Facebook Google+ Twitter

Salvatore mówił, że został sprowokowany

W kilka dni po tragedii na Rondzie Matecznego, Salvatore spotkał się z dziennikarzem, któremu opowiedział co zdarzyło się w Krakowie. Mówił także o swoim strachu, gdy zdał sobie sprawę z tego co zrobił i uświadomił, że mógł zabić człowieka.

Do redakcji Wiadomości24.pl zgłosił się dziennikarz (imię i nazwisko znane naszej redakcji) mediów ogólnopolskich, który twierdzi, że widział się z Salvatore po tragicznym wydarzeniu w Krakowie, a jeszcze przed aresztowaniem go przez policję.

Według jego słów Salvatore został sprowokowany przez kierowcę audi. Szyba w samochodzie miała być opuszczona. Poszkodowany dzięki temu miał możliwość uderzenia Salvatore w twarz, co uczynił. - Ulżyło Ci? - miał spytać bezdomny. - Teraz mi ulży - miał ponoć odpowiedzieć kierowca i wysiadł z samochodu.

Salvatore / Fot. Redakcja
Kiedy zaczął napierać na Salvatore, ten wyciągnął nóż, dwa razy ugodził go w okolice brzucha i uciekł. Z informacji małopolskiej policji wynika, że zbiegł w kierunku ulicy Kalwaryjskiej. Jak wiemy, rany miały wyglądać bardzo groźnie. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.

- Salvatore opowiadał jak snuł się potem jakiś czas po ulicy... Był w szoku po tym co zrobił. Mówił, że strasznie się bał tego, że mógł go zabić. Odetchnął z ulgą, gdy się okazało, że kierowca przeżył - wspomina nasz informator.

Twierdzi też, że nie zauważył, by nasz autor zachowywał się jak osoba niezrównoważona. - Aczkolwiek sam Salvatore dał mi do zrozumienia, że czasami może się dziwnie zachowywać... Odniosłem wrażenie, że pewnych sytuacjach jest w stanie stracić nad sobą kontrolę - mówi nam.

Bezdomny był świadomy tego, co zrobił i zdawał siebie w pełni sprawę, że będzie musiał ponieść konsekwencję swojego czynu. - Odniosłem wrażenie, że pogodził się z własnym losem - konkluduje dziennikarz.

Czytaj też Policja o czynie Salvatore: - Musiał być zdesperowany

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Gratulacje za bezstronność tego artykułu! Biedny bezdomny kontra kułak w wypasionym aucie. Majcher jako narzędzie sprawiedliwości społecznej! Medal mu jeszcze dajcie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

>>Mazanie po szybach nie jest prowokacją do wszczynania bójki. To po prostu dla niektórych praca.
Dla innych pracą jest okradanie mieszkań. Idąc Twoim tropem rozumowania, to broniąc swojego mieszkania przed włamywaczem prowokuję bójkę i przeszkadzam mu w pracy???

Poza tym, jeden szczegół mi nie pasuje.
"Myjek" stoi zazwyczaj z lewej strony pojazdu, od strony kierowcy, trzymając w prawej ręce myjkę na kiju. Tak więc jedynym miejscem, w które może uderzyć kierowca bez wysiadania z auta, jest prawa ręka i prawy bok "myjka" - aby dosięgnąć głowy, kierowca musiałby mieć rękę długą jak w ostatniej reklamie laptopów. Wynika z tego, że jeszcze przed tym rzekomym uderzeniem musiało dojść do wymiany zdań między kierowcą a Salvatore, skoro przerwał on "mycie" (ci, którzy chcąc niechcąc korzystali z tej usługi, wiedzą, dlaczego cudzysłów) i nachylił się do okna samochodu. Nie wiemy, co sobie powiedzieli, ale raczej nie była to zachęta ze strony kierowcy do kontynuowania "mycia".
No i kto tu kogo sprowokował?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pełna zgoda z Bonarem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na wyraźną prośbę informatora.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.04.2008 21:34

Dlaczego redakcja nie podaje nazwiska dziennikarza, który przekazał informację?

Komentarz został ukrytyrozwiń

letik: gratuluje samych dobrych dni, kiedy wszystkich kochasz i nikt nie denerwuje cię swoim natręctwem:P dla mnie np dosc chamskie jest mycie okien... Jakbym byla kierowca i chciala miec czyste, to bym pojechała do myjni...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie może być tak że ktoś wchodzi komuś w jego prywatność z butami. A tak jest przy nachalnym myciu szyby. Jeśli ja będę chciał komuś "wytrzeć nos" to też nie jest to przestępstwem, ale nie wzbudzi to sympatii obdarowanego pieszczotą i pewnie spotka się z ostrą reprymendą. Oczywiście konsekwencją odmowy, nawet ostrej i aroganckiej nie może być dźganie adwersarza nożem. Nawet jeśli kierowca szarżował na Salvatore to ten nie powinien wobec niego sięgać po nóż. Koniec, kropka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mycie szyb to nie przestępstwo. Jeśli taksówkarz nie chciał, mógł mu kulturalnie powiedzieć, że dziekuje za tę usługę. Nie usprawiedliwiam Salvadore, bo to co zrobił jest okropne, wiem jednka jak chamscy potrafią być ludzie w stosunku do "gorszych" od siebie..

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja wam powiem jak to jest na filmach:P
Na filmach to bywa tak, że jak panowie się pojedynkują i mają pistolety, to strzelają. Ale czasem jest tak, ze jednemu gdzieś ten pistolet gdzieś wypadnie... Wtedy ten drugi odkłada swój i wtedy panowie się boksują. :P xD

Ogólnie chodzi mi o to, ze jak ktoś atakuje nas rękami, to czemu od razu na niego z nożem? Jeszcze gdyby Salvatore był kobietą, to rozumiem, bo szanse wtedy byłyby nierówne...
a z tym mazaniem po szybach to też fakt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciężko dojść do prawdy nie będąc świadkiem zdarzenia. Jedna strona powie swoje, druga swoje. Mimo wszystko uważam, ze nóż nie był tutaj potrzebny. Trzeba było po prostu się odwrócić i odejść. Jak już ktoś powiedział - sprawa naprawdę delikatna...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.