Warto czasem odkurzyć stare winylowe płyty lub pójść do sklepu i kupić stare nagrania. Usiąść wygodnie w fotelu i rozkoszować się pięknym brzmieniem stereofonicznym. I być wśród ludzi – a tego chyba nie daje nam ukochany, plastikowy iPod.
Zobacz także:
Artykuły
(35)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 25 | Miejscowość: Konin | Kraj: Polska
O mnie: Sympatyczny. W muzyce siedze od 'małego', fan-pasjonat heavy/thrash/hard/blues i innych. Zapraszam na gg (7628946) i mail (widman1987@o2.pl).
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Widełka 01.04.2008 10:09
Może powinienem dodać, że chodzi głównie o młodych ludzi... Bo Ci, którzy używają iPody do zabicia nudy to się zgodzę, jest bardzo użyteczne. Ale są tacy, którzy non-stop w tym łażą i nie mają siły wyjść do sklepu i coś kupić. A co do taniej komerchy - ile takich płyt wychaczysz rocznie? 10? To już będzie sukces.
Klara Maj 31.03.2008 18:54
wiesz co
w dużej mierze masz rację
ale chyba nie jest aż tak źle?
ostatnio wyhaczyłam Amy Winehouse, albo amy Mcdonalds, ktore nie są tanią komerchą, albo Leslie Feist.
i choć mam ipoda, to używam go tylko w samolocie zabijając nude i tak samo nie chce mi się wgrywać w niego melodii a płyty kupuje nałogowo.
nie smęc:>
duch w narodzie nie ginie:>
Aleksander Kast 31.03.2008 16:58
+ Rozumiem pasję. Różne gadżety umilają życie ale...
Smakowanie to rozkosz dla zmysłów. Zdaje się byc znane tylko nielicznym.
Kuba Kubajewski 30.03.2008 18:03
no niby tak Adamie, ale mp3 to wygoda i nie kazdy ma wypchany odtwarzacz najwiekszymi hitami singlami, a krazki Lao Che to znakomity dowod ze liczy sie album nie hit
Wioleta Lepa 30.03.2008 09:30
Zgadzam się z poprzednikiem, temat rzeczywiście na niejeden materiał, noi niestety albo jak dla kogo, stety, masz trochę racji. Sama zaliczam się do osób z słuchawkami na uszach, bardziej ze zwględu na to, ze nie lubię słuchać bzdurnych rozmów albo pijackich bełkotów w autobusach którymi muszę jeździć. I szczerze mówić, nie pamiętam już, kiedy ostatni raz kupiłam jakąs płytę. Nawet nie dltageo, że szkoda mi pieniędzy, tylko nie lubię ich wydawać na kicz.Pozdrawiam:)
Rafał Suś 29.03.2008 16:27
(+) dobry temat, jak dla mnie rzeka.
nie jestem wrogiem iPod czy innych mpTrójek, ze względu na ich praktyczność.
Mądre spojrzenie na obecne podejście do muzyki-czasoumilacze "łatwe proste i przyjemne" single, Random na playliscie-sieczka nie muzyka
mało jest osób które skupią sie na jednym artyście na tyle długo aby ocenić album jako całość, a nie tylko kilka przewodnich utworów.
np. "Tubular bells" Mike Oldfield
"Made in Japan" Deep Purple
i jeszcze parę innych genialnych płyt
ale chyba nie jest aż tak źle, ponieważ dobre płyty powstają, nie są promowane. Ciężko przenikają do mediów, ale cały czas gdzieś tam się rodzą.
Happysad, Akurat - pierwsze z brzegu przykłady zespołów które nie tworzą zbioru singli a albumy, składające sie w jedną całość.
Albumy które tracą gdy się wciśnie funkcje random.