersarza nożem. Nawet jeśli kierowca szarżował na Salvatore to ten nie powinien wobec niego sięgać po nóż. Koniec, kropka.
Wioleta Lepa 17.04.2008 20:35
Mycie szyb to nie przestępstwo. Jeśli taksówkarz nie chciał, mógł mu kulturalnie powiedzieć, że dziekuje za tę usługę. Nie usprawiedliwiam Salvadore, bo to co zrobił jest okropne, wiem jednka jak chamscy potrafią być ludzie w stosunku do "gorszych" od siebie..
Dikidu Kuluuu 17.04.2008 20:00
A ja wam powiem jak to jest na filmach:P
Na filmach to bywa tak, że jak panowie się pojedynkują i mają pistolety, to strzelają. Ale czasem jest tak, ze jednemu gdzieś ten pistolet gdzieś wypadnie... Wtedy ten drugi odkłada swój i wtedy panowie się boksują. :P xD
Ogólnie chodzi mi o to, ze jak ktoś atakuje nas rękami, to czemu od razu na niego z nożem? Jeszcze gdyby Salvatore był kobietą, to rozumiem, bo szanse wtedy byłyby nierówne...
a z tym mazaniem po szybach to też fakt.
Ewelina Krzaczkowska 17.04.2008 19:53
Ciężko dojść do prawdy nie będąc świadkiem zdarzenia. Jedna strona powie swoje, druga swoje. Mimo wszystko uważam, ze nóż nie był tutaj potrzebny. Trzeba było po prostu się odwrócić i odejść. Jak już ktoś powiedział - sprawa naprawdę delikatna...