Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

181153 miejsce

„Samotność” w sieci tylko dla kobiet!

”Jeśli Twój partner przesiaduje przy komputerze, a kiedy zaglądasz mu przez ramię, szybko wygasza ekran, może to znaczyć jedno: uprawia seks wirtualny!”

Z nadmiaru wolnego czasu wynikającego z pobytu w poczekalni szpitalnej oraz nieskrępowanej ciekawości, przejrzałem dość popularne czasopismo tak zwanej: „prasy kobiecej”. Po paru stronach z ciuszkami, wyśmienicie wyglądającymi potrawami, a zaraz po nich stronami z dietą, odkryłem pełną rewelacji rubrykę: „Sprawy intymne”! Na jej łamach poruszano temat osób, które spędzają samotnie długie godziny przed ekranami swoich komputerów, plotkując, flirtując, a nawet uprawiając wirtualny seks (?). W związku z powyższym ogłoszono alarm i udzielono dwojakich porad:

Gdy robi to Twój mąż: „...i robi to nieustannie – masz problem. Nie obwiniaj siebie. Nie usprawiedliwiaj go, jeśli zaniedbuje Cię seksualnie. Jeśli w porę nie uświadomisz sobie, że jesteś w potrzasku, będziesz żyła w poczuciu winy. Ten typ mężczyzn się nie zmienia, mimo że wciąż się starasz...()” .

Gdy robisz to Ty: „...nawiązujesz w Internecie przelotny flirt z obcym mężczyzną, na czacie zwierzasz się Twojemu „idealnemu” facetowi, ponieważ w domu czeka na Ciebie wymagający, ale nieskory do erotycznego dialogu i eksperymentów mąż. Nie zadręczaj się wyrzutami sumienia! Kobiety szukają w tego typu przyjemnościach nie tylko wyładowania seksualnego, ale przede wszystkim poczucia, że wreszcie mogą być sobą (cóż za deklaracja?! – przypis autora). Mogą być kobiece, perwersyjne i nieobliczalne, bez ponoszenia konsekwencji, na co nie mogą sobie pozwolić w codziennym życiu. () ...Ale odrobina szaleństwa nie zaszkodzi!”

Zastanawiam się… Kogo ten artykuł obraża? Kobiety? Mężczyzn? Chwila, przecież to czasopismo „kobiece”: Aaa... Nam wolno, Wam nie! Czy jest to uczciwe potraktowanie obu płci i rzetelne omówienie problemu? Czy to jakaś nowa odmiana feminizmu? Czyżby jak w „epoce kartek na mięso” są równi i równiejsi?!

Co w ogóle kryje się pod pojęciem seks wirtualny? Mamy już tak doskonałą technikę? Czy może autorka artykułu jest zagorzałą wielbicielką science-fiction? A może rady są udzielane z wyprzedzeniem, prewencyjnie, zgodnie z hasłem „na zimne dmuchaj”?

Chyba że oglądanie stron o erotycznych treściach jest owym seksem wirtualnym? Zaraz, w takim razie oglądanie programów typu reality show, które na łamach owego czasopisma są wychwalane - także! Ba: nawet oglądanie rubryki, której urywki tutaj przytaczam, też! Ale ze mnie świntuch. Jestem pewnie, „typem tego faceta, który się nie zmienia pomimo starań”. Jak ja teraz żonę znajdę? Chyba założę sobie Internet i z niecierpliwością będę wyczekiwał na rozwój techniki z zakresu wirtualnego seksu.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ehm, ostatni komentarz (od "Agaty") wysłalem ja. Zapomniałem, że ostatnio logowała się tu żona i nie przelogowałem się. Przprszm.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aż zastanawiam się jak doszło do tego, że ten tekst (w prawie kobiecej) w ogóle się znalazł. Mam wrażenie, że pisała go 26-letnia kobieta, "zrobona" na 20 lat starszą, która nie wie czemu "nie wychodzi" jej z facetami (i nie wie dlaczego; przepraszam, wie: bo faceci to świnie). I mimo wszystko współczuję jej, to musi być straszne żyć w świecie takich wyobrażeń i takich relacji z innymi ludźmi. Nie życzyłbym tego najgorszemu wrogowi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sex wirtualalny jes tostatnio bardzo popularny w necie.W Google mozna znalesc okolo 168 000 stron gdzie jest wzmianka o cyberseksie...Pewien serwis adresowany do nastolatkow,wprowadzil nawet procedury bezpieczenstwa.Pogawetki mlodziezy byly tak gorace,ze moderatrorzy pracujac w pocie czola nie dawali rady.Czaty i fora,gdzie mlodzi ludzie fantazjuja elektronicznie sa rajem dla pedofili,ktorzy tylko czekaja na samotne duszyczki.Tematy Sexu pod kazda postacia sa caly czas trendy,dlatego kolorowe gazetki zasypuja nas lawinami sexopowiesci,sex trikow itp Na wszystkie gorace artykuly misimy jednak patrzec z
przymrozeniem oka;nog na zyrandol kazdy nie moze powiesic..a,ze Jadzia z Kowna miala jednej nocy 12 orgazmow..to tylko mozemy jej zazdroscic ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obraża obie płcie. I uczy moralności Kalego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.