Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Historia > Samobójcze brygady wojny iracko-irańskiej

Pozycja materiału w rankingach:

16848 miejsce

Dział: Historia

Ocena: 6pkt

Oceń:

Samobójcze brygady wojny iracko-irańskiej


Terroryzm samobójczy wbrew temu co mogą niektórzy sądzić jest zjawiskiem relatywnie świeżym i jego korzenie sięgają końca ubiegłego wieku, a konkretnie konfliktu między Iranem i Irakiem z lat 1980 - 1988.

Ideę, zgodnie z którą należy w imię religii poświęcić swoje życie, wprowadził ajatollah Ruhollah Chomeini, przekonując, że życia składane na ołtarzu walki są niezbędne. Z jego rozkazu Gwardia Rewolucyjna i duchowni przygotowywali młodych ludzi do poświęcania życia w imię islamu. Roztaczano przed młodzieżą wizję raju i zachęcano przeróżnymi hasłami:
Ruhollah Chomeini / Fot. Nieznany
„Bohaterowie piją w raju słodki nektar męczeństwa”

„Wszystko jest za darmo, ogrody, pałace, wspaniałe jedzenie. W pałacach są zastępy aniołów, a oni nie muszą pracować i mogą to wszystko mieć”

Idea Chomeiniego miała swoje korzenie i pewną podbudowę ideologiczną w wydarzeniach które miały miejsce w VII wieku, kiedy to Husajn, następca Mahometa, zginął w zasadzce zorganizowanej przez swojego konkurenta do władzy. Nie chciał się poddać, wolał oddać życie, co stało się wzorem do naśladowania dla następnych pokoleń.

W Iranie podczas wojny z Irakiem obowiązywało prawo, które zabraniało wysyłania na front chłopców poniżej 18 roku życia, bez zgody ich rodziców. Chomeini chcąc je obejść, ogłosił się ojcem wszystkich Irańczyków i dał przyzwolenie na wysyłanie na front młodzieży i dzieci .

Do obozów szkoleniowych przybywały zatem dzieci, które miały nawet 10 lat. Nie rozumieli, co się wokół nich dzieje, ale zafascynowani opowieściami o Husajnie, gotowi byli iść w jego ślady. Dla rodziny był to powód do dumy, a także możliwość dodatkowego zarobku, bowiem chłopcy otrzymywali uposażenie robotnika. Po ich śmierci rodzice mieli pierwszeństwo przy zakupach odzieży, żywności oraz innych artykułów .

W obozach łamano psychikę dzieci – nie było zabawek, kontakt z rodziną był bardzo ograniczony, a płacz podczas nich był surowo karany. Dzień wypełniały mordercze marsze, nauka strzelania i rzucania grantami. Dzieciom kazano dobijać psy ranione przez starszych kolegów, a na tych, którzy nie chcieli tego zrobić, czekała kara. Ściany pomieszczeń zapełnione były portretami Chomeiniego, do czytania był tylko Koran, puszczano też filmy, w których wychwalano walkę wręcz .

O tym, jak skuteczne było to „pranie mózgu”, pokazuje przykład z grudnia 1986 roku, kiedy do oczyszczenia pola minowego zgłosiło się 3 tysiące ochotników, podczas gdy potrzeba było jedynie tysiąca. Ostatecznie tych, którzy mieli wykonać to zadanie, wybierano w specjalnych zawodach. Przegrani wpadali w rozpacz nie mogąc pokazać swojej woli poświęcenia. Dzieci wysyłane na front nosiły na plecach kluczyki, a na plecach widniał napis:

„Mam specjalne pozwolenie imama Chomeiniego na wstąpienie do nieba”

Christoph Reuter w swojej książce „Terroryzm samobójczy” przytacza następującą relację z frontu wojny iracko-irańskiej:

„Wysypali się z okopów i ziemianek, zza wałów i pagórków – tysiące, dziesiątki tysięcy – zbliżali się jako ludzka fala. I wszyscy to prawie dzieci, młodzież, niektórzy z trudem trzymali kałasznikowy, inni po prostu zaciskali tylko pięści, od czasu do czasu ktoś starszy w turbanie zagrzewających ich do boju. A żołnierz obsługujący cekaem strzelał. I strzelał. Strzelał bez końca i strzelał do tych dzieci tak, jak ty byś strzelał do rzędu stojących butelek, po prostu kosił, a przecież to były dzieci. Biegły dalej, przełaziły i przeskakiwały przez zabitych, upadały, a żołnierz przy karabinie strzelał i strzelał. (...) A oni biegli jakby nic nie mogło ich powstrzymać” .

Wojna skończyła się po ośmiu latach. Idea męczeństwa żarzy się już jednak w sercach tysięcy ludzi, a możliwości jej wykorzystania dostrzegają radykalni przywódcy grup terrorystycznych. Od teraz zamiast poświęcać tysiące ludzi dla zyskania kilku metrów terenu, poświęca się kilku, by siać strach w tysiącach serc.

Zobacz także:

Adam Kożuchowski OFFline profil autora

Autor: Adam Kożuchowski

Napisz do autora

Artykuły (7) Galerie (2) Średnia ocen (3.79)

Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: student

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 18

Sortuj komentarze:

Marek Bonarski 31.12.2007 08:18

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 21

raczej po zamachu już nie zobaczą efektów swojej działalności...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Salvatore Jurkowski 30.12.2007 20:49

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 35

Terroryzm to również media ,oglądałem program o tym młodzi ludzie nie tylko wysadzają się w powietrze w imię religii ale też za sprawą medialnego rozgłosu który temu towarzyszy!??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Bonarski 30.12.2007 14:15

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 28

czytałem gdzieś o Assasynach, podobno nawet europejscy władcy składali dary Starcowi z Gór(tradycyjna nazwa władcy). Podobno jeden ze Starców wydał wyrok na pewnego sułtana i wysłano kolejno 124 zabójców. Dopiero ostatni osiągnął cel, poprzedni zaś zostali złapani i zabici. 124! A wszystko dlatego że fedawitom (tak się nazywali assasyńscy "komandosi") dawano za życia zakosztować raju obiecanego przez Koran. Starcy z Gór utrzymywali wspaniałe ogrody, pełne bogactw i pięknych hurys. Zamroczonego narkotykiem fedawitę przenoszono do takiego ogrodu mówiąc mu że to Raj a po śmierci będzie tam mieszkał już na zawsze. Czy po takim przygotowaniu mogli się wahać nad poświęceniem swojego życia? Raczej rzadko...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Kożuchowski 30.12.2007 14:15

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 25

przede wszystkim nalezaloby sie dogadac co do definicji terroryzmu. w 1988 roku bodaj policzyli i wyszlo ich 109. dzisiaj piszac prace zwiazane z terroryzmem wielu autorow ogranicza sie do stwierdzenia "elementem laczacym wszystkie definicje", "elementem wspolnym dla wszystkich...".

jesli nie ma jasnej definicji szerszego zjawiska, to tym bardziej ciezko o definicje zawezajaca.

a wiekszosc fachowcow, tez sie moge poprzerzucac tzw. "literatura fachowa", upatruje w zealotach i asasynach protoplastow "terrorystow" _w ogole_, a nie tylko _terrorystow samobojczych_.

ja sie celowo skupilem na wojnie iracko - iranskiej, bowiem dopiero od tego momentu idea z ktorej wyrosla ideologia wspolczesnego terroryzmu samobojczego wyrosla. byc moze powinienem byl to wyrazniej zaznaczyc.

dodam tylko ze uznaje asasynow za co najwyzej zabojcow samobojcow, a zealotow za siejacych terror wsrod rzymskich zolnierzy a nie terrorystow.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Degler 30.12.2007 14:14

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 27

Dział Historia...
Trzeba chyba przenieść do M3G...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Balkus 30.12.2007 14:01

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 20

+

Warto mówić o takich sprawach. Zastanawiam się ile wspólnego ma przystąpienie do brygad terrorystycznych z poczuciem własnej niskiej wartości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Degler 30.12.2007 13:52

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 37

http://pl.wikipedia.org/wiki/Asasyni

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Degler 30.12.2007 13:52

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 27

Brednie. Nie pada w tekście nawet nazwa sekty asasynów. Niepoważne. Minus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Bonarski 30.12.2007 13:15

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 28

kompromisowo możemy uznać że w XX wieku z terroryzmu samobójczego uczyniono prężnie działającą maszynkę która "produkuje" ofiary w ilościach hurtowych. Zaś do tej pory były to ilości detaliczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Skwarzec 30.12.2007 12:56

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 27

Przepraszam, ale nie rozumiem tego komentarza. Co znaczy "bardziej ciasną jego formę....." (czyli terroryzmu samobójczego). Definicja jest bardzo prosta, czy istnieje "bardziej ciasna" i z drugiej strony "szersza" definicja terroryzmu samobójczego???? I czy "naukowcy nie mają jednolitego zdania na ten temat"??? zawsze można tak napisać, ale mogę spokojnie powtórzyc, że większość fachowców w tej dziedzinie korzeni terroryzmu samobójczego widzi znacznie wcześniej niż z lat wojny iracko - irańskiej. Mogę nawet podać literaturę fachową dla zainteresowanych :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.