Zamachowiec samobójca wysadził się w powietrze w afgańskim urzędzie państwowym zabijając 31 osób, tym samym liczba ofiar ostatnich ataków samobójczych wzrosła powyżej stu.
Poniedziałkowy atak miał miejsce w czasie, kiedy ludzie czekali w kolejce przed urzędem okręgowym po odbiór nowych dowodów osobistych w Imam Sahib, w północnej prowincji Kunduz.
Mohammad Ayob Haqyar - dyrektor okręgu - powiedział dla telewizji Al Jazeera:
Liczba osób zabitych w zamachu wynosi 31 ofiar. Część bardzo ciężko rannych zmarła także w szpitalu. 39 osób jest rannych. Seria ataków wymierzonych w ludność cywilną oraz siły rządowe w ciągu ostatnich trzech tygodni ma miejsce zaledwie kilka miesięcy przed planowanym na lipiec tego roku wycofaniem sił pokojowych NATO z tamtych terenów.
W ostatnim tygodniu w ataku samobójczym w mieście Kandahar zginęło 19 osób, w tym 15 policjantów oraz przedstawiciel afgańskiej inteligencji. Również w Kabulu w ostatnim czasie miały miejsce dwa zamachy. 28 stycznia w ataku w supermarkecie zginęło 8 osób, natomiast 14 lutego śmierć poniosły dwie osoby w centrum handlowym.
Afgańscy oficjele oskarżają żołnierzy NATO o spowodowanie w ostatnim czasie śmierci wielu cywilów podczas operacji przeprowadzanych przeciwko Talibom.
Afgańska policja i armia przygotowują się do przejęcia odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju od 2014 roku. Obecnie na terytorium tego państwa przebywa ok. 140 tysięcy żołnierzy sił międzynarodowych.
Źródło:
Al Jazeera