Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28650 miejsce

Samolot jest lepszy niż samochód – jeśli cię stać…

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-08-05 08:58

Jeszcze kilka lat temu mogli sobie na nie pozwolić tylko najbogatsi Polacy: Zygmunt Solorz, Jan Kulczyk, Zbigniew Niemczycki czy Leszek Czarnecki. Dzisiaj samolot albo helikopter to już żadna ekstrawagancja.

Tadeusz Gołębiewski bardzo lubi latać, i to nie tylko do pracy. 63-latek licencję zrobił załkiem niedawno Obecnie to podstawowy środek transportu, na który stać również ludzi ze średniej półki polskiego biznesu.
Przedsiębiorcy zdają sobie sprawę, że posiadanie samolotu nie jest aż tak dużym wydatkiem, a oszczędność czasu jest szalona. No i nie muszą się przejmować kiepskimi drogami – wyjaśnia Katarzyna Krasnodębska, rzeczniczka prasowa Urzędu Lotnictwa Cywilnego w Warszawie.
– Dzięki lataniu milej się pracuje – przekonuje Jacek Masior z Gliwic, właściciel dwóch firm w branży przemysłowej (Uniko) i nieruchomości (Vector Investment). Bardzo często lata w interesach do Jeleniej Góry, Warszawy czy na Mazury. Za każdym razem oszczędza wiele godzin i sił, które inni, na dole, tracą stojąc w korkach albo jeżdżąc po koleinach.

Zawsze z zawodowcem

Hotelarz Tadeusz Gołębiewski od kilku tygodni lata francusko-niemieckim eurocopterem wartym 2 mln euro. – Wziąłem go w leasing. Miałem już dość podróżowania samochodem przez całą Polskę, tych dziur, policji na każdym skrzyżowaniu. Po przejechaniu z Radzymina pod Warszawą do Wisły byłem zmęczony. Teraz lecę sobie półtorej godziny, no i jestem niezależny – zapewnia właściciel trzech hoteli w Wiśle, Białymstoku, Mikołajkach (czwarty buduje w Karpaczu) oraz wytwórni wafli pod Warszawą.

Gołębiewski Wisłę odwiedza średnio raz na półtora tygodnia. Ląduje na dachu garażu i po kilku godzinach wyjeżdża. – Od czasu, gdy zrobiłem licencję pilota, lepiej mogę doglądać interesu – przekonuje 63-latek, który lata zawsze z zawodowym pilotem. Dla bezpieczeństwa.

W hangarach na lotnisku w Bielsku-Białej swoje maszyny trzyma kilku biznesmenów. Nie wszyscy chcą, żeby o nich pisać. – Urząd skarbowy sobie tylko na kark ściągnę – przekonuje prezes dużej firmy z Cieszyna, właściciel amerykańskiej cessny.

Dariusz Rosiak licencję pilota ma odsześciu lat, a samolot od trzech. Lata wyłącznie w interesachFiskusa nie boi się Dariusz Rosiak, właściciel firmy Nobile produkującej deski do kajtboardingu i snowboardu. Spotykamy się na płycie przed hangarem. Piper PA 32 już na nas czeka – nowy samolot jest wart 600 tys. dolarów, ale on dużo taniej kupił używaną maszynę.

– Testujemy deski na Helu, Korsyce, w Chorwacji i gdybyśmy wszędzie mieli jeździć samochodami, to przegralibyśmy z zagraniczną konkurencją – wyjaśnia 54-latek.

Więcej, ale ciągle mało

Pod koniec 2004 roku w Polsce było zarejestrowanych 479 maszyn. Rok później liczba ta wzrosła do 533, a w lipcu tego roku w rejestrach Głównego Inspektoratu Lotnictwa Cywilnego figurowało już 555 samolotów i helikopterów, których właścicielami są firmy albo zamożne osoby prywatne. – Statki powietrzne zarejestrowane w Polsce stanowią zaledwie 2 proc. wszystkich zarejestrowanych na naszym kontynencie. Wyprzedzamy chyba tylko Albanię – mówi Błażej Krupa, prezes Krajowego Towarzystwa Lotniczego.

Najtańszą awionetkę, na przykład dwuosobową cessnę 150, można mieć już za 100 tys. zł. To mniej niż trzeba zapłacić za dobrego jeepa... Gorzej z licencją na pilota. Kurs trwa cały sezon, trzeba przejść badania lekarskie, zaliczyć aż dwanaście przedmiotów i wylatać co najmniej 50 godzin. No i jeszcze cena – podstawowe szkolenie kosztuje 30 tys. zł.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Słyszałem że w Angli i Australi można zrobić licencje bez żadnych trudności i badania są ponoć łatwiejsze;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.