Facebook Google+ Twitter

Samochód, który spełni Twoje marzenia

W obliczu kryzysu, który dotknął branżę motoryzacyjną, producenci coraz częściej korzystają z pomocy psychologów oraz speców od reklamy i wywierania wpływu. Po prostu coraz trudniej się przebić na zatłoczonym i wyrównanym rynku.

 / Fot. PAP/ FrydrykowskiWydaje się, że bezpowrotnie minęły czasy, gdy samochód był narzędziem, które nam służyło i pomagało w codziennych zajęciach. Liczył się silnik, ewentualnie kolor i kilka drobiazgów uprzyjemniających podróżowanie. I wbrew pozorom było to całkiem niedawno. Pod koniec lat 90. przychodziło się do salonu po swojego wymarzonego volkswagena, peugeota czy seata. Z reguły wymarzony okazywał się pierwszym z brzegu, z gorszym wyposażeniem, ale ważne, że był. To był zakup na lata. Tym autem się po prosu jeździło. Co było najważniejsze? Nie sprawiał problemu i dawał dużo radości. Po czasie przyzwyczailiśmy się do tego, że to my raczej dostosowujemy się do niego, a nie on do nas. Ważne, że był to np. kombi, przynajmniej w teorii, bo pomimo nieforemnego bagażnika i braku możliwości złożenia tylnej kanapy, przynajmniej z nazwy byliśmy posiadaczami bardzo pojemnego samochodu.

Samochodowy zawrót głowy

Wraz z olbrzymim postępem techniki, który przyniósł początek XXI wieku zmieniło się również nastawienie do samochodu. Przede wszystkim zapytano klienta czym dla niego jest bezpieczeństwo, funkcjonalność, komfort itd. Pojęcia te zostały zredefiniowane i wywrócone do góry nogami. Po prostu znaczenia nie nadawał już im producent, ale ostateczny odbiorca.

Świetnym przykładem może być tutaj samochód volkswagen Touran, gdzie funkcjonalnym przestało być to, że ma duży bagażnik, pięć drzwi i dzieloną kanapę, ale to, że ustawienia foteli można zmieniać na 72 sposoby, że posiada kilkadziesiąt różnych schowków, że może mieć podwójną podłogę bagażnika i uchwyty do mocowania bagażu. To nowoczesna rodzina ma nadawać nowy wymiar pojęciu funkcjonalność i innym.

Konkurencja na rynku zaczęła być ogromna. Nastąpił niesamowity postęp techniczny, co zaowocowało nowoczesnymi, ekonomicznymi silnikami, rewolucją elektroniczną w samochodach oraz wielością nowatorskich rozwiązań konstruktorskich powstających w oka mgnieniu. W ostatnich latach nastąpił wysyp nowych modeli u niemal wszystkich koncernów samochodowych. Pojawiają się nie tylko kolejne odsłony znanych już modeli, ale również zupełnie nowe koncepcje, którymi próbuje podbić się serca odbiorców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

"Samochód przestał być środkiem lokomocji, a stał się kompilacją inspiracji, ambicji, pasji, pomysłowości i wielu innych naszych cech."

Według mnie samochód nigdy nie był zwykłym środkiem transportu. Narodził się z kultu maszyn (w myśl hasła "MMM"), miał dawać ludziom wolność, sprawiać radość i przy okazji umożliwiać szybki transport. W miarę jedzenia apetyt rośnie - wie to każdy, dlatego to normalne, że producenci, chcąc pozyskać nowych klientów, "faszerują" swoje "wyroby" czym tylko się da. Według mnie nic w tej kwestii się nie zmieniło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli chodzi o naturę ludzką to zdecydowanie się zgadzam. Mówiąc o fenomenie naszych czasów dalej się będę przy tym upierał. Dlaczego? Ponieważ kiedyś rzeczywiście też był przepych, natomiast specyfiką motoryzacyjnej codzienności jest to, że zaspokaja się wyszukane potrzeby jak najszerszej grupy odbiorców. Przykład: nowy volkswagen Polo: autko miejskie z możliwością nawigacji satelitarnej, dwusprzęgłowej automatycznej skrzyni biegów, turbodoładowanego silnika, kierownicy multifunkcyjnej. Są to rozwiązania niedostępne do niedawna dla tej klasy samochodów. Wniosek: to klient, a nie producent wyznacza standardy. Kto szybciej to zauważa, ten szybciej odnosi rynkowy sukces

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja dla odmiany jeżdżenia samochodem nie lubię. Za każdym razem kupuje samochód innej marki zwykle z segmentu premium - tak dla testów. Po latach doszedłem do banalnego wniosku - nie ma samochodu idealnego. Czy Mercedes, Audi, Jaguar czy Land Rover - każdy ma plusy i minusy. Ale nie zgodzę się z autorem, że teraz jest inaczej. Jak samochodów jeszcze nie było, bogaci ludzie zamawiali karety zdobione złotem i szlachetnymi kamieniami, zaprzęgali wspaniałe konie. A nie służyło utylitaryzmowi a tylko emocjom. Pałace też budowali z przepychem, choć mogli mieszkać w skromnym domku. Taka jest ludzka natura......

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niezły tekst. Gratuluję. Lubie jeździć, jestem chyba dobrym kierowcą. Jeżdżę od wielu lat i nigdy nie miałam nawet stłuczki. Moje auta to tylko Hondy - mam już trzecią. Niestety zawsze kupowałam używana, ale były i są świetne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.