Pozycja materiału w rankingach:
Nie tylko korki dają się we znaki wrocławskim kierowcom. Ich kolejną zmorą są szybomyjki - dzieci, czające się na co ruchliwszych skrzyżowaniach, gotowe umyć szyby aut, choćby wbrew woli ich właścicieli.
Zwykła myjka, plastikowa butelka z wodą i rozcieńczonym płynem do mycia naczyń - oto standardowy zestaw wrocławskich szybomyjek. Większość z nich ma po kilkanaście lat, choć zdarzają się starsi. Ruszają do ataku, gdy tylko zapali się czerwone światło. Nie pytają o zgodę, nie akceptują odmowy - wylewają płyn na szybę, rozcierają go kilkoma ruchami i czekają na reakcję kierowców. Jeśli ci są zbyt agresywni, zostawiają zamazaną szybę i podchodzą do kolejnych aut. Jeśli kierowca machnie ręką i zgodzi się na tej wątpliwej jakości usługę, mogą liczyć na całkiem spory zarobek.
Dobrze nie jest jednak wrocławskim kierowcom, wobec których dzieci potrafią być naprawdę nieprzyjemne. Celowe zamazywanie szyb, krzyki, wyzwiska, a nawet rysowanie aut - to najczęstsze kary za nieopłaconą usługę. Ale płaci wielu, choćby dla świętego spokoju. Wyprowadzeni z równowagi kierowcy dają jednak upust swoim emocjom na stronach internetowych, gdzie aż roi się od poświęconych szybomyjkom forów i wątków. Większość internautów nie pozostawia na nieletnich "usługodawcach" suchej nitki.
Trąbienie na środku skrzyżowania nie jest jednak najszczęśliwszym pomysłem. O wiele lepsze wydaje się uruchomienie wycieraczek, które skutecznie uniemożliwi nastolatkom dostęp do szyb. Niestety, rozwiązania te nie zawsze uchronią nas przed pomazaniem auta czy wysłuchaniem wyzwisk. Dlatego też ważne jest, aby kierowcy zaprzestali dawania szybomyjkom pieniędzy. To jedyny sposób, aby ich zniechęcić.Zobacz także:
Artykuły
(75)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.46)
Wiek: 26 | Miejscowość: Chojnów | Kraj: Polska
O mnie: Robię w literaturze. ;) Kontakt: joanna.pachla@gmail.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 12.08.2010 18:31
Zamiast ścigać wygłodzone dzieci poszukujące środków do życia ;lepiej zająć się politykami by budżet państwa był dodatni a dzieci otrzymywały z niego dywidendę i to co autor tego tekstu proponuje w Konstytucji Mieszkańców Planety Ziemia dla wszystkich; http://syneloi.wordpressy.pl/.
Joanna Pachla 11.08.2010 22:46
W sumie masz rację. Tylko wiesz, żal mi tych biednych policjantów, którym się wiecznie za wszystko obrywa. Skoro samo prawo związuje im ręce, to co mają robić? Ale fakt - to(jakkolwiek by na to nie patrzeć) ich obowiązek...
Andrzej Wiosna 11.08.2010 20:13
Nie rozumiem Joanno,jaka jest Twoja intencja w tej dyskusji teraz.Piszesz tekst o szkodliwości tego procederu (tak zrozumiałem) i proponujesz jakąś okrężną drogę rozwiązywania problemu.Przecież w tym artykule,sama zawarłaś myśl,że powinno się uczulać kierowców, żeby powiadamiali straż miejską i policję o niebezpieczeństwach wynikających przy okazji tego zjawiska.To po co kierowcy maja zawiadamiać te służby?Jeszcze raz powtarzam.Są służby odpowiedzialne za zapewnienie i przestrzeganie bezpieczeństwa na drogach,mają za to płacone i obywatele mogą (ale nie muszą) te służby wspierać (informując je właśnie).
Niech w tym kraju wreszcie, każdy robi to co do niego należy.Mnie i Tobie Joanno nikt nie płaci za pomysły w tym temacie.Służbom
płacą.A co do ubioru tych dzieciaków,to nie zauważyłem nic szczególnego,wielu z nich to bystrzaki z osiedla.Jest takie skrzyżowanie w Bydgoszczy.Grupa chłopców czeka w krzakach przed skrzyżowaniem ,czasem są z nimi nawet dziewczyny.Nie wyglądają na dzieciaki z marginesu społecznego.Samochody stają,chłopaki wyskakują,ich kobiety zostają za krzewami,czekają.
To jest jak powiedziałaś po prostu biznes.Nielegalny proceder wyłudzania pieniędzy pod presją.Opracowany ,obliczony na zaskoczenie,zastraszenie klienta.To jest małe (w swoim ciężarze gatunkowym) przestępstwo,od którego droga może prowadzić dalej.... Pobłażliwość nie jest dobrym pomysłem na łamanie prawa,choćby nawet przez dzieciaki.
Joanna Pachla 11.08.2010 19:12
Szczerze mówiąc nie widziałam jeszcze, żeby za mycie szyb brało się dobrze ubrane, zadbane dziecko. Stąd wniosek o patologii. Wiek nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli to będzie nawet szesnastoletni cwaniak, to co? Przez kolano go? Widzi pan, panie Andrzeju, policjanci to tacy ludzie, jak my. Ich też obowiązuje prawo. Dostępne środki walki z szybomyjkami są niewystarczające, ale cóż z tego? Co innego mogą zrobić? Proszę się uważnie zastanowić, może znajdzie pan skuteczny sposób. Im więcej ludzi, tym więcej pomysłów. ;)
Andrzej Wiosna 11.08.2010 19:05
Te dzieciaki,to niekoniecznie tylko patologia.Jest tam wielu (powiedziałbym większość) nastoletnich cwaniaków,którzy wykorzystują
tok rozumowania ,taki jaki przed chwilą zaprezentowałaś.Policja-czyli organ odpowiedzialny za ukrócenie tego procederu ma znaleźć
sposób skuteczny-to wszystko.Niech robią to udolnie po prostu.Tam gdzie jest kasa-czyli mandaty-potrafią się zaangażować?
Joanna Pachla 11.08.2010 18:59
Ależ się zajmuje, panie Andrzeju. Tylko że dość nieudolnie. Na widok radiowozu dzieciaki uciekają, a nawet, jak uda się je dorwać, to co? Mandat, którego nie zapłacą? Odprowadzenie do domów, gdzie czekają patologiczni rodzice, którzy w poważaniu mają to, co robią ich dzieci? To za niska szkodliwość społeczna, aby można wyciągać od tych dzieci większe konsekwencje.
Andrzej Wiosna 11.08.2010 18:55
Patrząc w ten sposób, nie załatwi się tego.Jeden przestanie płacić-drugi będzie płacił.To nie jest biznes Joanno-to jest wyłudzanie pieniędzy,nielegalny proceder.Tym powinna zająć się policja.Ze względów na bezpieczeństwo na skrzyżowaniu i ze względu na łamanie prawa.
Joanna Pachla 11.08.2010 18:50
Niektórzy mają jeszcze lepsze sposoby. Na poprawę humoru - film: http://www.youtube.com/watch?v=yBl-lPk8EFo&feature=related ;)
Joanna Pachla 11.08.2010 18:50
Wystarczyłoby, gdyby ludzie przestali im płacić. Ostatnio, gdy staliśmy na skrzyżowaniu, jeden mały (na oko z 10 lat) dostał papierową dychę od kierowcy samochodu przed nami. Pracował na nią 20 sekund. Nie dziwię się więc, że im się interes opłaci...