Mieszkańców Pszczyny obiegła wiadomość, że obok ratuszowego zegara usadowiła się brodata postać w czerwonym płaszczu i czapce z pomponem.



Zobacz także:
Artykuły
(27)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.86)
Wiek: 64 | Miejscowość: Pszczyna | Kraj: Polska
O mnie: Pierwsze, to odkrywanie obszarów osobistej niewiedzy. Niczego nie biorę "na wiarę", a stosunek do rzeczywistości określiłbym jako ironiczno sardoniczny.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Stefania Najsarek 07.12.2009 18:55
Rodzice grańcem koili nerwy, no i fajnie.
A Mikołajowi, któremu pewno najbardziej pompon
na czapce drżał, nie dali nawet powąchać?! - a fee!
Aleksander Kast 07.12.2009 18:43
Pewnie Mikołaj chciał sprawdzić skuteczność straży. Może być i tak, że zabrakło mu (niebieskiego oczywiście) paliwa.
Fakt, Jadwigo. Rada była rada, że mogła sponsorować świętego.
lenora kasprzak 07.12.2009 13:20
A myslalam ze Mikolaj radzi sobie dobrze z dachami ,kominami po co ta cala historia ze sciaganiem go z dachu hmm
Jadwiga Kowalczyk 07.12.2009 08:07
Za akcje ratowniczą straży płaci sam Święty, czy wesoła rada miejska? :)))
Autor usunął profil 06.12.2009 22:14
Ileż to małych serduszek drżało w obawie o Mikołaja :) Fajna fotorelacja:)