Mamy skandal obyczajowy, przekraczający wszelkie pojęcia o normalności i moralności. Skandal nie został wykryty - skandal został zgłoszony przez samą zainteresowaną - wiele lat krzywdzoną dziewczynę.
Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Lucyna Rozlatowska 10.09.2008 13:43
Rzeczywiście matka ponosi częściową odpowiedzialnością za to, co się działa, ale nigdy nie użyłaby słowa "wygoda". Tak niestety działa nasza psychika, że kiedy trafiamy na coś odbiegającego od normy, z początku się przeciwstawiamy, buntujemy, aż w końcu przyjmujemy za naturalne. Tak też zadziałał ten mechanizm u matki tej dziewczyny. Z pewnością po tych sześciu latach jej psychika jest bardzo rozchwiana i nie odróżnia już dobra od zła.
Alicja Rosołowska 10.09.2008 12:14
W końcu ofiara, która zdecydowała się pójść na policję. Z całym szacunkiem dla niej i z wyrozumiałością dla krzywd, muszę jednak stwierdzić, że mogła to uczynić stanowczo wczesniej. Należało zaopatrzyć się w gotówkę, poczekać, aż nie będzie ojca dłuzej w domu i wraz z bratem oraz matką uciec do większej miejscowości, gdzie można przenocować w Caritasie lub temu podobnej instytucji (wiem, że to ciężkie). I wtedy iść na policję.
Marek Bonarski 10.09.2008 11:37
zgadzam się z Autorką, matka w tej sprawie jest równie zwyrodniała jak ojciec
Jadwiga Kowalczyk 10.09.2008 11:36
Powyżej wkleiłam fragment dzisiejszego doniesienia - moj tekst silą rzeczy dotyczy tylko tego, co bylo dostepne na chwile, w ktorej postanowiłam rzecz skomentować.
Równiez dla mnie nie bylo jasne, kto gdzie i kiedy poszedl z donosem na cala sprawę - zaczyna sie to powoli wyjasniac.
Zapewne bedziemy sledzic w prasie kolejne rewelacje, w miare, jak je uzyska policja a prokuratura zechce ujawnic.
Niemniej nic nie zmieni mojego zdania o tej kobiecie. Miała podjeście do zycia i swej rodziny rownie zwyrodniałe, jak jej mąż.
Jadwiga Kowalczyk 10.09.2008 11:25
A tak wygladała kolej rzeczy:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,9916,title,To-ja-przerwalem-koszmar-ofiary-potwora-z-Grodziska,wid,10342537,wiadomosc_prasa.html
Ojciec był zazdrosny o Alicję. Chciał zabić jej narzeczonego siekierą - czytamy w "Super Expresie". Gdy Alicja wyznała swojemu ukochanemu, jaki koszmar przeżywa w domu, Jacek K. postanowił ratować swoją dziewczynę. To on jako pierwszy powiedział policji, że Alicję gwałci jej własny ojciec.
BARBARA Romer Kukulska 10.09.2008 11:22
no dodaje to. co zapomniała. ;)))
mam podbne odczucia jak w ostatnim akapicie, ale byś może problem w pewnym ograniczeniu umysłowym.
BARBARA Romer Kukulska 10.09.2008 11:20
Pani Jadwigo, doskonały komenatrz wydarzenia.
Tylko nie wiem "gdzie ta matka z córka poszła ? dokąd ? u kogo poskarżyła sie i ujawniła? to taki mały detal, ale programu nie widziałam.
Anna Smolińska 10.09.2008 11:19
Zgadzam się w pełni z Tobą co do postawy matki i jej współwiny.