Pozycja materiału w rankingach:
Każdy z nas ma nieraz poczucie samotności. Ono dopada człowieka w różnych miejscach i okolicznościach.
To się zdarza, to normalne. Dotyczy nas jako pojedynczej osoby, ale czy można być w tłumie, funkcjonować normalnie, cieszyć się rozmawiać a jednocześnie odczuwać ogromną samotność? A ten tłum to ile osób? Sto, pięćdziesiąt, dziesięć a może jedna? Zobacz także:
Artykuły
(33)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.64)
Wiek: 54 | Miejscowość: warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 27.10.2010 19:17
Naukowcy twierdzą, że miłość to nic innego jak proces chemiczny który trwa kilka lat. Podwyższają się współczynniki kilku hormonów dlatego czujemy taki błogostan. Pewnie mają racje ale czy komuś to przeszkadza? Chemia zaprawdę jest wspaniałą dziedziną nauki.
Elżbieta Romaniak 20.03.2010 15:14
Ja również chcę tej ZDROWEJ CHOROBY zwanej MIŁOŚCIĄ:)) Ona jest balsamem dla duszy...chociaż z powodu Miłości też się cierpi, ale nie w pojedynkę...:))
Lidia B. Borys 14.03.2010 20:00
Ja to bym chciała być nieuleczalnie chora...
i zachorować na - Miłość.))
Grzegorz Ukleja 14.03.2010 15:34
Dobrze że podejmuję się takie tematy.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)