Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

44142 miejsce

Dział: Wolna myśl

Ocena: 49pkt

Oceń:

Samotne serce w tłumie


Każdy z nas ma nieraz poczucie samotności. Ono dopada człowieka w różnych miejscach i okolicznościach.

Samotne dwa kwiatki? / Fot. Mirosława Kasowska To się zdarza, to normalne. Dotyczy nas jako pojedynczej osoby, ale czy można być w tłumie, funkcjonować normalnie, cieszyć się rozmawiać a jednocześnie odczuwać ogromną samotność? A ten tłum to ile osób? Sto, pięćdziesiąt, dziesięć a może jedna?

Z czego bierze się samotność? Z odrzucenia, poczucia wyalienowania, krzywdy, słabości, z zamknięcia się w bólu chorobowym niezrozumiałym dla innych? Tak, to są te powody. Radzimy sobie z nimi w różny sposób. Terapie, leki, mityngi terapeutyczne i wszelkiego rodzaju autoterapie.

Ale jeśli jesteś samotny z powodu serca? I nie dlatego, że jest słabe. Na to wystarczy wizyta u kardiologa. Twoje serce kocha, bije w rytm miłości i potrzebuje tylko tego drugiego serca, aby się cudownie dostroić. Tylko wtedy jest zdrowe. To drugie serce, to najukochańsze jest daleko, może blisko, ale nie ma go tuż przy tobie. Wtedy jesteś sam jak na biegunie. Na to nie ma lekarstwa, terapii. Pozostajesz sam z tym niemiłosiernym bólem, rzucasz się w wir pracy, spotkań. Stykasz się też z odwiecznym pocieszycielem strapionych - alkoholem, szukasz powiernika i nic nie pomaga. Jeżeli jednak to drugie serce tak samo choruje, to jest to jedyna znana na świecie Zdrowa Choroba - Miłość.

Zobacz także:


Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 27.10.2010 19:17

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 43

Naukowcy twierdzą, że miłość to nic innego jak proces chemiczny który trwa kilka lat. Podwyższają się współczynniki kilku hormonów dlatego czujemy taki błogostan. Pewnie mają racje ale czy komuś to przeszkadza? Chemia zaprawdę jest wspaniałą dziedziną nauki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elżbieta Romaniak 20.03.2010 15:14

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 50

Ja również chcę tej ZDROWEJ CHOROBY zwanej MIŁOŚCIĄ:)) Ona jest balsamem dla duszy...chociaż z powodu Miłości też się cierpi, ale nie w pojedynkę...:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 14.03.2010 20:00

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 34

Ja to bym chciała być nieuleczalnie chora...
i zachorować na - Miłość.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Ukleja 14.03.2010 15:34

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 53

Dobrze że podejmuję się takie tematy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.