Facebook Google+ Twitter

Samowola budowlana, czyli krzyż pamięci

Krzyż postawiony na krakowskich Błoniach, okazał się samowolą budowlaną. Komitet powołany do jego obrony, zapowiedział nieustępliwą walkę. Czy górą w tej walce będzie teoria prawa, czy praktyka rzeczywistości?

Służby miejskie uznały za samowolę budowlaną 6,5 metrowy dębowy krzyż, którego to 13 maja osadzono na wcześniej przygotowanym fundamencie. Osadzającymi krzyż było Towarzystwo im. Parku Jordana, zaś miejscem osadzenia krakowskie Błonia. Osadzający ów element budowlany, zapewne świadomi byli łamania prawa, jednakże zakładali chyba, że symbolika obiektu przygniecie literę prawa, jak to już wielokrotnie miało miejsce w takich przypadkach. Krzyż stanął w piątek, w sobotę z nieodzownym przy tego rodzaju wydarzeń pokropkiem, zapowiedzieli się przedstawiciele kurii, a tu nagle szast prast i po krzyżu. Wredni służbiści oddelegowani przez zarząd miasta, krzyż zdemontowali i nakazali prezesowi Towarzystwa im. Parku Jordana Kazimierzowi Cholewie, usunąć
z tego miejsca łamiący prawo element budowlany.

Jak nie trudno się domyślić, wszczęto larum, Towarzystwo zawrzało i zagotowało, w efekcie czego powstał, jak to zwyczajowo ma miejsce w takich sytuacjach, komitet. W tym przypadku Komitet Krzyża Pamięci Jana Pawła II.

Tak więc w sobotę, miast kuriewnej delegacji z kropidłami, zgromadziło się przy legalnie, czyli nie łamiącym prawa budowlanego Kamieniu Papieskim ok. 70 osób. Prezes Komitetu Krzyża Pamięci Jana Pawła II - Kazimierz Cholewa, zapowiedział nieustępliwą walkę o krzyż. Nie wspomniał czy w walce tej, podeprze się stosownymi pozwoleniami budowlanymi, ale łatwo zgadywać, że nie.
Póki co, bojówki Towarzystwa oznakowały teren jako swój, wbijając paręnaście mniejszych krzyży.

Szkoda, bo jako najzwyklejszy turysta ponownie z chęcią mógłbym odwiedzić to urokliwe miejsce, ale nie lubię wchodzić na czyjeś terytorium.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl , Gazeta Krakowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

@ Arkadiusz Chmielowiec
> Mniejszość zawlaszczająca prawa więkzości.
A może jest dokładnie odwrotnie w tym quasi-wyznaniowym państwie?
> Panowie weżcie się w koncu za rozliczanie swoich politykow z czynow a nie dyktowac naszym co mają robić).
A kto to są my i oni, bo nie rozumiem tego podziału?
> Nowe które w tym kraju jest za slabe by narzucać swoją wizję świata innym
Kto lub co jest to nowe?
> Nie o prawo wam wolnomyśliciele chodzi nie o prawo.
A o co chodzi wolnomyślicielom?

Komentarz został ukrytyrozwiń

" ..ile samowoli budowlanych było znacznie niebezpieczniejszych .." - panie Witoldzie, poprawnie jest - ktoś postępuje bezprawnie to ja też mogę, ktoś kradnie to ja też, ktoś jezdził dziecięć razy mpk bez biletu to ja ten raz mogę, a tu przyłapany zdziwiony - dlaczego ja mam ponosić konsekwencje, przecież inni sa gorsi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teoria prawa kontra rzeczywistość? Wymowne pytanie w tym artykule. Mniejszość zawlaszczająca prawa więkzości. Mniejszość roszcząca sobie palmę pierwszeństwa. Żyjemy w państwie demokratycznym a nie wyznaniowym. W państwie w którym rządzą ludzie wybrani wolą większości. W państwie w którym większość walczy o równe prawo ksztaltowania przestrzeni publicznej i kultury. Rodzi się ewidentnie nowe uważające się za światlejsze i jawnie wyrażające pogardę do innego (patrz wyrażenie "ciemnogród"). Nowe - stare bo komunę, nie i fakty i mity to jedno i to znamy. Bo masonerię znamy i socjalistyczną międzynarodówkę też znamy.
Nowe któremu wydaje się że ma prawo pouczać i narzucać wolę decydentom demokratycznie wybranym przez pogardzaną większość (Panowie weżcie się w koncu za rozliczanie swoich politykow z czynow a nie dyktowac naszym co mają robić).
To walka o ksztalt przestrzeni publicznej, o wplyw autorytetow na życie publiczne, o wybór tych autorytetów. Bo tu nie chodzi o zlamane prawo bądżmy szczerzy. Byle dobrej woli obu stronom nie zabraklo to do jakiegos kompromisu dojdzie. Byle nie nienawiść. Nowe które w tym kraju jest za slabe by narzucać swoją wizję świata innym to wola o pomoc kolegów obcokrajowców.
Nie o prawo wam wolnomyśliciele chodzi nie o prawo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.05.2010 14:22

Głos sprzeciwu, jednak sprzeciw wobec państwa totalnego (czy już ono jest, czy to wstepne projekty) Niby kwestia bezpieczeństwa ma sie liczyć, jasne że tak? To ile samowoli budowlanych było znacznie niebezpieczniejszych (bo przepisy choćby bhp były lekceważone) i czy też taka aktywność przejawiała się ze strony TYch, którzy przestrzegają rzekomo przepisów prawa budowlanego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Czy górą w tej walce będzie teoria prawa, czy praktyka rzeczywistości?
Przeciętny obywatel już dawno mógł się zorientować, że żyje w państwie quasi-wyznaniowym. Ale coraz częściej zamiast oczekiwanej pokory wobec takiego bezprawia podnoszą się głosy sprzeciwu. I chyba to właściwa droga do powrotu do konstytucyjnego państwa. Politycy i urzędnicy państwowi są zwykle koniunkturalni i lękliwi, ale kiedy widzą sprzeciw społeczny muszą się za nim liczyć, a co rzetelniejszym dostarcza on odwagi i argumentów do przywracania ładu społecznego i pohamowania rozzuchwalonego ciemnogrodu i jego prowodyrów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.