Facebook Google+ Twitter

Samantha Geimer o życiu w cieniu Romana Polańskiego

Autobiografia Samanthy Geimer, wykorzystanej seksualnie przez Romana Polańskiego w 1977 roku, gdy była 13-letnią dziewczyną, przynosi oczekiwane przez lata świadectwo ofiary, która pragnie uwolnić się od piętna ofiary przemocy seksualnej.

Samantha Geimer i Lawrence Silver z Judith Newman, Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego, tłum. Katarzyna Janusik, Wydawnictwo Pascal, 2013 / Fot. Okładka książki Przez 36 lat Samantha Geimer w zasadzie unikała medialnego zabierania głosu w sprawie gwałtu, jakiego dopuścił się Roman Polański w willi Jacka Nicholsona w Los Angeles 10 marca 1977 roku. Pragnęła wymazać to zdarzenie ze swego życia i osiągnąć trudny do uzyskania spokój. Jednak wobec nieskuteczności ochrony nastolatki, potem dorosłej kobiety przed koniecznością ciągłego powrotu do feralnego zdarzenia, mnożenia się rozmaitych, w jej poczuciu fałszywych wersji, wreszcie niesprawiedliwej relacji samego sprawcy, Romana Polańskiego, dojrzała dziś Samantha, prawie 50-letnia kobieta, postanowiła opowiedzieć swoją historię.

Do polskich księgarń nakładem wydawnictwa Pascal trafiła książka Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego, będącej późną reakcją na trwający od blisko czterech dekad koszmar. Autorka wspomnień zdaje sobie już sprawę, że na spokój liczyć nie może. Istotnie sprawa gwałtu Polańskiego uzyskała ogromny rozgłos na świecie, przyćmiewając zupełnie inne sensacyjne, tragiczne zdarzenie z jego życia, jakim była na przykład historia morderstwa jego ciężarnej żony Sharon Tate przez rodzinę Charlesa Mansona. Problem polega jednak na tym, że Samantha Geimer nie odnajduje się w krążących na jej temat sprzecznych opowieściach. Żadna z nich nie ma jej akceptacji:

Nie byłoby sensu wracać do tej starej historii, pisze autorka, gdyby sprawa tego gwałtu nie została przez media zamieniona w cyrk. Historia była i jest wielokrotnie przetwarzana, stając się intratną sensacją, przysparzającą mediom korzyści finansowych. Samantha zreflektowała się, że jest „jedyną osobą, która przeżyła to wszystko, nie wypowiadając się na temat przestępstwa i jego konsekwencji”. Uznała, że jej opowieść będzie naturalną przeciwwagą dla różnych wersji prawdy, w tym tej zawartej we wspomnieniach Romana Polańskiego. Nie zdecydowałaby się na własną opowieść, gdyby nie liczne kłamstwa, fałsze, jakimi obrosła jej historia.

Opowieść Samanthy jest rodzajem spóźnionej autoterapii, nie tyle w związku ze zdarzeniem z willi Jacka Nicholsona, gdzie Roman Polański robił jej sesję zdjęciową, poił szampanem i podał odurzającą pigułkę Quaalude, a następnie uprawiał z nią seks analny. Przede wszystkim autorka pragnie uporać się ze zmorą, jaką stały się konsekwencje tych zaaranżowanych przez reżysera zdarzeń. Konsekwentnie wprowadza do swego życia, ujawniając jego liczne ciemne oblicza. Samantha wyznaje, że dysponuje dziś siłą do tego, by stawić czoło tej historii, która diametralnie zmieniła jej życie, odcisnęła piętno na psychice, zdecydowała o życiu w ukryciu pod zmienioną tożsamością. Opowiedzenie swojej historii ma pozwolić odzyskać jej tożsamość.

Samantha Gailey, która zmieniła nazwisko na Geimer, nie bez trudu wydobywa z pamięci fakty. Opowiada przecież o przeżyciach dziewczynki, jaką była, a więc z punktu widzenia trzynastolatki, czternastolatki..., ale po upływie wielu lat, czyli z perspektywy dojrzałej kobiety. To trudna optyka, ale trzeba przyznać, że wychodzi z tego zadania zwycięsko. Przyznaje, że nie czyni tego samodzielnie, ale z pomocą przyjaciół, którzy pomogli jej wyrazić w słowach doświadczenia, które przerastały ją jako nastolatkę. Opiera się zasadniczo na pamięci prawnika Lawrence`a Silvera, który przeszedł z nią wieloletni proces egzekwowania praw ofiary. Znalezienie odpowiednich słów dla myśli i uczuć zawdzięcza Samantha Judith Newman, współautorce książki. Można uznać, że to wsparcie zapewniło przekazowi Samanthy potoczysty, swobodny charakter, uwiarygodniony przytoczeniem odpowiednich dokumentów, listów, pism.

Opowieść jest niewątpliwie konkretna, mimo że wiele jej aspektów, jak przyznaje sama autorka, jest skomplikowanych i trudnych do wyjaśnienia. Czytelnik musi się z tym zadaniem uporać samodzielnie na mocy własnej wiedzy o świecie i własnej znajomości natury ludzkiej. Wyznania są opatrzone m.in. zdjęciami Samanthy, zrobionymi przez Polańskiego w czasie, gdy doszło do wykorzystania seksualnego dziewczyny 10 marca 1977 roku. Fotografie trzynastolatki w erotycznych ujęciach wprowadzają odbicie spojrzenia reżysera, który zdaniem Samanthy nieopacznie zgotował poprzez nadużycie także sobie koszmarny los.



Samantha Geimer i Lawrence Silver z Judith Newman, Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego, tłum. Katarzyna Janusik, Wydawnictwo Pascal, Bielsko-Biała 2013, s. 336.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Niesamowita historia obojga bohaterów tego przykrego zdarzenia. Dobrze, że Samantha napisała o tym książkę, każde story ma dwie strony medalu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta szanowna Pani Amerykanka opowiadała wieloznacznie o zajściu z Romanem , dla niej to było wydarzenie które się źle skończyło . Bardzo mi się podoba że wybaczyła i już nie czuje urazy , (to jest fenomen jak dla mnie) takich rzeczy nie jest łatwo wybaczyć ale widziała jego żal , list i myślę że mówiła prawdę . Brawo za takie wyjaśnienie sprawy z Romanem Polańskim , uważam że ma prawo go nazywać po imieniu i to dowodzi że widzi w nim też człowieka , a nie tylko gwałciciela jej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lektura na pewno nie rozstrzygnie wątpliwości, ale na pewno pozwala lepiej poznać bohaterkę i jej spojrzenie na sprawę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakoś nie potrafię jednoznacznie ocenić tej pani...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.