Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42665 miejsce

Sama Rama - wycieczka na 57 rowerów

Działający przy Spółdzielni Mieszkaniowej "Janowo" w Rumi Klub Turystyki Rowerowej "Sama Rama" aktywnie działa na rzecz zdrowego trybu życia.

Przed wyjazdem z Rumi / Fot. Ireneusz GębskiWraz z pięcioma innymi członkami Gdańskiej Ekipy Rowerowej pojechałem kolejką SKM do Rumi Janowa, żeby przyłączyć się do wycieczki rowerowej organizowanej przez Klub Turystyki Rowerowej „Sama Rama”. Klub ten istnieje i aktywnie działa już kilkanaście lat, a jego szefem jest Roman Łuczak.
Na miejscu zbiórki zastaliśmy kilkadziesiąt osób w różnym wieku (ostatecznie na listę wpisało się bodajże 57 uczestników).

Wyruszyliśmy o 9.30, ale daleko nie pojechaliśmy. Kilkaset metrów dalej zatrzymaliśmy się przed hipermarketem, w którym za pieniądze sponsora (Spółdzielnia Mieszkaniowa „Janowo”) Roman Łuczak zakupił prowiant na drogę. Każdy z biorących udział w wycieczce otrzymał reklamówkę z butelką napoju, dwoma bułkami i pokaźnym kawałem kiełbasy.

Krótki postój w Sopocie / Fot. Ireneusz GębskiTak zaopatrzeni ponownie wsiedliśmy na rowery i pojechaliśmy w stronę Gdyni. Ulicą Hutniczą i Morską poruszaliśmy się po chodnikach, gdyż brakuje tam ścieżek rowerowych (w ogóle w tym mieście rowerzystom jest o wiele trudniej niż w Gdańsku).

Pierwszy krótki postój mieliśmy przy Centrum Handlowym „Klif”. Dotychczas jechaliśmy stosunkowo wolno i po płaskim terenie, ale mimo to niektóre panie narzekały na zbyt szybkie – ich zdaniem – tempo jazdy. Widać rzadko zdarza im się wsiadać na rower… Dla maruderów prowadzący miał jedną radę:
- Jeżeli komuś jest za szybko, to niech jedzie z przodu i sam dyktuje tempo.
Chętnych jakoś nie było, więc dalej jechaliśmy gęsiego za Romanem przez rowerowe ścieżki Sopotu, Jelitkowa i Brzeźna.

Przed latarnią morską w Nowym Porcie / Fot. Ireneusz GębskiPo drodze ktoś złapał gumę, komuś innemu pękł łańcuch – ot, rowerowa codzienność. Tuż przed Nowym Portem dogoniła nas burza. Nie zmokliśmy jednak, gdyż schroniliśmy się pod dachem nieczynnego peronu. Przymusowy postój wykorzystaliśmy na konsumpcję wiezionego z Rumi prowiantu. Po kilkunastu minutach deszcz przestał padać, więc pojechaliśmy obok terminalu promowego pod kapitanat portu.

Tutaj zaplanowany był półgodzinny odpoczynek. Niektórzy z nas weszli na zabytkową latarnię morską z XIX wieku (wstęp 8 zł), inni spacerowali po nabrzeżu.

W drodze powrotnej odłączyłem się od grupy w Brzeźnie i pojechałem do domu. W kilka minut później rozpętała się kolejna burza, której towarzyszyła ulewa znacznie większa niż poprzednio. Ciekawe, czy i tym razem rowerzystom z Rumi udało się znaleźć gdzieś schronienie…

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Adam Rogucki
  • Adam Rogucki
  • 30.07.2012 20:48

...tylko poczekajcie aż dojedzie do Was ktoś z "Rowerowej Brzozy"...i pojedziemy razem !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bat
  • Bat
  • 08.07.2012 14:21

Coś pięknego i mało prawdopodobnego, aby tylu rowerzystów zebrało się w tak pięknej sprawie jaka jest turystyka rowerowa. Tak trzymać, życzę wszystkiego dobrego organizatorowi Romanowi i Sponsorowi jakim jest Spółdzielnia Mieszkaniowa |JANOWO" Jestem pod wielkim wrażeniem.

Bat

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dorota
  • Dorota
  • 02.07.2012 13:29

Najważniejsze, że jest coraz więcej zwolenników takiej formy aktywności i to nie tylko wśród młodzieży, ale i starszych osób. I nie liczy się, kto jedzie szybciej, czy wolniej, a to, że regularnie uczęszcza na wycieczki rowerowe. Im nas więcej, tym weselej. Oby tak dalej SAMA RAMO!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Łuczak
  • Roman Łuczak
  • 02.07.2012 07:45

wszystkim, bez wyjątku bardzo dziękuję za dbanie o bezpieczeństwo na wycieczkach i poruszanie się w przyjaznej atmosferze. Było nas bardzo dużo, ale jak sympatycznie i w miłej atmosferze minął czas.
Maruderzy też są mile widziani po to by zrozumieli, że są tacy ludzie że mimo marudzenia ktoś ich rozumie i cieszy sie z ich obecności na wycieczkach. Przyjdzie czas, że marudzić przestaną.
Bardzo dziękuję za to, że byliśmy razem na tej wycieczce dojechaliśmy bezpiecznie i że nikomu się nic nie stało oprócz awarii kilku rowerów. Do zobaczenia już wkrótce 14 lipca 2012 na kolejnej myślę że również pięknej wycieczce z wyjątkowymi uczestnikami. Do miłego

Roman Łuczak

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajna nazwa klubu "Sama Rama", ale działalność turystyczna - super!!! (5)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.